Menu

Robert

Puchar Letni MLF w Skale

W związku z rozgrywanym Turniejem w Maszycach w tej samej dacie co nasz Puchar Letni, uważamy, iż nie wolno powielać dwóch imprez sportowych i po rozmowach z LKS Maszycanką postanowiliśmy przenieść datę Pucharu Letniego na dni 31 sierpień - 1 wrzesień (trochę nietypowo) ale... w zamian będzie niespodzianka na dniach obserwujcie stronę.

III kolejka Zima 2018

W niedzielne popołudnie rozegraliśmy III kolejkę naszej ligi. Mogliśmy oglądnąć kilka naprawdę ciekawych i emocjonujących spotkań.

Rozpoczęliśmy od zmagań w grupie II.

Stawiający coraz większe cele przed sobą PKS podejmował dużo wyżej notowanych Seniorów Serie C. Pierwsza połowa pokazała, iż PKS gdy zmotywuje się i zagra uważnie w obronie, może powalczyć z każdą drużyną. Niezłe akcje i dobre krycie w obronie pozwoliły PKS-owi na remis do przerwy 3-3. Jednak mała cierpliwość w drugiej połowie i otwarta gra w celu "dogonienia" przeciwnika stała się totalną klęską PKS-u. Końcowy wynik 13-4 po popisach strzeleckich braci Mirków. To efekt skuteczności Seniorów ale również i charakteru gry niczym "kamikaze" PKS-u.

W spotkaniu GIGAinternetu z Drużyną Wu można było zaobserwować "falowanie gry". Najpierw Gigantyczni wyszli na prowadzenie 2-0 kolejnie Drużyna Wu doprowadziła do remisu, po to by w końcówce pierwszej połowy znów pozwolić uciec Gigantycznym na dwie bramki. Druga połowa bardziej wyrównana i w niej tylko 2-2 to efekt trochę braku szczęścia ale również i skuteczność, gdyż i jedni i drudzy mieli mnóstwo sytuacji aby przechylić szansę na swoją korzyść. W niedzielę jednak o zwycięstwie GIGAinternetu przesądziło większe doświadczenie, no i nowy zawodnik, strzelec hat-tricka Jakub Ścibor.

Kolejne spotkanie i po raz kolejny bardzo wyrównana pierwsza połowa. Faworyzowana Olimpia zagrała z Dzikimi Wężami. Dzikie Węże w nowiutkich ciemnozielonych koszulkach (prosimy o przesłanie zdjęcia) w mocnym i długim składzie, postawiły bardzo trudne warunki gry Olimpijczykom. Do przerwy prowadzili nawet 2-1. Po zmianie połów trochę mądrzej zagrali faworyzowani Olompijczycy, co dało efekt ale dopiero w końcówce spotkania. Sześć bramek Olimpijczyków przy dwóch Węży to trzy punkty dla Łobzowian, oraz kolejna mała nauka dla Węży, którzy w takim składzie i z takim zaangażowaniem już wkrótce zasilą swoje konto punktami.

A ostania konfrontacja w grupie II i spotkanie KS Asfaltu z Terra Geodezją pokazało, iż chęć wygranej czasami przerasta możliwości wolicjonalne zawodników. Dwie czerwone i sześć żółtych kartek, to nie efekt brutalnej gry, ale właśnie chęci wygranej. I to, że "trup padał gęsto" zaważyło na i kontuzjach i również na wyniku meczu. 3-1 do przerwy dla Geodezyjnych i próba odrobienia strat przez Roadmenów mogła się podobać, ale balansowała na krawędzi kontuzji. Za walkę na pewno szóstka, za ostrość gry chyba tylko dwa. 5-4 wygrywają Geodezyjni chociaż w ich składzie po raz kolejny nie ma bramkarza a i w niedzielę nie zagrali nominalni obrońcy Zając i Krzystanek.

