Menu

I już po VI kolejce...

  Wczoraj w sobotnie popołudnie po raz kolejny spotkaliśmy się na rozgrywkach MLF-u w Skale. Była to już VI kolejka, a dopiero co rozpoczynaliśmy. Kolejkę rozpoczęli wczoraj zawodnicy grupy I.

W pierwszej konfrontacji "rękawice podjęli" Blancos LKS Maszycanka ze Starsami. Wszyscy dobrze pamiętamy, iż mecze tych drużyn są zawsze bardzo ciekawe, pada dużo bramek i emocje są do samego końca. Tak było i wczoraj. Pierwsza połowa to wymiana ognia z obu stron. Zaczęli Starsy prowadząc 2-0, wtedy to doświadczenie Blancos pozwoliło im wyjść na prowadzenie 4-2. Ale końcówka połówki znów należy do Starsów i wynikiem 4-4 kończy się pierwsza połowa. Drugą otwierają Blancosi i prowadzą 6-4. Wzięty czas przez Starsów mobilizuje ich do tego stopnia, że najpierw doprowadzają do remisu, a potem dwie bramki Sz. Szlęka szczególnie ta ostatnia w okienko była szczególnej urody. Nadmienić trzeba, iż wczoraj "strzelbami" w swoich zespołach byli D. Bubak w Blancos (3) i K. Jakubek (5) bramek. Blancos wystąpili w nowych strojachz napisem Fryzjernia u Pawła.

W kolejnym meczu faworyzowany i liderujący Złoty Orzeł zmierzył się z Wielmożą. Znając charaktery jednych i drugich była to przede wszystkim walka psychologiczna. Co ciekawe bardziej zaangażowani do meczu przystąpili Wielmożanie i to oni wygrali pierwszą partię 2-1. Dobry mecz w bramce Wielmoży rozegrał A. Przybek. Taktycznie grający w drugiej połowie Wielmożanie przyjmowali Złotych na swojej połowie, wyprowadzając wiele kontr. Mecz kończy się może nie sensacją ale na pewno niespodzianką, czyli zwycięstwem Wielmoży 4-2.

W derbach Skały Askar Fani W. podejmowali Aferę. Drużyny jak sami o tym głośno mówią są ze sobą zaprzyjaźnione. Ale wczoraj nie było na parkiecie sentymentów. Skalanie pokazali , iż drzemią w nich wielkie umiejętności i charaktery. Aferzyści do przerwy prowadzą 2-1. Druga połowa to dalej wyrównana walka przynosząca remis 4-4, a zwycięstwo Fani W zapewnili sobie dopiero na czterdzieści sekund przed końcem meczu. Jak mówili zawodnicy Fanów zawsze ciężko gra im się z Aferzystami, wczoraj padło jeszcze jedno zdanie, iż gra ich nie zachwyciła ale punkty cieszą. Aferzyści pokazali znów niezły kawałek futsalu, jednak druga połowa i końcówka (co często się im zdarza) jest słabsza od pierwszej. Może tu tkwi jakiś problem tej drużyny?

 Pędzący spotkali się wczoraj z FC Barceliną, która w meczu próbowała przeciwstawić się wiceliderowi, ale armat i składu wczoraj zabrakło na Pędzących. 7-1 do przerwy pozwoliło na spokojną grę oraz kształcenie gry z lotnym bramkarzem w drugiej połowie Pędzącym. Wczoraj o swoich umiejętnościach strzeleckich przypomniał M. Nawrot aplikując przeciwnikom 7 bramek. O sile zespołu Pędzących niech świadczy, iż wczoraj zagrali "goła" piątką. Mecz kończy się wynikiem 15-5 i "wszystko jasne". Pędzący ponownie na fotelu lidera.

W meczu Suwary Team One Brzozówka z Olimpią Łobzów nie było zdecydowanego faworyta. I jedni i drudzy nieźle w tym sezonie prezentują się na parkiecie. A i zdobycze punktowe są wcale niemałe. Każdy więc wczoraj miał "chrapkę" na trzy punkty. Pokazała to pierwsza połowa zakończona wynikiem 2-2. Po przerwie chyba krótsza ławka rezerwowych oraz umiejętności strzeleckie M. Kubiaka rozwiały apetyt Łobzowian na punkty tego dnia. Suwara zwiększała swoją przewagę, a na koniec meczu byli o cztery bramki lepsi od Olimpii. 9-5 dla Suwary z czego najbardziej cieszyli się kibice byłych Listonoszy na trybunach.

Druga grupa w szóstej kolejce tez znamionowała kilka ciekawych meczy.

