Menu

III kolejka już za nami. Sezon 2017 - Jesień.

 Po raz pierwszy w sobotę a nie niedzielę spotkaliśmy się  w Skale na hali w ramach rozgrywek MLF-u. Jako pierwsi na parkiecie pojawili się zawodnicy ligi III.

Meczem PKS-u z Juniorami rozpoczęliśmy "sobotnia karuzelę" Mecz drużyn bez zdobyczy punktowej jak dotychczas, obydwie drużyny. Doświadczenie po stronie PKS-u zaowocowało trzema bramkami do przerwy przy ich braku ze strony Juniorów. Juniorzy nie wiadomo dlaczego w okrojonym składzie. Próbowali zdobyć gola, jednak M. Cieślik grający w obronie PKS-u "czytał" akcje Juniorów a i konstruował kontry jak profesor. W drugiej połowie remis 1-1 i wynikiem 4-1 dla PKS-u kończy się to spotkanie.

W meczu drużyn z kompletem punktów w III lidze pomiędzy Olimpią Łobzów a Drużyną Wu, zobaczyliśmy dwie dobre drużyny potrafiące już dużo, ale nie ma się co dziwić skoro z piłkarzy grających we wczorajszym meczu większość ma doświadczenie nawet pierwszoligowe w naszych rozgrywkach. Ale do rzeczy, Pierwszą bramkę zdobywają Olimpijczycy, do odrabiania strat zabierają się zawodnicy Drużyny Wu i tylko dzięki bardzo dobrej postawie J. Wardęgi w bramce Olimpijczyków Drużyna Wu strzela tylko  jednego gola i do przerwy jest 1-1. W drugiej połowie dalszy napór Drużyny Wu a jedna z kontr Olimpijczyków przynosi im bramkę po triku M. Grzywnowicza. Chłopaki z Wielmoży do końca meczu próbowali ale się nie udało i Olimpia Łobzów wygrywa 2-1, a co przez to idzie jest już prawie jedną noga w grupie II.

Kiedy na parkiecie pojawili się elitarni, wiedzieliśmy, że na dobre mecze nie będziemy czekać długo. Już pierwsza konfrontacja Starsów z Suwarą, liderem po dwóch kolejkach pokazała jak wysoki jest poziom w elicie. Rozpoczęło się bardzo pomyślnie dla liderującej Suwary, która strzela dwa gole. Już taki scenariusz tydzień wcześniej Starsy przeżywały ze złym skutkiem. Jednak w tym meczu spokojnie i bardzo mozolnie Starsy zaczęły odrabiać straty. Udaje im się to do przerwy, gdyż pierwszą połowę wygrywają 3-2. Po przerwie szybko strzelona bramka na 4-2 ustawia scenariusz meczu. Suwara myśląc o punktach zmuszona była do ataku pozycyjnego. Jednak kontry Starsów tego dnia były zabójcze. I nawet bardzo dobra postawa .S. Nowickiego w bramce nie uchroniła Suwary przed porażką 8-3. W tym meczu w drużynie Starsów zadebiutował  kolejny młodzieniec - Kamil Knapik strzelec jednaj z bramek dla Starsów.

W spotkaniu Askaru Fanów W z Orange Teamem oglądaliśmy widowisko doświadczenia. Grający tego dnia prawie bez ławki rezerwowej Oranżadowi próbowali, nawet prowadzili 1-0. Ale doświadczenie Fanów (wczoraj grających mało widowiskowo, chyba, że taka była taktyka na ten mecz) pozwoliło dojść jeszcze do przerwy do prowadzenia 2-1. Oranżadowi próbowali robić wszystko aby utrzymywać stan meczu na styku. Dwie minuty drugiej połowy zadecydowały kto zdobędzie punkty. Dwie bramki P. Srebnickiego Solka pozwoliły na spokojne wyczekiwanie przez Fanów końcowego gwizdka. 5-2 dla Fanów i jak się okaże, fotel lidera po trzech kolejkach.

W meczu Blancos ze Złotym Orłem czekaliśmy na wiele emocji. Niestety Złoty Orzeł znów bez "zęba" braki kadrowe aż nadto widoczne. I pomimo braku bramkarza Blancos, którego nieźle zastąpił D. Tomczyk nie było to sprzymierzeńcem Złotych. a Blancos grało spokojnie i "punktowało" Orłów. Wyższość techniczna widoczna na korzyść Blancos. Do przerwy 2-0, a na koniec meczu 5-0 i tym sposobem Blancos wraca do gry. Cóż można jeszcze powiedzieć o tym meczu. Mecz bez emocji i nie wiadomo czemu zawodnicy zainkasowali aż5 żółtych kartek, które jak wiemy mogą odbić się absencjami w tym sezonie. I co najważniejsze o kartkach, były to kartki bezsensowne.

