Menu

Super emocje w IV kolejce.

   W sobotnie popołudnie naprawdę warto było przyjść na skalską halę i to od samego początku, gdyż mecze dawały kibicom jak i zawodnikom wiele emocji.

    Rozpoczęliśmy grę w grupie II meczem Huraganu z FC Barceliną. Drużyny do zawodów przystąpiły z różnymi celami. Huragan aby liczyć na utrzymanie się w czołówce musiał zgarnąć trzy punkty, zaś FC Barcelina chciała po raz pierwszy zapunktować w tym sezonie. Mecz bardzo wyrównany z niewielką przewagę FC Barceliny w pierwszej połowie. Na nic jednak przewaga kiedy marnuje się niemiłosiernie wypracowane sytuacje. Wynik do przerwy 2-0 dla Huraganu. Młoda drużyna Huraganu pokazała wielki chart ducha walki, nie zrażali się przewagą FCB a sami wyprowadzili dwie zabójcze kontry. Druga połowa wyglądała jak pierwsza, efekt po jednej bramce z obu stron i to Huraganowi inkasują trzy punkty w tym ciekawym meczu.

  Drugi mecz kolejki jak pisałem miał swojego faworyta. Gdyż Olimpia posiadała w sobotnim meczu większy potencjał kadrowy. Dziwacznie przebiegała pierwsza połowa. Ataki Olimpijczyków i dobrze poukładana obrona PKS-u. PKS w sobotę w bardzo okrojonym składzie pokazał, iż duch walki w jest. Długo utrzymywał się wynik 0-0. Jednak siła ataku Olimpii doprowadziła do zdobyczy bramkowych, do przerwy dwie a po przerwie trzy i wynikiem 5-0 kończy się to spotkanie. Olimpia w czubie, a PKS w następnej kolejce postara się o punkty.

  Konfrontacja FL-ek z Terra Geodezja pokazał, iż przepracowana zima przez FL-ki oraz transfery przeprowadzone przez kierownictwo drużyny dają efekty. Rozpoczęło się od prowadzenia 2-0 dla Legendarnych, ale do tego nas ta drużyna w poprzednich meczach przyzwyczaiła. Terra grała jak zwykle bardzo ambitnie i do przerwy strzeliła bramkę kontaktową. Druga połowa z początku dość monotonna, ale w przeciągu jednej minuty padają trzy bramki i 4-3 dla FL-ek. Mozolna praca na parkiecie jednak ze strony Terra Geodezji pozwala im dojść do remisu 4-4 a na kilka sekund przed końcową syreną była akcja za "trzy punkty" dla nich, ale zamykający atak Bień T. był minimalnie spóźniony ze swoim  wślizgiem.  To już drugi remis Terra Geodezja, czy nie szkoda punktów?

  Małe skalskie derby pomiędzy drużynami K.S. Asfalt i TT Team pokazały siłę Roadmenów już do przerwy. Szybka gra wiele strzałów i lepsza skuteczność dały im prowadzenie 4-0. Druga połowa bardziej wyrównana, padały również i przepiękne bramki jak choćby strzał "z czuba" w samo okienko R. Kopijki. Jednak w tym dniu Asfaltowi byli po prostu drużyną lepszą w każdym aspekcie gry. Trzy punkty K.S. Asfalt dają drużynie miano niepokonanych w tym sezonie i możliwość realnego myślenia o walce o awans do elity. Tetetki zaś dalej popełniają ten sam błąd - brak gry zespołowej, za wiele indywidualności w atakach.

   To miał być szlagier kolejki i był. Drużyny GIGIinternetu i Orange Teamu pokazały, iż zajmujące miejsca w tabeli to nie przypadek a zasługa walki, ambicji i umiejętności. Do przerwy nie było ani metra na parkiecie gdzie nie byłoby walki o każdą piłkę. Najpierw prowadzą Gigantyczni ale niesieni dobrą postawą P. Miteli (trzy bramki) Oranżadowi doprowadzają do wyniku 3-3 i takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Czekaliśmy więc na wyrównaną grę w drugiej połowie, a tu siła Gigantycznych pozwoliła im odjechać z wynikiem. 9-4 to efekt dobrej skuteczności strzeleckiej P. Srebnickiego, M. Bartoszka, ale najlepszym zawodnikiem na parkiecie był dla mnie F. Byczewski zdobywca 2 bramek. GIGA = komplet punktów.

  Przerwa a po niej wszystkie mecze elity, która  w sobotę dała nam wiele, wiele emocji.