Po drugoligowcach na parkiet weszli elitarni, i już pierwsze spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie i takim było. Starsy podejmowały PopcorN. Obydwie drużyny w tym sezonie chciałyby odegrać jakąś większą rolę w lidze. Bardziej doświadczona drużyna PopcorNu w pierwszej połowie pokazała grę kombinacyjną i prowadziła 4-1. W drugiej mozolny pościg za wynikiem doprowadził Starsów nawet do prowadzenia 6-5. Jednak końcówka (dla mnie i obserwujących to spotkanie widzów kontrowersyjna), pozwala zdobyć dwie bramki PopcorNowi i zainkasować jakże ważne trzy punkty. Mecz na naprawdę dobrym poziomie pierwszoligowym, emocjonujący i pewnie nie do końca satysfakcjonujący wynikowo Starsów.

Kolejne spotkanie z cyklu szlagierów ligi to konfrontacja Askaru Fanów W z Blancos LKS Maszycanka. Jak już pisałem obydwie drużyny świadczą o mocy ligi. W tym meczu pokazali "szachy futsalowe". Żadna z drużyn nie chciała się odsłonić, a bramki padające w tym meczu dawały prowadzenie jednym lub drugim tylko jedną bramką. Częściej na prowadzeniu byli Fani W i do przerwy osiągnęli wynik 3-2. Po przerwie chcący odrobić stratę Blancosi próbowali najpierw doprowadzając do remisu 3-3, by po chwili stracić kolejna bramkę. Upartość w dążeniu do celu spełnia się po strzale K. Krzysztonka i wynikiem 4-4 kończy się ten mecz. Obydwie drużyny niepokonane po trzech kolejkach, obydwie w grze o majstra.

Konfrontacja Teamów czyli mecz Oranżadowych z Tetetkami, dał nam wiele emocji ale tylko do przerwy. Szybko na prowadzenie wyszedł Orange Team jednak Tetetki dogoniły Oranżadowych jeszcze przed przerwa i wynikiem 2-2 zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej bohaterem spotkania stał się P. Będkowski strzelec kolejnych 5 bramek dla Orange Teamu. Gdy było już 7-2, Tetetki "zerwały" jeszcze, ale strzelając tylko dwie bramki, musiały zejść pokonane w tym jakże ważnym meczu. 7-4 to efekt dobrej gry obronnej Oranżadowych z wykorzystaniem wspomnianego P. Będkowskiego, który w niedzielę był "katem" Tetetek.

Przebieg ostatniego niedzielnego spotkania był bardzo dziwny. Naprzeciwko siebie stanęły drużyny FC Albatros i Złotego Orła. Większe doświadczenie po stronie Orłów pozwoliło im "wypunktować" Albatrosy 4-0 do przerwy. Fajna gra Złotych w polu oraz wykorzystanie nadarzających się sytuacji, jednym słowem dominacja w grze. Nikt się nie spodziewał, iż młodość Albatrosów wyzwoli w nich wolę walki w drugiej połowie. A tak też się stało. Po kilku ciekawych zagraniach Albatrosów i "uśpieniu" wynikiem z pierwszej połowy Złotych, dał końcowy wynik 6-4 dla Orłów. Ale za walkę chwała Albatrosom. Pierwsze punkty Złotych. Z taką grą jak w niedzielę obydwie drużyny mają szansę na kolejne punkty w lidze.

Serdecznie zapraszamy na sobotę 3 lutego na IV kolejkę naszego MLF-u. I chociaż wiemy, iż to ostatni czas karnawału, liczymy jednak na okazałą frekwencję zawodników. Zawsze można połączyć miłe z pożytecznym.

To już III kolejka

W niedzielę tym razem a nie jak do tej pory w sobotę rozegramy III kolejkę naszej ligi. Oczekujemy na ciekawe spotkania, mnóstwo emocji oraz grad pięknych goli.

Rozpoczniemy meczami grupy II.