W ostatnim meczu elitarnych Seniorzy SC podejmowali TT Team. Mecz dla obydwóch drużyn o wszystko, przegrywający zostaje bez punktów wygrywający wcale nie oddala drużyny od strefy spadkowej. Ale trzy punkty to trzy punkty, a w tym przypadku z bonusem bezpośredniego meczu. Mecz rozpoczął się tak jakby Seniorów na parkiecie nie było, szybkie 4-0 dla Tetetek  i konsternacja na trybunach stała się faktem. Ale znam charakter Seniorów ta drużyna gra do przodu dobrze, mankamentem jest skuteczność. Dwie bramki B. Mirka i 4-2 do przerwy. W drugiej połowie akcja za akcją Seniorów, jednak najlepszy tego dnia na boisku bramkarz TT Teamu Piotr Mazur uchronił drużynę przed stratami a wyprowadzający kontry TT Team strzelał. 8-5 dla Tetetek.

Pierwsze spotkanie w grupie II miało być łatwe i przyjemne dla liderów grupy, zawodników Popcornu. A tu co? Raz, że brak nominalnego bramkarza (chociaż zastępujący go K. Błachno również nieźle bronił) ale nie uchronił przed stratą dwóch bramek. A drużyna Gamat Moto wreszcie bez tremy przystąpiła do meczu i pokazała, naprawdę "lwi pazur" w tym meczu. Frustracja Popcornu spiętrzała się (efekt druga żółta R. Katarzyńskiego). Jednak wystarczyło 2 minuty i lider wyszedł na prowadzenie 3-2 do przerwy. Po przerwie włączył swoje umiejętności strzeleckie Sz. Szlęk (5 bramek) i trzy punkty powędrowały do Popcornu, lidera  grupy II.

W spotkaniu FL-ek z FC Albatros jak pisałem mieliśmy konfrontacje doświadczenia z młodością. Mecz od początku układał się pod dyktando Albatrosów, którzy prowadzili już 2-0 jednak bramka K. Kucy przedłużała myśli o zdobyczy punktowej FL-ek. Na przebieg meczu wpływ miała czerwona kartka T. Pogana, lidera obrony FL-ek. Do przerwy 2-1 dla Albatrosów. Po przerwie coraz większa frustracja zawodników FL-ek, nie mogących dogonić Albatrosów. Coraz więcej "dogadywań" a nie gry z obu stron doprowadziło do dwóch żółtych kartek lidera Alabatrosów Sz. Skołuckiego (zachowanie młokosa, mało przemyślane i zapewne będzie ostro ukarane po zebraniu Zarządu). Mecz wygrywają Albatrosi 7-4 a najlepszym zawodnikiem tego meczu był M. Maj, ostoja defensywy Albatrosów. A sytuacja na korytarzu po meczu wręcz nie do przyjęcia. Nadmieniam, iż jest to ostatni mecz bez kierownika drużyny Albatrosów.

Mecz kolejki II ligi pomiędzy GIGAinternetem a KS Asfaltem miał nam dostarczyć wielu emocji jednak tego dnia Roadmeni zagrali nieco słabiej, mniej skoncentrowani, słabiej ze skutecznością. Oliwy do ognia dołożyła czerwona kartka S. Imiołka (czy słuszna?) bramkarza Roadmenów. Do bramki musiał stanąć M. Kasprzyk co osłabiło siłę ataków Roadmenów. A Gigantyczni skrzętnie to "punktowali" i do przerwy prowadzili 3-0. Po przerwie "piąty bieg" włączył A. Katarzyński (6 bramek) i wynikiem 10-2 kończy się to spotkanie. Gigantyczni dalej bez straty punktów i na dobrej drodze do awansu do elity. Cała drużyna GIGIinternetu pokazała się z dobrej strony, to efekt przemyślanych decyzji kierownictwa zespołu.

Ostatnie spotkanie pomiędzy FC Barceliną a Terra Geodezją nie odbyło się. Po sms-ie kierownictwa drużyny FC Bracelina oddała punkty walkowerem. Jestem trochę zdegustowany postawą chłopaków z Celin i ich podejściem do gry w naszej lidze. Brak opłat na dzień dzisiejszy, po oddaniu meczu telefony innych zawodników, że chcą grać, no i teraz kara za walkower. Czy można wierzyć na słowo? Uczę się kolejny raz i po raz kolejny dochodzę do wniosku, że nie warto.

Jak pisałem o bezpośredniej transmisji dwóch meczów z tej kolejki, były one prowadzone, jednak podczas drugiego meczu awaria po uderzeniu piłką nie pozwoliła na kontynuację transmisji. Mecze Starsów z Suwarą Team One Brzozówka oraz Askaru Fanów W z Orange Teamem do obejrzenia na you tubie a niedługo i na naszej stronie.

Pozdrawiam wszystkich kibicujących nam ludzi. Zapraszam na IV i V kolejkę już w najbliższą sobotę i niedzielę.

 

 

Ostatnio zmienianyniedziela, 03 grudzień 2017 10:29
Zaloguj się, by skomentować
Powrót na górę