Jako pierwsi weszli na parkiet zawodnicy Huraganu i TT Teamu. Według układu tabeli to Fiołki były raczej faworytem tego spotkania. Jednak jak pisałem w zapowiedziach Huragan do tej pory grał całkiem nieźle, tyle, iż na koncie nie dopisał jeszcze punktów. Miało "ztrybić" i "zatrybiło" wczoraj. Do przerwy lepiej prezentowali się chłopaki Huraganu wygrywając ją 3-0. W drugiej połowie Fiołki musiały zaatakować i próbowały, jednak więcej sytuacji do strzelenia bramek miała drużyna Huraganu i gdyby nie Sz. Boroń w bramce Fiołków to Huragan uciekłby na bezpieczną odległość. Niewykorzystane sytuacje jednak komplikują często życie. Tak było również i wczoraj. Bo to Fiołki dochodzą na jedną bramkę różnicy. Gdy wydawało się, że wynik zmieni się na korzyść Fiołków, bramkarz Huraganu M. Iżyk (dobry również występ) podwyższa na 4-2 i pierwsze punkty pokazały się na koncie Huraganu. 

 Dobre spotkanie wczoraj rozegrali również zawodnicy No Namu i K.S. Asfaltu. Pojedynek bardzo wyrównany, na dwie bramki E. Dudy Roadmeni odpowiadają również dwoma trafieniami i do przerwy jest 2-2. Po przerwie sytuacje z jednej i drugiej strony doprowadzają do wyniku 4-4. W ostatnich minutach meczu drużyny grają dobrze ale mało skutecznie. Pada jednak jeszcze jedna bramka dla Asfaltowych i to oni wygrywają, pokonując Bezimiennych 5-4. No Name znów stracił punkty w dziwnych okolicznościach na własne życzenie. potwierdził się również charakter Roadmenów, czyli gra do końca. W Roadmenach przypomniał o sobie T. Katarzyński strzelając dwie bramki.

Konfrontacja Seniorów Serie C z GIGĄinternetem miała być łatwa i spokojna dla liderów. Jednak wczoraj nie szło strzelanie bramek Seniorom i wynikiem 2-1 do przerwy kończy się walka Gigantycznych z naporem liderów. Zasługa w tym wielkiego zaangażowania w grze GIGIinternetu oraz bardzo dobra dyspozycja M. Paluszkiewicza. W drugiej połowie Seniorzy zagrali na tyle skutecznie, że doprowadzili do wyniku 6-1 i w swoim stylu zlekceważyli rywala. A Gigantyczni postarali się o strzelenie dwóch bramek (a mogli strzelić ich więcej). Wynik 6-3 to punkty dla liderów ale i podniesienie wiary w swoje możliwości w drużynie Gigantycznych. Nadmienić również trzeba chyba paradę kolejki M. Paluszkiewicza, gdy instynktownie ręką wybił piłkę z okienka bramki stojąc do strzału tyłem.

Mecz Orange Teamu i PKS-u Skała pokazał status quo w tabeli. Oranżadowi (znów bez swojego kierownika, Kwater popraw się) łatwo wygrywają z PKS-ami 9-0. W bramce PKS-ów zadebiutował P. Nakonieczny i zobaczył, iż gra na hali w bramce wcale nie jest ani łatwa ani lekka. Trzy armaty Oranżadowych - Furgał P, Mitela P, i Grzywnowicz M zaaplikowali dziewięć bramek rywalom. W bramce Orage Teamu drugi mecz pod nieobecność M. Kurkiewicza rozegrał Lichwa P i był to kolejny udany mecz. 

Ostatni mecz kolejki pomiędzy FL-kami a Young Boysami według tabeli miał swojego faworyta w postaci wicelidera grupy II Young Boysów. Mecz rozpoczął się od dwóch bramek dla Boysów i kontroli scenariusza meczu mającego przynieść im trzy punkty. 2-0 do przerwy, a po niej podwyższenie wyniku na 3-0 dla Boysów autorstwa K. Krzystanka (hat-trick). Gdy FL-ki strzeliły pierwszą bramkę wydawało się, iż zawalczą o jakąkolwiek zdobycz punktową. Nic bardziej mylnego na parkiecie pokazał się P. Krzysztonek strzelając dwie bramki. Przy wyniku 5-1 rozmiary porażki zmniejsza Przemek Montero Pęgiel wślizgiem strzelając bramkę na 5-2.    

W przyszłym tygodniu spotykamy się w niedzielę i oczekujemy znów wielkiego futsalu.

   

Czytaj dalej...

A przed nami VI kolejka.

   Już pojutrze jak zwykle od 15.00 rozegrana zostanie VI kolejka naszej ligi.  Zaczynamy od spotkań grupy I.

15.00 - Blancos LKS Maszycanka - Starsy - obydwie drużyny ruszyły z miejsca po ostatnim weekendzie zdobywając komplet punktów. Nie przyszło to i jednym i drugim w łatwy sposób ale dało się widzieć w grze zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Jak pokazało ostatnie spotkanie tych drużyn, możemy liczyć na dobry mecz. Kolejne punkty zdobyte przez jedną czy drugą drużynę będą bardzo ważne dla układu tabeli.

15.45 - spotkanie Złotego Orła (lidera tabeli) z Wielmożą pokaże jak Złoci reagować będą na twardą i nieustępliwą grę chłopaków z Wielmoży. Czy doświadczenie i chyba lepsze przygotowanie techniczne dadzą zwycięstwo liderowi? Zapewne nie  będzie to mecz łatwy, gdyż nieustępliwość i przemyślany charakter gry Wielmoży nie jest łatwy do "przejścia".

