Menu
A+ A A-
  • Robert
  • Kategoria: O lidze
  • Odsłony: 1589

  Druga kolejka naszej ligi rozegrana w sobotnie popołudnie była dosyć ciekawa. Można było oglądać mecze pełne ekspresji jak i monotonne kopanie piłki. Oczywiście przepraszam za moją trywialność, ale to moje subiektywne odczucie.

  Rozpoczęliśmy meczami grupy II.

  W pierwszym meczu Terra Geodezja, właściwie odprawiła TT Team już po kilku minutach gry. Zawodnikiem, który był największym niebezpieczeństwem dla Tetetek był Dominik Żak, strzelec 5 bramek. 5-1 do przerwy ustawiło mecz, a ambicja Tetetek nie dała rezultatów, gdyż zawodnicy grają zbyt indywidualnie, strzelają z nieprzygotowanych sytuacji i na ich tle Terra była wielka. Trzy punkty dla Terra Geodezji, a końcowy wynik meczu to 3-8.

  W spotkaniu Huraganu z Olimpią miało się dziać. Tyle tylko, że działo się  po stronie Olimpii. Chłopaki z meczu na mecz powinni prezentować się coraz lepiej. Pierwszymi symptomami tego było właśnie spotkanie z Huraganem, który na tle Olimpijczyków prezentował się bezbarwnie. Do przerwy 3-0 a końcowy wynik 8-2 to odzwierciedlenie tego co działo się w sobotę w tym meczu. Jedynym mankamentem Olimpijczyków jest kondycja.

  Mecz, który na pewno rozgrzał publiczność do czerwoności. Nie tylko ze względu na rywalizację na parkiecie ale również na dopingujących kibiców. Ale o meczu, rozpoczęło się szybkimi akcjami z jednej i drugiej strony, pozostawiając sprawy obronne na dalszy plan. Tak więc najlepiej pomimo bramek do przerwy spisywali się bramkarze. 3-1 do przerwy dawało nadzieję na dalsze emocje. Po przerwie jednak odjeżdżają Roadmeni na 5-1 i gdy wydawało się,  że jest po meczu, Oranżadowi powolnie i z mozołem zaczęli odrabiać straty na dwie minuty przed końcem było już tylko 5-4 dla Roadmenów. Kanonada na bramkę Imiołka jednak nie przyniosła skutku i Asfaltowi inkasują trzy jakże ważne dla nich punkty.

   W spotkaniu GIGIinternetu z PKS-em bardzo długo pachniało niespodzianką. Najpierw prowadzenie dla PKS-u  a potem obrona z którą nie dawali sobie rady Gigantyczni, tylko 2-1 do przerwy dla nich. Po przerwie drużyna GIGIinternetu strzela na 3-1, jednak dość kuriozalna bramka zza połowy boiska znów daje kontakt z przeciwnikiem. Jednak braki kondycyjne PKS-ów (krótka ławka) pozwoliły Gigantycznym "odjechać" na 7-2.

  Mecz FL-ek z FC Barceliną był nadzwyczaj ciekawym widowiskiem. Rozpoczęły strzelanie Fl-ki, dwie bramki co dało uspokojenie w grze FL-ek. Jednak charakter z jakiego zanana jest drużyna FC Barceliny pozwala im schodzić na przerwę z jednobramkową przewagą 3-2. Po przerwie aż dziewiętnaście minut czekaliśmy na bramki. Wiele sytuacji zmarnowanych  z jednej i drugiej strony. Na minutę przed końcem wzorowo wyprowadzona kontra daje FL-kom remis, a na pół minuty przed końcem "strzałem sytuacyjnym" popisał się Montero i piłka od słupka wpada do bramki FC Barceliny. Drugie zwycięstwo FL-ek staje się faktem.

Po antrakcie na parkiecie pojawili się zawodnicy dwóch najlepszych drużyn z poprzedniego sezonu Antrans bis i Złoty Orzeł. Obydwie osłabione brakiem podstawowych zawodników. Większą absencję mają jednak Złoci, ale ambicja tej drużyny pozwoliła Antransowi bis na strzelenie tylko dwóch bramek do przerwy. Zasługa to również bardzo dobrej postawy w bramce D. Prochala. Po przerwie Antrans bis przyspieszył i zaaplikował rywalowi 4 bramki, tracąc jedną. 6-1 to końcowy wynik meczu.

Spotkanie Starsów z Seniorami Serie C pokazało, iż młodym Starsom potrzeba trochę doświadczenia ( T. Kawa) aby efekty gry były wymierne, patrz punkty. Obydwie drużyny w niepełnych składach. Większe osłabienie po stronie Seniorów (brak braci Mirków). Do przerwy 3-1 dla Starsów. A po przerwie uwidoczniła się przewaga kondycyjna związana z króciutką ławką rezerwowych u Seniorów. 10-2 to wysokie zwycięstwo dające pierwsze punkty Starsom.

W spotkaniu Wielmoży z Blancos LKS Maszycanką faworyt raczej był nieznany. Dopiero fakty boiskowe pokazały, iż  większe obycie halowe było po stronie Blancos. Do przerwy wyrównany pojedynek i tylko 2-0 dla Blancos. Po przerwie próbujący ataków Wielmożanie odkryli się i nadziewali na jakże efektywne kontry doświadczonych zawodników Blancos. 9-2 to końcowy wynik meczu. Komplet punktów Blancos to efekt stabilizacji składu oraz przemyślanej gry z ich strony.

Spotkanie Young Boysów z Suwara Team One Brzozówka miało być hitem kolejki. Zapewne poziom spotkania był dość wysoki ale umiejętnościami strzeleckimi w tym meczu popisywali się goście czyli Suwara. Do przerwy strzelili ich cztery nie tracąc żadnej. Po przerwie kontrola wyniku i próby podwyższenia go to zamiar prowadzącej Suwary. Boysi tego dnia bez armat i choć kilka sytuacji sobie wypracowali, to strzelili tylko jedną bramkę. 6-1 dla Suwary i powrót na właściwe tory w tym sezonie?

Bardzo dziwnym meczem był mecz ostatni, derby Skały pomiędzy Aferą a Askarem Fanami W. Mecz rozpoczął się bardzo zaskakująco bo Aferzyści szybko wyszli na prowadzenie 3-0 po ciekawych akcjach rozegranych z kontry.  Końcówka pierwszej połowy to ataki Fanów dające im dwie bramki. Do przerwy 3-2 dla Afery. Druga połowa zaczyna się od przytłaczającej przewagi Fanów. Efekt? Trzy bramki i prowadzenie 5-2. Tak doświadczona drużyna jak Fani W już nie powinna sobie dać odebrać zwycięstwa a tu...  Przedłużony rzut karny 5-5 i wzorowo wyprowadzona kontra Aferzystów daje im szóstą, zwycięską bramkę. Niespodzianka.

Na trzecią kolejkę zapraszam w najbliższą sobotę. Zapraszam.