Menu

V kolejka za nami, robi się bardzo ciekawie.

W ubiegłą sobotę w trakcie meczy V kolejki mieliśmy bardzo wiele emocji, dobrych meczy oraz kilka niespodzianek.

Zaczęliśmy meczami grupy II. W spotkaniu Seniorów Serie C z Terra Geodezją, przecieraliśmy oczy z początkiem spotkania w wykonaniu Terra Geodezji. Odjechali szybciutko na 4-0 i kontrolowali grę. Inna sprawa, że Seniorzy byli do tej pory bardzo nieskuteczni. Gdy skuteczność podniosła się, od razu wynik zaczął przybierać "normalności". Seniorzy doganiają Geodezyjnych na 5-5 potem bramka Terry a w ostatnich minutach gol wyrównujący i ataki Seniorów na trzy punkty. Bramka pada ale sędziowie stwierdzili, że po czasie i tak naprawdę powinno być. Błąd operatora pilota, kosztował kilka mocnych słów, ale remis 6-6 stał się faktem.

W małych skalskich derbach również działo się ciekawie. Zarówno GIGAinternet jak i FL-ki chciały za wszelką cenę wygrać spotkanie. Zaangażowanie oraz umiejętności piłkarskie drużyn bardzo porównywalne, jednak więcej zaangażowania oraz od początku nieznaczną przewagę mieli Gigantyczni, co udokumentowali prowadzeniem do przerwy 3-2. Wynik niby otwarty ale siła ofensywy większa po stronie Gigantycznych. Postawa obydwóch bramkarzy całkiem przyzwoita. W drugiej połowie po wyrównanej walce pada remis 2-2 co daje końcowy wynik meczu 5-4 dla GIGIinternetu. Te trzy punkty prolongują szanse Gigantycznych na możliwość awansu.

Spotkanie Husarii z KS Asfaltem pokazało, iż II liga w tym sezonie jest bardzo ale to bardzo wyrównana. Wyrównane i emocjonujące spotkanie oglądaliśmy do przerwy kiedy to Husarze grają jak natchnieni a M. Gajewski dokonuje "cudów" w bramce. Pierwsza połowa wygrana przez Husarzy 3-2, co zapowiadało walkę w drugiej odsłonie meczu. Jednak jak się później okazało większy pomysł na grę jak i siły mieli po swojej stronie Roadmeni, którzy strzelają Husarii trzy bramki nie tracąc żadnej. Te punkty to kontynuacja gry bez porażki Roadmenów i prowadzenie w tabeli grupy II.

Ostatni pojedynek w grupie to konfrontacja FC Barceliny z TT Teamem. Na boisku "pachniało" doświadczeniem w drużynach. Większa uwaga na destrukcję była przyczyną niskiego wyniku do przerwy 1-0 dla Tetetek. W drugiej połowie Tetetki strzelają jeszcze dwie bramki i gdy wydawać by się mogło, że jest po meczu, zawsze waleczni chłopaki z Celin zaczynają odrabiać straty. Jednak czasu nie wystarczyło aby dogonić Tetetki. Końcówka meczu to spokojne wyczekiwanie na syrenę kończącą mecz i tak też się staje. Tetetki zgłaszają swój akces do gry w elicie.

W meczach grupy III PopcorN podejmował Drużynę Wu. Od samego początku  swą wyższość bramkami dokumentowali zawodnicy Popcornu a 6-1 do przerwy jest odzwierciedleniem stanu posiadania obydwóch drużyn. Drużyna z Wielmoży starała się bardzo a zaangażowanie w meczu takich zawodników jak Gądek, Synowiec czy Bąk było na tyle wielkie iż w drugiej połowie mecz się wyrównał. Drużyna Wu przegrała ją ale po ambitnej walce 3-1 i cały mecz 9-2. Nadmieniam, iż obydwie drużyny zagrają w play-offach o awans do II ligi a tam może być dużo ciekawiej.

Drugie spotkanie Gamatu-Moto z PKS-em do przerwy było dość wyrównane. Na akcje Gamatu starali się odpowiadać swoimi PKS-iarze, Nadmienić trzeba również, iż drużyna Gamat- Moto była w pierwszej połowie bardzo nieskuteczna. W drugiej połowie Gamat-Moto przyspieszył grę i poprawił skuteczność co zaowocowało siedmioma bramkami przy dwóch tylko straconych. Efekt? Trzy punkty Gamatu_Moto i awans do play-offów. A tam czekają ich "młode Albatrosy" i na taką indolencję strzelecką jak w tym meczu Gamat nie będzie mógł sobie pozwolić.

Po trzecioligowcach na parkiet weszły drużyny elity i tu zaczęły się dziać rzeczy mało przewidywalne. W meczu Wielmoży z Askarem Fanami W stanęły na przeciwko siebie doświadczone drużyny z zamiarem zainkasowania trzech punktów. Wielmoża bez zmian, pokazał taktykę bardzo skuteczną. Broniła się i wyprowadzała swoje ulubione kontry a na taki styl gry Fani nie umieli znaleźć recepty. 3-0 dla Wielmoży! Po przerwie szybko strzelona bramka przez Fanów "nakręciła" ataki jednak bezskuteczne. Całą sytuację zmieniło nieprzemyślane wejście A. Przybka co dało drugą kartkę żółtą a w efekcie czerwoną. Fani szybko strzelają drugą bramkę i będą grać w przewadze do końca meczu. Pada trzecia i czwarta bramka dla Fanów co spowodowało podjęcie decyzji zawodników o zejściu z parkietu. Walkower, A jego skutki opisane w artykule Po zebraniu Zarządu.

Kolejny paradoks to mecz Blancos LKS Maszycanka z Suwarą Team One Brzozówka. Blancos od samego początku przystąpili do gry w czterech zawodników (bez nominalnego bramkarza). Efektem tego była pierwsza połowa w której dominowali zawodnicy Suwary, wygrywając ją 4-1. Jeszcze początek drugiej połowy nie zapowiadał efektu końcowego, gdyż zawodnicy Suwary kontrolują mecz , na tablicy świeci się 5-2. A wtedy kilka kontr Blancos i bramki zaczynają przybliżać Białych do remisu. Jak się okazuje :robią to" i przy stanie 8-8 gdy Suwara za wszelką cenę chce zainkasować pełną pulę "idzie" kontra Blancosów i pada 9 bramka dająca im zwycięstwo oraz peany na ich cześć. Niespodzianka? Tak i to wielka.

Przedostatnie spotkanie to pojedynek Złotego Orła ze Starsami. Mecze tych drużyn w ostatnich spotkaniach były "zakalcem" dla wyżej dziś notowanych Starsów. Tak było i w sobotę. Obydwie drużyny w niepełnych składach co odbija się na poziomie spotkania. Złoci szybciej opanowują nerwy i wygrywają pierwszą połowę 2-0. W drugiej Starsy doprowadzają do kontaktu 2-1 ale cały mecz przerywają 4-1. To chyba nie niespodzianka ale patrząc po sytuacji drużyn w tabeli jednak.

W ostatnim meczu Orange Team przegrywa po zaciętej walce z Antransem Bis 8-6. Wiele zaangażowania, walki i nawet sytuacji Oranżadowych, ale doświadczenie Antransu w tym dniu pozwoliło im wygrać ten ciężki mecz.

Zapraszamy na sobotę po której będziemy mogli może nawet powiedzieć o rozstrzygnięciach w naszych rozgrywkach.

Zaloguj się, by skomentować
Powrót na górę