16.30 - w meczu Pędzących oraz FC Barceliny zdecydowanym faworytem są Pędzący. Czy zawodnicy z Celin będą w stanie przeciwstawić się sile ofensywnej Pędzących? FC Barcelina pokazuje w każdym meczu swój nieustępliwy charakter i bardzo długo grają jak równy z równym. Jednak w końcowej fazie meczu tracą na swojej wartości. Za to drugie połowy to specjalizacja Pędzących. Jak będzie w sobotę.

17.15 - derby skalskie pomiędzy zaprzyjaźnionymi drużynami Afery i Askaru Fanów W. Drużyny grają na niezłym poziomie tylko jednak punktują inaczej. Fani po meczach walki wygrywają a Aferzyści starają się jak potrafią, jednak punktów na ich koncie nie ma zbyt dużo. Mecz zapewne według scenariusza - ataki Fanów i szybkie kontry Afery. Na pewno obejrzymy ciekawe widowisko.

18.00 - Suwara Team One Brzozówka kontra Olimpia Łobzów. Według mnie to będzie mecz tej kolejki w grupie I. Dlaczego? Obydwie drużyny dość dobrze zaczynają grać w tym sezonie a,że jest już ponad połowa rundy powinno nastąpić apogeum ich formy. W Suwarze coraz więcej do powiedzenia ma M. Kurzdym, rozgrywający który umie przyspieszyć i zwolnic akcję. O sile Olimpii świadczy niezmienny skład i gra zespołowa.

Po przerwie zagrają zawodnicy grupy II.

19.00 - Huragan - TT Team mecz drużyn, które w poprzednim sezonie walczyły o awans do elity. W tym sezonie "w grze" o elitę na razie pozostają Fiołki. I choć dalej uważam (subiektywne odczucie), iż więcej można wyciągnąć z gry Fiołków, to oni powinni być faworytami sobotniego meczu. Tylko czy grający naprawdę nieźle Huragan wreszcie nie "zatrybi"? I zrobi się ciekawie.

o 19.45 - zacznie się ciekawy pojedynek No Namu z K.S. Asfalt. Drużyny z górnych rejonów tabeli powinny pokazać ciekawe widowisko. O umiejętnościach jednych i drugich świadczy zapewne ich zdobycz punktowa. Jednak w ostatnim meczu coś się stało z Roadmenami, przegrali drugą połowę, która była do tej pory ich atrybutem. No Name gra na swoim poziomie i tylko co dawniej im się nie przytrafiało częściej teraz Bezimienni muszą wynik "gonić" jak utrzymywać.

20.30 - liderujący Seniorzy Serie C zagrają z GIGĄinternetem. Jak już przytoczyłem liderzy grupy II Seniorzy Serie C staną w roli faworytów w spotkaniu z Gigantycznymi. Doświadczenie oraz taktyka Seniorów już nie raz pokazała, iż urwanie punktu im jest rzeczą bardzo trudną. I chociaż progres w grze Gigantycznych jest aż nadto widoczny, to chyba w tym meczu punktów nie będzie. 

21.15 - kolejne spotkanie drużyn w którym jedna z nich jest zdecydowanym faworytem. Orange Team podejmować będzie PKS Skała. Stałość składu (od czasu do czasu wzmacniana jej kierownikiem) Oranżadowych to zapewne klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu. PKS-y pokazały w ostatnim meczu, iż powoli dochodzą do spłaty kredytu debiutanta, to chyba jednak za mało na Oranżadowych. W PKS-ach potrzeba dwóch-trzech zawodników do pomocy (krótka ławka rezerwowa).

22.00 - mecz pomiędzy FL-kami a Young Boysami przyniesie nam wiele emocji. Podejrzewam scenariusz tego meczu. Pierwsza połowa meczu bardzo wyrównana, w drugiej jednak Boysi powinni przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Punkty z tego meczu potrzebne są zarówno FL-kom jak i Young Boysom. Trzy po stronie FL-ek to ucieczka z dołów tabeli, trzy po stronie Boysów to utrzymanie się w walce o elitę.

Wszystkim uczestnikom sobotniego weekendu na hali życzę wielu emocji, panowania nad nimi oraz euforii a nie "małych" sarkazmów w wyrażaniu tychże emocji.      

Czytaj dalej...

Zebranie Zarządu 17/02/2015

Zarząd przekazuje informacje kierownikom drużyn: Askar Fani W., Afera, Seniorzy z Serie C. i Wielmoża, iż kolejne naganne zachowania zawodników: Piotr "Solek" Srebnicki, Konrad Błachno, Mateusz Mirek i Adrian Przybek, skutkować będą odsunięciem ich od rozgrywek na jeden lub więcej meczy.

W związku z niesportowym zachowaniem Łukasza Kuneckiego w trakcie i po meczu Blancos LKS Maszycanka vs FC Barcelina Zarząd postanawia zawiesić zawodnika na jeden mecz (6 kolejka). Bez kary finansowej.