W pierwszym spotkaniu PKS podejmie Seniorów Serie C. Patrząc na dotychczasowe mecze drużyn faworytem wydawać by się mogli Seniorzy, jednak dalsza sytuacja kadrowa drużyny jest nie do pozazdroszczenia. W każdym meczu inni zawodnicy i tylko dwa nazwiska powtarzają się B. Mirek i K. Pogan. PKS w pierwszym meczu pomimo, iż nie sprostał Łobzowianom pokazał, że jest o wiele mocniejszy niż w poprzednim sezonie. Czy zatem możemy liczyć na to, iż doczekamy się małej niespodzianki?

Konfrontacja GIGAinternetu z Drużyną Wu będzie należała do meczy walki. Obydwie drużyny stać na dobrą grę co pokazały dotychczas i choć nie przekłada się to na ilość punktową w tabeli to styl gry może się podobać. O sile Drużyny Wu świadczą nazwiska doświadczonych zawodników grających wcześniej w Wielmoży. Gigantyczni trochę osłabieni kadrowo w stosunku do poprzedniego sezonu ale starają się to nadrobić zaangażowaniem i walecznością. Kto zatem po meczu będzie bardziej usatysfakcjonowany?

Konfrontacja Olimpii Łobzów z Dzikimi Wężami będzie odpowiedzią jak daleko Łobzowianie są od awansu do elity. Do tej pory pokazali swą siłę i pomimo remisu z Seniorami dalej są jednym z faworytów ligi. Dzikie Węże z meczu na mecz bardziej stabilne. Bardzo dobry bramkarz oraz coraz lepsza gra w polu nie zaowocowały do tej pory punktami. Jednak progres z meczu na mecz jest i czy w niedzielę postawią wysoko poprzeczkę Olimpii? Mecz będzie zapewne miły dla oka a czy emocje z nim związane będą duże, to zależy od postawy na parkiecie tychże zespołów.

Szybkie i emocjonujące spotkanie zobaczymy podczas meczu KS Asfalt z Terra Geodezją. Drużyny nastawione na atak powinny zagrać wyrównany mecz i chyba trudna z góry wskazać faworyta w tym meczu. Roadmeni grają mało skutecznie w ataku co nie dało im wygrać obu spotkań dotychczasowych. Terra Geodezja pokazuje się coraz lepiej w obronie a atak osłabiony często tym, iż któryś z napastników musi stać na bramce mocno osłabia jego siłę. Na to ciekawe spotkanie musimy uzbroić się w cierpliwość, gdyż duża ilość bramek wpadnie ale kto strzeli ich więcej?

Po meczach II grupy będziemy mogli obejrzeć ważne dla układu tabeli mecze elitarnych.

Już pierwsze spotkanie powinno być meczem dającym nam wiele emocji. Starsy podejmować będą PopcorN. Drużyna PopcorNu wzmocniona składowo ma zamiar odegrać dużą rolę w tegorocznych rozgrywkach, co pokazali w pierwszym meczu. Starsy zaś są w fazie przebudowy i grać będą w odmłodzonym składzie. Czy staną na wysokości zadania i "podniosą rękawice" na mocny PopcorN? Mecz wygra drużyna, która będzie w tym meczu skuteczniejsza. A na poziom meczu może wpłynąć również gra obronna obydwóch drużyn. Kto zaś zainkasuje w tym meczu to wielka niewiadoma.

Drugi mecz w elicie również zapowiada się nie mniej emocjonująco. Askar Fani W zagrają z liderującymi Blancos LKS Maszycanka. O zaletach drużyn wiele by pisać. Obydwie drużyny to ścisła czołówka ostatnich sezonów. Co potwierdzili w dotychczasowych meczach. Komplety punktów w dotychczasowej rywalizacji i wysokie miejsca w tabeli. Mamy nadzieję, iż drużyny zagrają w kompletnych składach a przede wszystkim Fani, gdyż grając bez ławki rezerwowych może przy grze Blancos to nie wystarczyć na trzy punkty. Oj będzie się działo.