   Rozpoczęło się konfrontacją ubiegłorocznych medalistów naszej ligi, czyli Złotego Orła i Suwary Team One Brzozówka. Ilościowo drużyny przygotowane prawidłowo, jednak po składach można było zauważyć, iż więcej osłabień kadrowych posiadają Złoci. Nieustępliwa walka w pierwszej połowie daje prowadzenie 1-0 Suwarze po bramce P. Pazdana. Po przerwie dalszy ciąg rywalizacji przebiega tak jak w pierwszej połowie , akcja za akcję i remis 2-2 w drugiej połowie co daje wynik 3-2 dla Suwary. Naprawdę poziom wysoki, emocje również, dziękujemy za takie mecze.

  Wydawać by się mogło, iż punkt kulminacyjny kolejki mamy za sobą a tu jednak nie. Dopiero spotkanie Antransu bis z Askarem Fanami W to były emocje. Antrans bis zagrał na swoim poziomie, jednak Fani W taktycznie w pierwszej połowie zagrali super. Bronili się bardzo mądrze a kontry wyprowadzili przednie, dwie. Do przerwy 2-1 dla Fanów. Po przerwie coraz częściej "przyciskają" zwodnicy Antransu, wychodzą na prowadzenie 4-3 jednak karny przedłużony dla Fanów wykorzystuje D. Duda i znów remis. Na dwie minuty przed końcem meczu Antrans strzela piątą bramkę, ale to jeszcze nie koniec emocji. Kilkanaście sekund przed końcem meczu Fani mają jeszcze możliwość doprowadzenia do remisu (rzut karny przedłużony), ale tym razem górą jest Grabowski B i punkty pozostają przy Antransie bis.

  O historii spotkań drużyn grających w kolejnym meczu pisałem w zapowiedziach, Starsy jeszcze nie wygrały z Aferą w I grupie. A więc czas na konfrontację młodzieży Starsów z wcale nie dużo starszymi zawodnikami Afery. Rozpoczyna się fajnie dla Starów prowadzeniem 3-1 potem 4-1 ale Afera znana jest z nieustępliwości i po kontrach zakończonych dwoma bramkami P. Drozdzowskiego doprowadzają do wynik 4-3 do przerwy. W drugiej połowie mecz wyrównany, ale to Starsy mają więcej sytuacji strzeleckich, Skuteczność dość wysoka jak na młodzież Starsów, a utrzymywanie dwu czy trzy bramkowej przewagi pozwala wygrać Starsom 9-6 i pozostać w górze tabeli. Afera osłabiona brakiem trzech podstawowych zawodników (Wilk M, Srebnicki D, Mosur D) i tak pokazała swój charakter i możliwości. Kolejny niezły mecz i kolejny brak punktów to trzeba poprawić.

 Konfrontacja Wielmoży z Seniorami Serie C pokazała ile warta jest walka do końcowych minut meczu. Rozpoczęło się od prowadzenia Wielmoży i to oni prowadzili grę. Strzelili do przerwy trzy bramki ale Seniorzy wyprowadzając kontry (z czego są znani) strzelają ich dwie. 3-2 do przerwy. Po przerwie dość długo Wielmoża kontroluje przebieg wydarzeń na parkiecie do stanu 6-4. I wtedy nastąpił jakiś zastój w dobrze funkcjonującej maszynie Wielmożan. A doświadczeni Seniorzy Serie C przystąpili do odrabiania strat, a potem do strzeleni dwóch bramek więcej niż Wielmoża. I chociaż drużyna Wielmoży zagrała dobre spotkanie to punkty pojechały do Jerzmanowic.  8-6  i atak Mirek B - Sz. Tucharz triumfuje w tym spotkaniu.

  Ciekawie również zapowiadał się mecz pomiędzy Young Boysami a Blancos LKS Maszycnaka. Obydwie drużyny po sześć punktów po trzech kolejkach, obydwie z aspiracjami w tym sezonie i obydwie kadrowo mocne. Mecz wyrównany jednak widoczny brak siły strzeleckiej po stronie Boysów. Natomiast Blancos gra spokojnie poukładanie a co za tym idzie cierpliwie. Strzela 3 bramki nie tracąc żadnej do przerwy. W drugiej połowie wyglądało to tak, iż Boysi próbowali coś "ugrać" w tym meczu jednak strzelecko nic nie szło. 6-1 dla Blancos to różnica na jaką Blancosi swą przemyślaną i skuteczną grą zasłużyli tego dnia. 

Zapraszamy na V kolejkę już w najbliższą sobotę.

 

Last modified onMonday, 22 February 2016 14:00
Login to post comments
back to top