Zarząd upomina kierownictwo drużyny Złoty Orzeł (zachowanie kibiców). Kolejne takie zachowanie skutkować będzie karami finansowymi.

 

Czytaj dalej...

V kolejka - analiza

Po kilkunastu godzinach przerwy poświęconych Walentynkom, wróciliśmy na halę trochę bardziej waleczni, impulsywni i nie zawsze obiektywni w swoich wypowiedziach i zachowaniu. Ale o tym później. Kolejka pokazała, iż często przerasta nas forma nad emocjami.

Rozpoczęliśmy meczem GIGIinternetu z Huraganem. Mecz drużyn prezentujących się nieźle na parkiecie ale z mizernymi efektami punktowymi jak dotychczas. Rozpoczęło się od dwóch debiutanckich trafień P. Zadeckiego i Sz. Mazura w naszej lidze. Szczególnie gol Mazura był wielkiej urody. Po wyrzucie piłki przez bramkarza Gigantycznych Szymek zmienił w powietrzu lot piłki, która mijając M. Gajewskiego wpadła do bramki. Do przerwy wynik brzmiał 3-1 dla Gigantycznych co było efektem wzorowo wyprowadzanych kontr Gigi i bardzo dobrej postawy w destrukcji i bramce tegoż zespołu. Huragan nie mógł pokonać M. Paluszkiewicza, a walczący jak lwy Gigantyczni (co widać po ilości żółtych kartek) wygrali ten mecz 4-2 i zainkasowali pierwsze punkty w obecnym sezonie.

Mecz PKS-u Skała z No Namem pokazał, że PKS powoli zaczyna funkcjonować jak drużyna a nie jak zlepek pojedynczych zawodników. Do przerwy PKS-y prowadzą wyrównana walkę z inspirującymi do awansu Bezimiennymi a wynik 3-3 jest na razie najlepszym otwarciem meczu przez PKS-y. Po przerwie jednak zawodnicy No Name przyspieszyli tempo gry, co zaskutkowało "odjazdem" bramkowym. Mecz kończy się wynikiem 4-9 i pokazuje, że PKS-y powoli dochodzą do spłacenia "frycowego" w naszej lidze.

Mecz kolejki pomiędzy niepokonanymi do piątej kolejki Young Boysami a Seniorami Serie C dał nam emocje do samego końca meczu a wytrawny obserwator ligi mógł ten mecz porównać z meczami "elity". Rozpoczęło się badaniem i chęcią braku straty bramki. Długo to udawało się i jednym i drugim. Pierwsza połowa przynosi nam prowadzenie Seniorów 2-1. Liczyliśmy więc na walkę o punkty w drugiej połowie i tak też było. Do remisu 2-2 doprowadzają Boysi wzorowo wyprowadzoną kontrą. Jednak doświadczenie zawodników Seniorów dało im dwie bramki i zwycięstwo 4-2. Chociaż gdyby  Boysi w wyprowadzanych kontrach nie popełniali błędów wyboru, mogli jeszcze powalczyć chociażby o remis. 

  Konfrontacja FL-ek z Orange Teamem była meczem stojącym na dobrym poziomie. FL-ki grają coraz lepiej ale jeszcze kilka meczy musi upłynąć, aby końcowy wynik był korzystny dla nich. Do przerwy 3-1 dla Oranżadowych u których w bramce pojawił się R. Osuszek w pełni zastępując starszego kolegę kontuzjowanego M. Kurkiewicza. Po przerwie kontrola scenariusza przez Oranżadowych i trzy punkty pojechały razem z Kwaterem i jego drużyną.

  W ostatnim meczu grupy II TT Team podejmował K.S. Asfalt, małe skalskie derby. "Derby dają nerwy" i coś w tym przysłowiu jest, szczególnie patrząc na grę Fiołków. Bardzo starali się i chociaż do przerwy wynik brzmiał 1-1, to od początku drugiej połowy inicjatywę i to skuteczną przejęli Roadmeni. Doprowadzają do wyniku 3-1. Spokojnie myśląc, że jest po meczu nie docenili ambicji Fiołków. A Tetetki próbowały, próbowały i wreszcie udało się. Gol na 2-3 podniósł morale w drużynie, a kolejne dwa trafienia dały im trzy bardzo ważne punkty.

  Po przerwie na parkiet weszły drużyny FC Barceliny i Blancos LKS Maszycanka. Mecz był bardzo dziwny. Osłabieni kadrowo i jedni i drudzy strzelili po dwie bramki do przerwy. Nadmienić również trzeba, iż 2-0 prowadziła drużyna z Celin. Po przerwie na trzy dwa gola zdobywają zawodnicy FCB, a na dodatek presji meczu nie wytrzymał Ł. Kunecki, usunięty po dwóch żółtkach z boiska. Grający w przewadze FCB nie potrafili tego wykorzystać. Co nie udało się FCB zrobili chłopaki z Blancos. Strzelając trzy bramki wygrywają 5-3 i aplikują jakże ważne punkty. 