Kolejne jakże ważne spotkanie dla układu tabeli, Orange Team podejmować będzie TT Team. Tetetki na razie bez wyrazu, dwie przegrane a Oranżadowi po ostatnim zwycięstwie ze Starsami, pójdą za ciosem. Wygrana ich w tym meczu uspokoi ich status pierwszoligowca. Tetetki chcąc jeszcze liczyć na pozostanie w lidze muszą ten mecz wygrać. Obydwie drużyny bardzo doświadczone w rozgrywkach naszej ligi. Kto z tej konfrontacji wyjdzie zwycięsko, ciężko powiedzieć ale zapewnić można, iz mecz będzie emocjonujący.

Ostatnie spotkanie w niedzielne popołudnie to mecz FC Albatros ze Złotym Orłem. Albatrosy to drużyna, która jest niespodzianką w naszej lidze, szybkie dwa awanse i pierwsze punkty w poprzedniej kolejce pokazują, iz młodzież atakuje. Wsparci doświadczeniem T. Baranka i M. Bąka pokazują się z niezłej strony. Złoty Orzeł na dzień dzisiejszy bez punktów ale do tej pory grali mecze z drużynami z "górnej półki" ligi. Ten mecz dla nich będzie przetarciem i możliwością pokazania dobrej strony Orłów.

Na mecze zapraszamy w niedzielę jak już pisałem i przepraszam za dopiero dzisiejsze wyświetlenie artykułu gdyż problemy ze stroną nie pozwoliły na zapis poprzedni (artykuł pisany po raz drugi). Pozdrawiam i zapraszam w imieniu organizatorów.

Po drugiej kolejce Blancos liderem.

 W sobotę rozegraliśmy II kolejkę naszej ligi. Mecze ciekawe, zacięte oraz z pięknymi bramkami. Liderem po dwóch kolejkach jest Blancos LKS Maszycanka bez straty punktów.

Pierwszy mecz pomiędzy Starsami a Orange Teamem przyniósł niespodziankę, bo tak trzeba nazwać porażkę Starsów, mistrzów ubiegłego sezonu z Oranżadowymi. Drużyny przystąpiły do meczu zmobilizowane i grające z pomysłem na to spotkanie. Żadna z drużyn nie chciała się odkryć, a 2-1 do przerwy dla Orange Teamu to wynik słabej tego dnia skuteczności Starsów. To oni atakowali a wyczekujący na kontry Oranżadowi dwa razy skarcili młodzież (bo w takim składzie zagrali mistrzowie). W drugiej połowie ataki Starsów (nieskuteczne) i kontry Oranżadowych dały wynik 6-2 dla Orange Teamu, drużyny skuteczniejszej i trzy punkty. Niespodzianka.

W hicie kolejki Askar Fani W rozegrali mecz z Avantem Przybbysławice. Drużyny z pudła ubiegłego sezonu pokazały futsal na wysokim poziomie. O wyniku bezsprzecznie zadecydowali liderzy drużyn w Fanach, Paweł Gumula a w Avancie, Mateusz Pietrzyk. Mecz na remis. 1-1 do przerwy i 2-2 do ostatniej sekundy meczu, kiedy to na strzał zdecydował się wspomniany wcześniej Paweł Gumula, piłka trafia w poprzeczkę. Najwięcej zimnej krwi i przegląd sytuacji do końca ma Paweł, który głową dobija do pustej bramki. Na tablicy czas zatrzymał się na 0.00, gdyż przy wyniku remisowym lub kontaktowym zatrzymujemy czas. Avant już nawet nie rozpoczął gry. 3-2 dla Askaru Fanów W 

Złoty Orzeł w drugiej kolejce podejmował Blancos LKS Maszycankę. Składy drużyn w tym meczu zapewniały nam i dobry futsal i emocje. Od samego początku kontrolę nad meczem przejęli Blancosi i to oni do przerwy po dwóch bramkach Michała krzywdy prowadzili 2-1, bramkę dla Złotych strzelił D. Zębala. I choć w drugiej połowie Złoci starali się zmniejszyć różnicę bramkową to tylko Blancos strzelał gole. Efekt meczu to wynik 5-1 dla Blancos i kolejne wygrane, trudne spotkanie. Po tym zwycięstwie Blancos zostało samodzielnym liderem elity.

