Menu

I się zacząło, X kolejka w opisach.

W niedzielę 6 listopada rozpoczęliśmy rundę rewanżową MLF w Skale. Runda o tyle ważna, iż przed reorganizacją ligi do końca zapewne będzie trwała walka o mistrzostwo, utrzymanie w ligach i awanse. Już wczorajsza kolejka pokazała nowe moce drużyn oraz przyniosła małe niespodzianki.

Rozpoczęliśmy grami grupy II:

Orange Team - TT Team 17:3 (6:1) Mecz drużyn z iście innymi planami na obecną rundę. Oranżadowi w walce o awans do elity a TT Team (w przebudowie) będzie zapewne do końca walczył o utrzymanie w lidze II. Mecz rozpoczął się od ataków Oranżadowych, którzy nie mogli długo strzelić bramki. a gdy zdobyli pierwszą poszło już dużo lepiej. Do przerwy 6-1. A brak zmian w Tetetkach skutkował wysoką przegraną 17-3. Oranżadowi tym zwycięstwem ulokowali się na pozycji lidera grupy II. Nadmienić również trzeba osiem bramek M. Grzywnowicza i powrót na parkiet Kwatera (witamy ponownie).

Husaria (stary Huragan) - GIGAinternet 3:1 (1:1). Spotkanie miało znamiona hitu kolejki w grupie II. Zawsze ambitna i walcząca Husaria sprawiła sobie małą niespodziankę wygrywając z liderem. Zapewne przyczyniła się do tego "czerwień" M. Paluszkiewicza (może trochę na wyrost, ale słuszna). Bez bramkarza Gigantyczni próbowali mecz przechylić na swoją stronę, ale skuteczniejsi wczoraj byli Husarze i to im przypadła wygrana 3-1. Wynik meczu tylko zwiększa ilość drużyn walczących o awans.

FC Barcelina - Terra Geodezja 6:8 (2:5) Bardzo widowiskowe i trzymające w napięciu do końca widowisko. I choć pierwsza połowa wysoko wygrana przez Terra Geodezję nie dawała symptomów na tak wyrównane spotkanie w końcówce, to waleczność, zaangażowanie w grę a przede wszystkim doświadczenie FCB doprowadziło do jednobramkowej przewagi Terra Geodezji. Błąd bramkarza przy wprowadzeniu piłki do gry, skutkował dwubramkowym zwycięstwem chłopaków z Woli Kalinowskiej.

Olimpia - FL 7:4 (2:2). Mecz o bardzo ciekawym scenariuszu. Szybkie prowadzenie FL jak już bywało uspokoiło grę Legendarnych co skrzętnie wykorzystali doświadczeni zawodnicy Olimpii doprowadzając do przerwy do remisu 2-2 a na początku drugiej połowy do prowadzenia 4-2. I tu role odwróciły się to Fl-ki strzelają dwie kolejne bramki. Przy remisie 4-4 chwile oczekiwania na błędy jednej z drużyn i takie się przytrafiły FL-kom. Trzy bramki byłych "elitarnych" , zwycięstwo i trzy punkty pozostało przy Olimpii.

PKS Skała - KS Asfalt 0:11 (0:4). Małe derby Skały ponownie dla Roadmenów, którzy spokojnie i to wysoko wypunktowali PKS. PKS w przebudowie kilku nowych chłopaków nie sprostało marzącym o awansie Roadmenom. Widoczna różnica przede wszystkim ogrania halowego udokumentowana 11 bramkami. W drużynie Roadmenów zdecydowanie najlepiej zagrali Rębacz, Mistela oraz Uznański. Czy plany Asfaltowych się ziszczą?

W przerwie odwiedzili nas wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI - Rafał i Edyta. Zaprosili do współpracy nowych chętnych wolontariuszy, i wiem, iż kilku chłopaków zgłosiło akces do współpracy. Chłopaki pomagajmy!!!

A po przerwie na parkiecie zameldowali się elitarni:

Złoty Orzeł - Afera 8:3 (3:0) Złoty Orzeł odbudował swoją drużynę i po wczorajszej wygranej zakomunikował, iż będzie walczył o utrzymanie w I lidze. Nowy - stary Orzeł pokazał wczoraj ich pamiętne umiejętności ale i przyzwyczajenia, to jest dobrą grę  i "sędziowanie". Mecz od początku trzymał w napięciu przez kilka minut, potem Złoci odjechali Aferzystom, u których widoczny był wczoraj brak kontaktu z "drewnianym" podłożem przez ostatnie miesiące. Trzy punkty Orła to nadzieja na utrzymanie w lidze.

Askar Fani W - Starsy 1:4 (0:2) Mecz drużyn potrafiących grać dość przyjemnie dla oka ale również wczoraj obydwie drużyny pokazały poszanowanie dla siebie. Spokojne i przemyślane akcje nie dawały efektu w postaci bramki, do solowej akcji Sz. Szlęka, który wyszedł najpierw na pozycję sam na sam a potem "pasówką" strzelił po długim rogu.  Do przerwy na listę strzelców wpisał się jeszcze K. Jakubek strzałem płaskim pod koniec I połowy. W drugiej połowie więcej akcji przeprowadzali Fani ale na 3-0 strzelił T. Kawa a na 3-1 P. Srebnicki (Solek). Gdy wydawało się, iż emocje nabiorą zenitu , mądry strzał po ziemi Sz. Szlęka dał trzy punkty Starsom i wygraną 4-1.

Blancos LKS Maszycanka - Seniorzy SC 5:4 (1:2) Bardzo emocjonujący mecz, trzymający oglądających w niepewności do samego końca. Seniorzy postawili bardzo wysoko poprzeczkę Blancosom, którzy nie mogli jej długo przeskoczyć. O wyniku końcowym zadecydowało większe doświadczenie Blancos. Do przerwy jednak to Seniorzy prowadzili 2-1 i kontrolowali spotkanie. Przy remisie 4-4, strata piłki na własnej połowie dała prowadzenie Blancosom 5-4, które utrzymali do końca spotkania. Blancos walczy o mistrzostwo dalej.

Suwara Team One Brzozówka - Wielmoża 4:1 (2:0) Pierwsza połowa i znakomita postawa bramkarzy Suwary zadecydowała o wyniku meczu. Inna rzecz, iż tego dnia wielu sytuacji drużyna Wielmoży nie wykorzystała mając pecha lub na drodze jak już wcześniej pisałem stawali bramkarze Suwary. Suwara to doświadczona drużyna, która widząc słabości strzeleckie Wielmożan zagrała z kontry i wygrała cały mecz 4-1. Brawa dla jednych i drugich za to spotkanie i choć wczoraj to Suwara cieszyła się z punktów, to Wielmoża będzie trudnym przeciwnikiem w kolejnych spotkaniach.

Jak wiemy Young Boysi wycofali się z rozgrywek, dlatego wczoraj pauzował lider Antrans Bis.

Na kolejne spotkanie zapraszamy w sobotę 12 listopada a będzie ciekawie.

 

 

 

Ostatnio zmienianyponiedziałek, 07 listopad 2016 20:03
Zaloguj się, by skomentować
Powrót na górę