  Kolejne spotkanie pomiędzy Aferą a Złotym Orłem od samego początku było bardzo "elektryczne". Mocno motywujący się Aferzyści grali jak równy z równym. Jedna ze spornych sytuacji (nie wiadomo czy piłka przeszła linię bramkową Afery) sprowokowała do nieeleganckich wypowiedzi z trybun kibiców Złotych. Po opadnięciu nerwów, pierwsza połowa kończy się wynikiem 3-2 dla Złotych. Po przerwie uwidoczniła się przewaga bardziej doświadczonych i lepiej wczoraj dysponowanych Orłów. Trzy bramki w drugiej połowie i trzy punkty na konto, dają Złotym pozycję lidera po piątej kolejce.

  Mecz Starsów z Wiemożą był widowiskiem umiejętności młodych chłopaków Starsów z doświadczeniem i pomysłem na grę Wielmoży. Dłużej przy piłce utrzymywali się chłopaki Starsów ale kontry wyprowadzane przez Wielmożę były nadzwyczaj skuteczne. Do przerwy 2-1 dla Starsów. Gdy na początku drugiej połowy Starsy odjeżdżają na dwubramkową odległość, Wielmoża mozolnie odrobiła straty. Bramka na 4-3 Starsów i dziwna sytuacja dla wszystkich, również dla mnie. Po faulu na bramkarzu wyprowadzenie szybkiej kontry, i gwizdek równo ze strzałem jednego z zawodników Wielmoży, który wpadł do bramki nie bronionej przez D. Szlachtę. Sędzia dyktuje "przedłużony rzut karny" ale zawodnicy Wielmoży nie zgadzają się z decyzją sędziego. Karny fatalnie przestrzelony a następna akcja z kontry daje prowadzenie 5-3 dla Starsów. Jeszcze wykorzystany karny przez Wielmożę i wygrana Starsów 5-4 staje się faktem. Jednego z zawodników Wielmoży od początku meczu ponosiło i jego zwroty "zaje... ich" były po prostu nie na miejscu.

Mecz Suwary Teamu One Brzozówka z Askarem Fanami W T.S. Skalanka był godny obejrzenia. Składy drużyn zapewniały dobry mecz. Pierwsza połowa dość wyrównana z małym plusem dla Fanów W. Kończy się ona 3-2 dla Fanów. Po przerwie zawodnicy Suwary koniecznie próbowali doprowadzić do remisu ale to Fani strzelają kolejną bramkę. Jednak przy wyniku 4-2, chwilowy przestój w grze Fanów wykorzystuje drużyna Suwary strzelając dwie bramki i doprowadzając do remisu 4-4. Trwająca wymiana ciosów przechyla się na korzyść Fanów, którzy wychodzą na prowadzenie 5-4. Ostatnie dwie minuty meczu to nawałnica Suwary, dająca efekt piątej bramki strzelonej przez powracającego do dobrej formy M. Kurzdyma. 5-5 wynik nie cieszący ani jednych ani drugich.     

Ostatni mecz piątej kolejki to konfrontacja Olimpii Łobzów z Pędzącymi. Mecz stojący w pierwszej połowie na wysokim poziomie. a wynik 4-2 był efektem bardzo skutecznej gry Artka K. strzela wszystkich bramek w tej połowie. Olimpia w swoim stylu wyprowadzała kontry, po dwóch z nich B. Grabowski musiał wyciągać piłkę z siatki. Druga połowa pokazała wyższość Pędzących, którzy odskoczyli na kilka bramek (przebudzenie M. Nawrota) i wygrali całe spotkanie 10-5. Jeszcze raz przytaczam, iż poziom tego meczu stał na wysokim poziomie.

Teraz czas we wtorek i środę na Ligę Mistrzów w czwartek na "wypociny" Ligi Europy i w sobotę znów meldujemy się na hali w Skale. W środę zebranie Zarządu proszę czytać postanowienia z zebrania. Pozdrawiam.

Czytaj dalej...

Krótkie video z 4 kolejki

Witam,

Przy okazji robienia zdjęć próbowałem coś nagrać, krótkie filmiki, efekty (średnie), czekają na naszym kanale na Youtube, http://www.youtube.com/MLFSkala :

 

http://youtu.be/cm-aWiqe1sY

http://youtu.be/IIx0mlgHT0I

 

Jeżeli ktokolwiek ma zdjęcia lub video z meczów proszę o wiadomość. Również każdego chętnego fotografa zapraszam do robienia zdjęć, można podszkolić warsztat, rozszerzyć portfolio. Chętnie użyczę aparatu (lustrzanka Canon 600D). Po prostu nie jesteśmy w stanie robić wszystkiego a bardzo chcielibyśmy video i zdjęcia z każdego meczu. Wesprzyjcie nas.

Galeria z 4 kolejki jutro na stronie, dziś na Facebook'u.

Czytaj dalej...