W ostatnim spotkaniu kolejki w I lidze TT Team podejmował FC Albatros. Wydawało się, iż będzie to wyrównany pojedynek. Punkty potrzebne obydwu drużynom. Jednak ciężaru gry nie "utrzymały" Tetetki. Po straconych dwóch bramkach, otworzyli się na tyle aby Albatrosy przeprowadzili jeszcze kilka kontr. Kontry były zabójcze jak i wynik do przerwy 6-0. W drugiej połowie Albatrosy kontrolowały bieg gry, a że tego dnia Tetetki wyszły na parkiet bez naboi, mecz kończy się wysokim zwycięstwem Albatrosów 12-1.

W grupie drugiej rozpoczęło się od spotkania Drużyny Wu z FL-kami. Patrząc na składy drużyn faworytem spotkania powinny być FL-ki. Jednak wcale tego nie było widać w pierwszej połowie ani nawet w całym spotkaniu. Do przerwy wymiana ognia, dużo nieskuteczności po obydwóch stronach i gra jakby "szarpana". 2-2 to efekt pierwszej poły w drugiej podobna sytuacja, jednak to co przechyliło szalę zwycięstwa na korzyć FL 4-2 (bo takim wynikiem zakończył się ten mecz), był większy spokój w poczynaniach FL-ek i brak  szczęścia Drużyny Wu (cztery słupki i poprzeczka). Komplet punktów po dwóch kolejkach FL-ek, daje im pozycję lidera, ale jakość gry jest do poprawy.

W hicie kolejki Seniorzy Serie C podejmowali Olimpię Łobzów. Seniorzy jeszcze w ubiegłym sezonie elitarni zagrali jedno ze słabszych spotkań, chyba, że na taką grę pozwoliła im Olimpia beniaminek II grupy. Mecz ładny dla oka, fajnie się oglądało to spotkanie a odcięcie od podań Bartka Mirka przez obronę Olimpii długo skutkowało jej prowadzeniem. 4-2 do przerwy i na 5 minut przed końcem 6-3. Końcówka jednak należała do Seniorów, którzy doprowadzili do remisu 6-6. Bardziej z remisu zadowoleni są Seniorzy. Ale jak pisałem wcześniej podział punktów w meczu drużyn, faworytów II grupy.

Bardzo ciekawe widowisko oglądaliśmy podczas konfrontacji Terra Geodezji z GIGAinternetem. Futsal jak pisałem "do przodu" czyli bardzo ofensywny. Jednak wczoraj jak w poprzednim meczu Geodezyjni zagrali bardzo skutecznie w obronie (Zając, Krzystanek, Bień). I chociaż przegrywali ten mecz na jego początku. Z minuty na minutę polepszali swoją sytuacje bramkową. Do przerwy 2-1 dla Terra Geodezji. A w drugiej połowie wiele, wiele ofensywnych akcji, jednak tego dnia bardziej skuteczni są Geodezyjni, którzy inkasują trzy punkty wygrywając mecz 6-3.

Ostatnie spotkanie II grupy to pojedynek Dzikich Węży z KS Asfaltem. Jak pisałem w zapowiedziach czy Dzikie Węże zagrają już bez tremy i nie będą płacić dalej "frycowego", odpowiedź przyszła szybko. 1-1 do przerwy i mocne przeciwstawienie się drużynie bardzo doświadczonej w naszej lidze. Bardzo dobry bramkarz w Wężach i ambitna gra pozwoliła im do 35 minuty na remis 4-4. Jednak indywidualny błąd (strata piłki na swojej połowie) dał bramkę na 5-4. Doświadczenie Roadmenów pozwoliło im jeszcze wynik podwyższyć, gdy Węże postawiły wszystko na jedną kartę aby z tego meczu "wyciągnąć" punkt.  Roadmeni zaskoczeni postawą Dzikich Węży chyba, nie mogli znaleźć panaceum na tę drużynę.

W tym tygodniu gramy w niedzielę 4 lutego III kolejkę. Zapraszamy.

Subskrybuj to źródło RSS