Menu

Kolejka VII bez niespodzianek. Wyróżniony

W niedziele 20 stycznia rozegraliśmy VII kolejkę (a pierwszą w nowym roku) naszej ligi. Miały być bramki i były miały być ładne akcje i były tylko adrenaliny troszeczkę było mało. A czemu? Gdyż wszystkie mecze miały swoich faworytów i faworyci raczej nie zawiedli, pomimo "podniesienia rękawic" przez przeciwników. Ale do rzeczy:

Rozpoczęliśmy meczem TT Teamu z Orange Teamem.  Mecz do przerwy wyrównany z przewagą Oranżadowych, którzy wygrywają pierwszą połowę 4-1. W drugiej połowie z racji krótkiej ławki rezerwowych i braku ostoi  obrony A. Lorka już pod dyktando Oranżadowych kończy się wynikiem 11-1. W naszej lidze zadebiutowali Ł. Michalczyk oraz Sz. Szwajcowski w Tetetkach a w Oranżadowych T. Dziura i L. Gajda (powrót po latach na skalskie parkiety).

W spotkaniu PKS-u z PopcorNem faworytem meczu była liderująca drużyna PopcorNu. Tak też było na parkiecie i pomimo ambicji i starań PKS-ów to do przerwy wynik był już rozstrzygnięty 7-2. Po przerwie dalsza gra na zdobywanie bramek i mecz kończy się wynikiem 12-5. Warto wspomnieć o brakach kadrowych PopcorNu (Sz. Szlęk - kontuzja, wracaj do zdrówka i T. Srebnickiego stłuczenie). PKS pokazał w meczu, że ambitna postawa nie musi przynieść dużej przegranej nawet z liderem.

Konfrontacja FL-ek z Drużyną Wu miała być wyrównanym widowiskiem. Jednak pierwszą połowę FL-ki zagrały bardzo skoncentrowanie i wygrały ją 6-1. Gdy wynik był już prawie przesądzony, gra otworzyła się w destrukcji a druga połowa była bardziej wyrównana. Trzy punkty FL-ek i zwycięstwo 13-6. Warto wspomnieć o siedmiu bramkach D. Bąka oraz o debiucie P. Maja oraz P. Osieckiego w ekipie FL. FL-ki do końca sezonu liczyć się będą w walce o pudło. 

W meczu Starsów z Pasti - Teamem mieliśmy oglądać wyrównany pojedynek czwartej z piątą drużyną naszej ligi. Niestety składy ekip na to spotkanie bardzo się różniły. W Starsach pojawili się po kontuzjach bracia Kawa i drużyna zagrała w najmocniejszym składzie, natomiast Pasti - Team bez młodych "armat". Dlatego też już do przerwy wynik meczu był przesądzony 7-0 a końcowe 12-0 pokazało chyba stan posiadania ekip.

GIGAinternet kontra Avant Przybysławice to spotkanie chyba najmłodszej ekipy obecnie naszej ligi z doświadczeniem. Młodzież Gigantycznych długo przeciwstawiała się Avantowi ale kilka niewykorzystanych sytuacji przez GIGĘ w efekcie dało 4-0 do przerwy. Avant na swoim poziomie, długo rozgrywana piłka i szukanie okazji na bramki. Jedyna dziwna rzecz to kartki w drużynie Avantu? Mecz cały czas pod kontrolą a tu trzy "żółtka" i to doświadczonych zawodników? Dziwne.

Dzikie Węże po raz drugi oddały walkowerem mecz. Tym razem Terra Geodezji. Cóż w tym momencie mogę powiedzieć? Nie mam kontaktu z kierownictwem drużyny ze Słomnik. Czekamy i będziemy podejmować decyzje.  

Ostatnie spotkanie to derby Skały pomiędzy Askarem Fanami W a KS Asfaltem. Faworyt? Na pewno Fani W ale Roadmeni starali się wypaść jak najlepiej. Do przerwy dopóki wystarczało sił było 7-2 a po przerwie to już pokaz gry halowej ze strony Fanów i strzelanie kolejnych goli, zmęczonym (bez zmian w drugiej połowie) Roadmenom. 19-6 to wynik końcowy tej konfrontacji. Nadmienić należy, 11 bramek strzelonych przez D. Dudę.

W ten weekend zapraszamy na dwie kolejki VIII i X (tak X) gdyż gramy ją z następną niedzielę. Zapraszamy serdecznie.

 

Zaloguj się, by skomentować
Powrót na górę