IV kolejka - analiza

  W walentynkowe popołudnie skalska hala już od 14.15 przypomniała o naszych rozgrywkach. Tak wczesne rozpoczęcie było odpowiedzią organizatorów na prośbę kierownictwa Orange Teamu o zmianę terminu meczu. Bardzo fajnie do prośby podeszli Seniorzy Serie C, którzy przystali na proponowaną zmianę. W nagrodę obydwie drużyny pokazały bardzo dobry futsal. a Ci, którzy wcześniej zameldowali się na hali obejrzeli bardzo zacięte spotkanie. obydwie drużyny dały "maksa" i wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie o jedną bramkę lepsi okazali się Seniorzy wygrywając mecz 7-6.

Po tym "przedmeczu" rywalizację rozpoczęli zawodnicy "elity". Już pierwsze spotkanie stało na wysokim poziomie. W którym Złoty Orzeł podejmował drużynę Suwary Teamu One Brzozówka. Mecz pokazał wyższość Złotych, którzy wygrali 4-1, ale wynik nie jest w stu procentach odzwierciedleniem tego co działo się na parkiecie. Mecz naprawdę wyrównany, a o zwycięstwie Złotych zadecydowała lepsza koncentracja i skuteczność (Bryła, Kromka) oraz dobra postawa Prochala w bramce. 

W drugim spotkaniu również mecz stojący na dobrym poziomie. Jednak scenariusz meczu pokazał jak nieprzewidywalny jest futsal. Przez 35 minut meczu Blancos LKS Maszycanka byli drużyną lepszą od Olimpii Łobzów. Udokumentowali to czterema bramkami i kontrolowaniem przebiegu spotkania. Ostatnie pięć minut to kompletna zmiana hegemonii w tym meczu. Pierwsza strzelona bramka przez Olimpię tak pobudziła zawodników tej drużyny, że uwierzyli w zdobycz punktową w tym wydawałoby się przegranym meczu. Wiara czyni cuda i Olimpia Łobzów wygrywa mecz 5-4.

W kolejnym meczu FC Barcelina podejmowała młodzież Starsów. Mecz bardzo wyrównany co pokazuje wynik do przerwy 4-4. Po przerwie FC Barcelina odskakuję od Starsów na dwie bramki i utrzymuje to prowadzenie do 37 minuty meczu. Wtedy to bardziej "agresywne" wyjście wyżej pod zawodników FC Barceliny dało dwie bramki Starsom. A na 17 sekund przed końcowa syreną Starsy wychodzą na prowadzenie 8-7, którego już nie oddają. Chłopaki ze Starsów pokazali charakter i może uwierzą, iż w każdym meczu można powalczyć o zdobycze punktowe. W FC Barcelinie bardzo dobry występ bramkarza , gdyby nie jego interwencje wynik meczu byłby wcześniej rozstrzygnięty.

Czwarte spotkanie kolejki w "elicie" to konfrontacja Afery z Wielmożą. Mecz twardej walki i wielu niewykorzystanych sytuacji dzięki bardzo dobrym postawom bramkarzy (Srebnicki i Imiołek). Długo bramki nie padały. Na prowadzenie Wielmoże wyprowadził Ferdek strzałem zza linii wznowień w piłce ręcznej. 1-0 do przerwy zapowiadało dalsza walkę, W drugiej połowie wzmożone ataki Aferzystów nie dają efektów. Na 2-0 bramkę strzela D. Bąk i wydawało się, iż jest po meczu. Aferzyści jednak znani ze swojego nieustępliwego charakteru, strzelają bramkę kontaktową, wprowadzają bramkarza "lotnego" i gdy wydaje się, iż uratują choćby punkt, M. Bąk strzela trzecią bramkę i Wielmoża inkasuje pierwsze swoje punkty wygrywając 3-1.        

Hitem kolejki miało być spotkanie Pędzących i Askaru Fanów W i na pewno było. Pierwsza połowa to obustronne badanie możliwości rywala. Pierwsi bramkę strzelają Pędzący, do wyrównania główką doprowadza P. Srebnicki (Felek). Mecz pokazuje możliwości wysokie z obu stron. Lepsza gra Fanów W daje im prowadzenie 4-2. Wtedy to Pędzący wycofują bramkarza, grając spokojnie atak pozycyjny, doprowadzają do remisu. Gdy wydawało się, iż takim wynikiem zakończy się ten mecz na szczycie, "spokojniejsi" Pędzący strzelają piątą i szóstą bramkę i wygrywają ten mecz na szczycie 6-4.

Po przerwie powróciliśmy do rozgrywek grupy II i meczu K.S. Asfaltu z PKS-em Skała. Mecz pod kontrolą Roadmenów kończy się ich zwycięstwem 9-1 i mocnym usadowieniem się w tabeli z możliwością dalszej walki o awans do pierwszej ligi.

Zapewne bardzo dobry mecz obejrzeli kibice w konfrontacji Huraganu i Young Boysów. Po wyrównanym meczu trzy punkty zlokalizowane zostały na koncie Boysów. Opowieści z tego meczu przekazuję, że mecz ten mógłby również być wygrany przez Huragan. Brakło jednak w końcówce szczęścia i młodzieży Huraganu doświadczenia.

Skalskie derby pomiędzy GIGĄinternetem i TT Teamem pokazały wyższość Fiołków, którzy wczoraj zagrali wreszcie skutecznie. Wszyscy kibice Fiołków uważają, iż ten mankament gry jest do poprawienia. Wynik 9-3 to właśnie odzwierciedlenie większego doświadczenia Fiołków.

Ostatnie spotkanie sobotniej kolejki pomiędzy No Name a FL-kami pokazuje po raz drugi, iż FL-ki nie wytrzymują albo kondycyjnie albo psychicznie meczy w drugich połowach. Po raz drugi prowadzą do przerwy i po raz drugi schodzą z parkietu pokonani. Wczoraj na przeciwko mieli drużynę z wielkimi aspiracjami na "elitę", więc porażka tak niska pokazuje, iż w grze FL-ek widoczny jest progres. 

Przypominam kierownikom drużyn, iż należy popatrzeć na zawieszenia zawodników w piątej kolejce. Pozdrawiam. 

 

 

Czytaj dalej...

II Zimowy Turniej MLF w Skale

W niedzielę rano przywitał nas biały śnieg, a nasypało go na tyle dużo, iż nazwa II Zimowy Turniej MLF w Skale miał odzwierciedlenie i w przyrodzie. Od rana bo niektóre drużyny przyjechały przed ósmą pojawiały się na skalskiej hali ekipy aby wziąć udział w turnieju. Do turnieju przystąpiły drużyny: Krakusa Swoszowice, WAP Młodzi Przebojem, AP Przebój Wolbrom, Wisła Rząska, Orbita Bukowno, AP MT Krzeszowice oraz dwie drużyny T.S. Skalanka. Po rozgrywkach w grupach wyglądały one następująco:
Gr I - 1. Krakus Swoszowice 2. WAP Młodzi Przebojem, 3. AP Przebój Wolbrom, 4. Wisła Rząska.
Gr.II - 1. Orbita Bukowno, 2. T. S. Skalanka II, 3. AP MT Krzeszowice, 4. T. S. Skalanka I.
Tak wiec w pierwszym półfinale spotkały się drużyny Krakusa ze Skalanką II (2-1) w drugim półfinale Orbita - WAP (4-0). Mecz o 7/8 miejsce Wisła Rząska - T.S. SkalankaI (1-0) a o 5/6 AP MT Krzeszowice - AP Przebój Wolbrom (4-0). W małym finale T.S. Skalanka pokonuje WAP Młodzi Przebojem (1-0), a w finale Orbita Bukowno wygrywa z Krakusem Swoszowice (2-0).
Ilość kibiców oraz doping drużyn stał naprawdę na wysoko sportowym poziomie. Nagrody wręczali Burmistrz Miasta Skała pan Tadeusz Durłak oraz Prezes MLF w Skale Robert Błachno.

   Po zakończeniu turnieju dla rocznika 2003 ich miejsce na skalskiej hali zajęli młodsi adepci piłki nożnej z roczników 2005 i młodszych. Do turnieju przystąpiły drużyny: Clepardii Kraków, WAP Młodzi Przebojem I i II, Wielmożanki, Orbity Bukowno, Przemszy Klucze oraz dwie drużyny T.S. Skalanki. Mecze w grupach były bardzo zacięte i przyniosły wiele emocji licznej widowni. Dały one taki oto efekt:
Gr.I - 1. T.S. Skalanka I, 2. Clepardia Kraków, 3. Przemsza Klucze, 4. WAP Młodzi Przebojem II
Gr.II - 1. WAP Młodzi Przebojem I, 2. Orbita Bukowno, 3. T.S. Skalanka II 4. Wielmożanka.
W meczu o 7/8 miejsce WAP II Młodzi Przebojem (Żaczki) pokonały Wielmożankę, mecz o miejsca 5/6 pomiędzy Przemszą Klucza a T.S. Skalanką II wygrała Przemsza.
Półfinały:
Clepardia Kraków - WAP Młodzi Przebojem 1-0
T.S. Skalanka - Orbita Bukowna 0-2
W małym finale T.S. Skalanka wygrywa z WAP Wolbrom I 1-0 a finał to zwycięstwo krakowskiej Clepardii nad Orbitą Bukowno.
Nagrodziliśmy również indywidualnie:
Super Bramkarza Jakuba Godulę - Clepardia,
Super Strzelca Bartosza Paszczelę - WAP Młodzi Przebojem I
MVP Turnieju Jakuba Rosia - T.S. Skalanka.
Serdecznie Zarząd MLF w Skale dziękuje wszystkim zaangażowanym w organizację Turnieju (wolontariuszom, sponsorom, rodzicom).

Czytaj dalej...

IV kolejka - Zapowiedź

Układ par w IV kolejce MLF w Skale jest na tyle wyrównany, iż możemy być pewni wielkich emocji, walki oraz pięknych bramek, zapraszam więc na sobotnie popołudnie.

 

W pierwszy meczu Złoty Orzeł podejmie Suwarę Team One Brzozówka. Mecz o tyle ciekawy gdyż nie możemy właściwie nic powiedzieć o formie Złotych (wygrana, przegrana walkower) Suwara jest jedną z dwóch drużyn niepokonanych w naszej lidze, ale ich wyniki dają im pozycję dopiero na czwartym miejscu w tabeli. Kto okaże się lepszy w tym pojedynku?

 

Kolejne spotkanie w „elicie” to pojedynek Blancos LKS Maszycanka z Olimpią Łobzów. Drużyny grają na przyzwoitym poziomie, ale niestety zdobycze punktowe nie adekwatne do zamierzonych przed sezonem. Walki oraz pomysłu na grę w tym meczu nie zabraknie. Czy Blancosi spróbują nas czymś zaskoczyć, jak w pierwszym meczu, bo taktyka Olimpii będzie chyba taka jak w poprzednich meczach – uważna obrona i kontratak.

 

W meczu FC Barceliny ze Starsami zobaczymy dwie drużyny, które pozbawione swoich „gwiazd” mogą pokazać całkiem niezły futsal. FC Barcelina dużo bardziej doświadczona w grze, ale młodość Starsów pokazała, iż nie będzie się lękać żadnej drużyny. Widoczne u obydwóch drużyn pewne słabości destrukcyjne natomiast ofensywa jest mocna i w tym upatruję zwycięzcy.

 

Kolejny mecz to spotkanie Wielmoży i Afery. Jeśli Aferzyści chcą iść do przodu, muszą takie mecze wygrywać. Tylko czy doświadczeni Wielmożanie pozwolą im na to? Na pewno wiele, wiele walki, twardości oraz mamy nadzieję emocji. Do gry wraca M. Wilk a jeśli w Wielmoży pojawią się M. Gądek czy G. Przybek wynik jest na pewno sprawą otwartą.

 

HICIOR! Mecze pomiędzy Pędzącymi a Askarem Fanami W zawsze mają w sobie pewną symbolikę MLF-u. Tylko te dwie drużyny miały możliwość trzymania pucharu za zwycięstwo w naszej lidze. Pędzący i Fani pokazują, iż to oni będą głównymi kandydatami do mistrzostwa. Jak już pisałem Fani W punktują w każdym meczu nie bez walki, a Pędzący mają drugie połowy zabójcze dla rywali. W ostatnim meczu pomiędzy tymi drużynami do przerwy prowadzili Fani W ale w drugiej połowie punkty odebrali im Pędzący.

 

O 14.15 odbędzie się mecz z godziny 22.00 pomiędzy Seniorami Serie C a Orange Teamem. Obydwie drużyny z czołówki grupy drugiej, obydwie walczą o awans do „elity”. Kto tak wcześnie w sobotę wygra mecz? Większe „cwaniactwo” boiskowe po stronie Seniorów, ale gdy przyjdzie dzień Oranżadowych mogą pojawić się schody. Już w poprzedniej kolejce Seniorzy przypomnieli nam o swoim minusie gry – senność na początku meczu.

 

W małych derbach Skały na faworyzowanym zapewne będą zawodnicy K.S. Asfaltu, jednak znając ambicję i coraz większe ogranie PKS-u nie oddadzą tanio skóry PKS-owcy. W ostatnim meczu K.S. Asfalt przypomniał o tym, iż jest drużyną drugiej połowy meczu. Na razie to skutkuje, ale gdy coś nie pójdzie w drugiej połowie może zakończyć się wielką niespodzianką i zdobyciem punktów przez PKS-owców.

W meczu Huraganu z Young Boysami zobaczymy drużyny z wielkimi ambicjami. Na razie jednak ambicje i umiejętności spełniają się w zamiarach Boysów. Huragan gra dziwnie, ma chwile naprawdę dobrej gry, ale są one przeplatane przestojami i błędami w destrukcji. Dlatego też i punktów na koncie Huraganu brak. Czy w sobotnim meczu Huraganowi przerwą marsz ku "elicie" Young Boysom?

Proszę zapamiętać ten mecz będzie naprawdę bardzo ciekawym widowiskiem. Jedni i drudzy prezentują się według mnie słabiej niż mogą. Jednak punkty pokazują, iż doświadczenie Fiołków jest na tyle duże, że jeżeli poprawią grę ofensywną zainkasują punkty. A Gigantyczni też mają chrapkę aby zacząć punktować w tym sezonie, a powrót do gry Dłubisza zapewni spokój w defensywie. Czekamy na efekty tego meczu.

Ostatnie spotkanie grupy II ambitnie i dobrze grający No Name zmierzą się z ciekawie i nieprzewidywalnie grającymi FL-kami. Bezimienni bardzo chcą nie stracić punktów w tym meczu aby utrzymać kontakt z czołówka grupy. FL-ki natomiast muszą popracować nad ... chyba kondycją bo ostatnie spotkanie przegrali w drugiej połowie.

Zapraszamy na mecze.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS