Menu

W niedzielę VII kolejka naszej ligi.

   W niedzielne popołudnie a nie w sobotnie, przyjdzie nam rozegrać VII kolejkę sezonu 2015 naszej ligi. Mecze zaplanowane powinny przynieść dużo atrakcji i to nie tylko trzymając nas w napięciu, ale również pokazać powinny pełnię możliwości drużyn jak i zaangażowanie w zdobycze punktowe. Coraz więcej wiedzieć będziemy, kto będzie się liczył w walce o medale i awanse, a kto będzie musiał przygotować drużynę na jesień aby walczyć o utrzymanie.

 Zaczną jako pierwsi zawodnicy grupy II w której do walki o awans jest aż sześć drużyn.

 15.00 - Huragan - Seniorzy Serie C - mecz drużyn z przeciwległych miejsc w tabeli. Zaznaczyć jednak należy pierwsze punkty Huraganu w poprzedniej kolejce i chyba zadyszkę Seniorów, choć popartą trzema punktami. Jeżeli Huragan zagra tak jak w ostatnim meczu i bardziej skutecznie, może znowu myśleć o punktach  i "nabałaganić" w zamiarach Seniorów, którzy prą do "elity" z dużym rozpędem. Seniorom zaś polecam większą uwagę, gdyż Huraganu nie można lekceważyć.

15.45 - jeden z meczy drużyn walczących o awans. I K.S. Asfalt i Orange Team to drużyny już "ułożone" i wiedzące o jakie cele grają. Oranżadowi w poprzedniej kolejce łatwo pokonali PKS a Roadmeni po bardzo zaciętej walce wygrali ważny mecz z No Name. Zapewne i jedni i drudzy położą na szalę wszystkie swoje możliwości aby zdobyć trzy punkty i nie tracić kontaktu z Young Boysami i Seniorami. Każdy wynik w tym meczu jest możliwy a kilku typerów na pewno nie trafi wyniku tego meczu.

16.30 - małe skalskie derby pomiędzy GIGĄinternetem a FL-kami przyniosą wiele walki i zaangażowania. Powiedzenie z tamtego sezonu "byle nad GIGĄ" nie jest już aktualne. Gigantyczni walczą w każdym meczu i za punkt honoru postawią sobie zwycięstwo w tych derbach. A FL-ki jeśli zabezpieczą się przed wzorowo wyprowadzanymi kontrami Gigantycznych i zagrają skuteczniej również nie stoją na straconej pozycji. O wyniku meczu zadecyduje zapewne gra defensywna, bo na wiele bramek w tym meczu liczyć chyba nie możemy. 

17.15 - spotkanie PKS-u z Young Boysami będzie miało swojego faworyta w postaci Boysów. Nie zawsze jednak faworyci wygrywają. PKS-om brakuje jeszcze zgrania oraz obycia na parkiecie ale starają się i widać to "gołym" okiem, iż starania te dają coraz większy efekt w grze. Wydaje się również, iż PKS-om brakuje trochę kondycji, gdyż większość bramek strzelają im przeciwnicy pod koniec meczy. Boysi zaś chcąc walczyć o awans nie mogą w takich meczach dopuszczać nawet w myślach strat punktowych. Pewnie i tak będzie ale futsal ma wiele nieprzewidywalności.

18.00 - drugie ze spotkań drużyn walczących o utrzymanie kontaktu punktowego z czołówką. TT Team zagra z No Namem. Straty punktów w poprzedniej kolejce obydwóch drużyn były raczej zaskakujące a typerzy stracili kilka oczek na ich wynikach. Ta sytuacja doprowadzić musi do tego, że trzy punkty w tym meczu to priorytet do dalszego "liczenia" się w lidze. Szybkościowo i kondycyjnie lepiej prezentują się Bezimienni, po stronie Fiołków zaś na pewno stoi doświadczenie. Jednym i drugim potrzebna jest w tym meczu większa skuteczność aby myśleć o zwycięstwie.

Po przerwie na parkiet wejdą zawodnicy "elity". 

19.00 - to termin spotkania Blancos LKS Maszycanka Maszyce z liderującymi Pędzącymi. Jeżeli Blancosi zagrają bardzo uważnie w obronie a bramkarz stanie na wysokości zadania utrudni to zadanie Pędzącym jakim jest kolejne zwycięstwo. Siła Pędzących jest tak duża, że nie będzie to łatwe i Blancosi muszą zagrać nie tylko z wielkim zaangażowaniem ale również w jak najlepszym składzie. Pędzący zaś aby spokojnie myśleć o punktach w tym meczu muszą dobrze rozpocząć co do tej pory zawsze było ich "pietą Achillesową". Wiemy, iż drugie połowy są zdecydowanie lepsze w wykonaniu Pędzących. Czy będziemy świadkami niespodzianki w niedzielę?

19.45 - kolejne ciekawe spotkanie. I Wielmoża i Askar Fani W pokazali w poprzedniej kolejce chart ducha walki. Wielmożanie odprawili Złoty Orzeł chociaż faworytem nie byli a Fani po wyrównanej konfrontacji zapunktowali na Aferzystach. Mecz będzie również miał podłoże psychologiczne, gdyż i jedni i drudzy nie lubią przegrywać. Wtedy wyzwala się w nich "dziwne" zachowanie. Mamy nadzieję jednak, iż w niedzielę obejrzymy niezły futsal w tym pojedynku a o zwycięstwie decydować będą umiejętności oraz taktyka a nie "inne" sprawy.

20.30 - w spotkaniu FC Barceliny z Suwarą Team One Brzozówka po ostatnich meczach faworytem jest drużyna Suwary. Chłopaki z Celin jednak tanio skóry nie sprzedadzą i zapewne walczyć będą o punkty, które pozwolą im opuścić miejsce "czerwonej latarni" w lidze. Do tego potrzebna jest koncentracja w destrukcji, odcinająca M. Kubiaka od piłki oraz wyprowadzanie solidnych i efektywnych kontr. Cóż można napisać o grze Suwary, zespół skomponowany przez kierownictwo posiada swoją moc. Tyle, że w meczach na "styku" czasami nie udaje się wyciągnąć zwycięstwa a "remisy dwa, to mniej punktów niż wygrana i przegrana". Nie można zlekceważyć Barceliny bo efekt może być mało przyjemny.

21.15 - według układu tabeli mecz kolejki i o miejsce na pudle. Starsy zagrają ze Złotym Orłem. Mecz z podtekstami, poprzedni sezon, gdy bezpośrednie spotkanie zadecydowało o trzecim miejscu na koniec sezonu. Teraz mecz będzie trudniejszy dla Starsów, w drużynie pozostała młodzież. która w ofensywie jest naprawdę niezła, gorzej idzie w destrukcji. A Złoci doposażyli się na ten sezon i gdyby nie wpadka z Wielmożą dalej zapewne byliby liderami ligi. Co może przechylić szalę zwycięstwa na jedną bądź drugą stronę? U Starsów lepsza gra obronna i skuteczność a u Złotych większa koncentracja w trakcie gry oraz nie wprowadzanie podwyższonej atmosfery zarówno na parkiecie, ławce jak i trybunach. Polecam ten mecz.

22.00 - na zakończenie kolejki mecz beniaminków Afery Skała i Olimpii Łobzów. Z poprzedniego sezonu zapewne w pamięci Aferzystów pozostaną dwie porażki z Olimpią. Mając również w zamysłach przedmeczowych zwycięstwo Aferzyści zamiast "nakręcać" się w trakcie meczu muszą więcej dać z siebie w jego trakcie na parkiecie. Olimpia z dobrze broniącym M. Grzywnowiczem w bramce jest drużyną potrafiącą zagrać ciekawe i zwycięskie spotkania. Jednak krótka ławka rezerwowych czasami decyduje o "jakimś braku" w zdobyczach punktowych. Mecz zapewne pokaże wiele zaangażowania oraz walki o każdy centymetr parkietu. Będzie co oglądać.

   Zapraszam na niedzielne popołudnie, będzie ciekawie, atrakcyjnie i emocjonująco.

Czytaj dalej...

I już po VI kolejce...

  Wczoraj w sobotnie popołudnie po raz kolejny spotkaliśmy się na rozgrywkach MLF-u w Skale. Była to już VI kolejka, a dopiero co rozpoczynaliśmy. Kolejkę rozpoczęli wczoraj zawodnicy grupy I.

W pierwszej konfrontacji "rękawice podjęli" Blancos LKS Maszycanka ze Starsami. Wszyscy dobrze pamiętamy, iż mecze tych drużyn są zawsze bardzo ciekawe, pada dużo bramek i emocje są do samego końca. Tak było i wczoraj. Pierwsza połowa to wymiana ognia z obu stron. Zaczęli Starsy prowadząc 2-0, wtedy to doświadczenie Blancos pozwoliło im wyjść na prowadzenie 4-2. Ale końcówka połówki znów należy do Starsów i wynikiem 4-4 kończy się pierwsza połowa. Drugą otwierają Blancosi i prowadzą 6-4. Wzięty czas przez Starsów mobilizuje ich do tego stopnia, że najpierw doprowadzają do remisu, a potem dwie bramki Sz. Szlęka szczególnie ta ostatnia w okienko była szczególnej urody. Nadmienić trzeba, iż wczoraj "strzelbami" w swoich zespołach byli D. Bubak w Blancos (3) i K. Jakubek (5) bramek. Blancos wystąpili w nowych strojachz napisem Fryzjernia u Pawła.

W kolejnym meczu faworyzowany i liderujący Złoty Orzeł zmierzył się z Wielmożą. Znając charaktery jednych i drugich była to przede wszystkim walka psychologiczna. Co ciekawe bardziej zaangażowani do meczu przystąpili Wielmożanie i to oni wygrali pierwszą partię 2-1. Dobry mecz w bramce Wielmoży rozegrał A. Przybek. Taktycznie grający w drugiej połowie Wielmożanie przyjmowali Złotych na swojej połowie, wyprowadzając wiele kontr. Mecz kończy się może nie sensacją ale na pewno niespodzianką, czyli zwycięstwem Wielmoży 4-2.

W derbach Skały Askar Fani W. podejmowali Aferę. Drużyny jak sami o tym głośno mówią są ze sobą zaprzyjaźnione. Ale wczoraj nie było na parkiecie sentymentów. Skalanie pokazali , iż drzemią w nich wielkie umiejętności i charaktery. Aferzyści do przerwy prowadzą 2-1. Druga połowa to dalej wyrównana walka przynosząca remis 4-4, a zwycięstwo Fani W zapewnili sobie dopiero na czterdzieści sekund przed końcem meczu. Jak mówili zawodnicy Fanów zawsze ciężko gra im się z Aferzystami, wczoraj padło jeszcze jedno zdanie, iż gra ich nie zachwyciła ale punkty cieszą. Aferzyści pokazali znów niezły kawałek futsalu, jednak druga połowa i końcówka (co często się im zdarza) jest słabsza od pierwszej. Może tu tkwi jakiś problem tej drużyny?

 Pędzący spotkali się wczoraj z FC Barceliną, która w meczu próbowała przeciwstawić się wiceliderowi, ale armat i składu wczoraj zabrakło na Pędzących. 7-1 do przerwy pozwoliło na spokojną grę oraz kształcenie gry z lotnym bramkarzem w drugiej połowie Pędzącym. Wczoraj o swoich umiejętnościach strzeleckich przypomniał M. Nawrot aplikując przeciwnikom 7 bramek. O sile zespołu Pędzących niech świadczy, iż wczoraj zagrali "goła" piątką. Mecz kończy się wynikiem 15-5 i "wszystko jasne". Pędzący ponownie na fotelu lidera.

W meczu Suwary Team One Brzozówka z Olimpią Łobzów nie było zdecydowanego faworyta. I jedni i drudzy nieźle w tym sezonie prezentują się na parkiecie. A i zdobycze punktowe są wcale niemałe. Każdy więc wczoraj miał "chrapkę" na trzy punkty. Pokazała to pierwsza połowa zakończona wynikiem 2-2. Po przerwie chyba krótsza ławka rezerwowych oraz umiejętności strzeleckie M. Kubiaka rozwiały apetyt Łobzowian na punkty tego dnia. Suwara zwiększała swoją przewagę, a na koniec meczu byli o cztery bramki lepsi od Olimpii. 9-5 dla Suwary z czego najbardziej cieszyli się kibice byłych Listonoszy na trybunach.

Druga grupa w szóstej kolejce tez znamionowała kilka ciekawych meczy.

Jako pierwsi weszli na parkiet zawodnicy Huraganu i TT Teamu. Według układu tabeli to Fiołki były raczej faworytem tego spotkania. Jednak jak pisałem w zapowiedziach Huragan do tej pory grał całkiem nieźle, tyle, iż na koncie nie dopisał jeszcze punktów. Miało "ztrybić" i "zatrybiło" wczoraj. Do przerwy lepiej prezentowali się chłopaki Huraganu wygrywając ją 3-0. W drugiej połowie Fiołki musiały zaatakować i próbowały, jednak więcej sytuacji do strzelenia bramek miała drużyna Huraganu i gdyby nie Sz. Boroń w bramce Fiołków to Huragan uciekłby na bezpieczną odległość. Niewykorzystane sytuacje jednak komplikują często życie. Tak było również i wczoraj. Bo to Fiołki dochodzą na jedną bramkę różnicy. Gdy wydawało się, że wynik zmieni się na korzyść Fiołków, bramkarz Huraganu M. Iżyk (dobry również występ) podwyższa na 4-2 i pierwsze punkty pokazały się na koncie Huraganu. 

 Dobre spotkanie wczoraj rozegrali również zawodnicy No Namu i K.S. Asfaltu. Pojedynek bardzo wyrównany, na dwie bramki E. Dudy Roadmeni odpowiadają również dwoma trafieniami i do przerwy jest 2-2. Po przerwie sytuacje z jednej i drugiej strony doprowadzają do wyniku 4-4. W ostatnich minutach meczu drużyny grają dobrze ale mało skutecznie. Pada jednak jeszcze jedna bramka dla Asfaltowych i to oni wygrywają, pokonując Bezimiennych 5-4. No Name znów stracił punkty w dziwnych okolicznościach na własne życzenie. potwierdził się również charakter Roadmenów, czyli gra do końca. W Roadmenach przypomniał o sobie T. Katarzyński strzelając dwie bramki.

Konfrontacja Seniorów Serie C z GIGĄinternetem miała być łatwa i spokojna dla liderów. Jednak wczoraj nie szło strzelanie bramek Seniorom i wynikiem 2-1 do przerwy kończy się walka Gigantycznych z naporem liderów. Zasługa w tym wielkiego zaangażowania w grze GIGIinternetu oraz bardzo dobra dyspozycja M. Paluszkiewicza. W drugiej połowie Seniorzy zagrali na tyle skutecznie, że doprowadzili do wyniku 6-1 i w swoim stylu zlekceważyli rywala. A Gigantyczni postarali się o strzelenie dwóch bramek (a mogli strzelić ich więcej). Wynik 6-3 to punkty dla liderów ale i podniesienie wiary w swoje możliwości w drużynie Gigantycznych. Nadmienić również trzeba chyba paradę kolejki M. Paluszkiewicza, gdy instynktownie ręką wybił piłkę z okienka bramki stojąc do strzału tyłem.

Mecz Orange Teamu i PKS-u Skała pokazał status quo w tabeli. Oranżadowi (znów bez swojego kierownika, Kwater popraw się) łatwo wygrywają z PKS-ami 9-0. W bramce PKS-ów zadebiutował P. Nakonieczny i zobaczył, iż gra na hali w bramce wcale nie jest ani łatwa ani lekka. Trzy armaty Oranżadowych - Furgał P, Mitela P, i Grzywnowicz M zaaplikowali dziewięć bramek rywalom. W bramce Orage Teamu drugi mecz pod nieobecność M. Kurkiewicza rozegrał Lichwa P i był to kolejny udany mecz. 

Ostatni mecz kolejki pomiędzy FL-kami a Young Boysami według tabeli miał swojego faworyta w postaci wicelidera grupy II Young Boysów. Mecz rozpoczął się od dwóch bramek dla Boysów i kontroli scenariusza meczu mającego przynieść im trzy punkty. 2-0 do przerwy, a po niej podwyższenie wyniku na 3-0 dla Boysów autorstwa K. Krzystanka (hat-trick). Gdy FL-ki strzeliły pierwszą bramkę wydawało się, iż zawalczą o jakąkolwiek zdobycz punktową. Nic bardziej mylnego na parkiecie pokazał się P. Krzysztonek strzelając dwie bramki. Przy wyniku 5-1 rozmiary porażki zmniejsza Przemek Montero Pęgiel wślizgiem strzelając bramkę na 5-2.    

W przyszłym tygodniu spotykamy się w niedzielę i oczekujemy znów wielkiego futsalu.

   

Czytaj dalej...

A przed nami VI kolejka.

   Już pojutrze jak zwykle od 15.00 rozegrana zostanie VI kolejka naszej ligi.  Zaczynamy od spotkań grupy I.

15.00 - Blancos LKS Maszycanka - Starsy - obydwie drużyny ruszyły z miejsca po ostatnim weekendzie zdobywając komplet punktów. Nie przyszło to i jednym i drugim w łatwy sposób ale dało się widzieć w grze zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Jak pokazało ostatnie spotkanie tych drużyn, możemy liczyć na dobry mecz. Kolejne punkty zdobyte przez jedną czy drugą drużynę będą bardzo ważne dla układu tabeli.

15.45 - spotkanie Złotego Orła (lidera tabeli) z Wielmożą pokaże jak Złoci reagować będą na twardą i nieustępliwą grę chłopaków z Wielmoży. Czy doświadczenie i chyba lepsze przygotowanie techniczne dadzą zwycięstwo liderowi? Zapewne nie  będzie to mecz łatwy, gdyż nieustępliwość i przemyślany charakter gry Wielmoży nie jest łatwy do "przejścia".

16.30 - w meczu Pędzących oraz FC Barceliny zdecydowanym faworytem są Pędzący. Czy zawodnicy z Celin będą w stanie przeciwstawić się sile ofensywnej Pędzących? FC Barcelina pokazuje w każdym meczu swój nieustępliwy charakter i bardzo długo grają jak równy z równym. Jednak w końcowej fazie meczu tracą na swojej wartości. Za to drugie połowy to specjalizacja Pędzących. Jak będzie w sobotę.

17.15 - derby skalskie pomiędzy zaprzyjaźnionymi drużynami Afery i Askaru Fanów W. Drużyny grają na niezłym poziomie tylko jednak punktują inaczej. Fani po meczach walki wygrywają a Aferzyści starają się jak potrafią, jednak punktów na ich koncie nie ma zbyt dużo. Mecz zapewne według scenariusza - ataki Fanów i szybkie kontry Afery. Na pewno obejrzymy ciekawe widowisko.

18.00 - Suwara Team One Brzozówka kontra Olimpia Łobzów. Według mnie to będzie mecz tej kolejki w grupie I. Dlaczego? Obydwie drużyny dość dobrze zaczynają grać w tym sezonie a,że jest już ponad połowa rundy powinno nastąpić apogeum ich formy. W Suwarze coraz więcej do powiedzenia ma M. Kurzdym, rozgrywający który umie przyspieszyć i zwolnic akcję. O sile Olimpii świadczy niezmienny skład i gra zespołowa.

Po przerwie zagrają zawodnicy grupy II.

19.00 - Huragan - TT Team mecz drużyn, które w poprzednim sezonie walczyły o awans do elity. W tym sezonie "w grze" o elitę na razie pozostają Fiołki. I choć dalej uważam (subiektywne odczucie), iż więcej można wyciągnąć z gry Fiołków, to oni powinni być faworytami sobotniego meczu. Tylko czy grający naprawdę nieźle Huragan wreszcie nie "zatrybi"? I zrobi się ciekawie.

o 19.45 - zacznie się ciekawy pojedynek No Namu z K.S. Asfalt. Drużyny z górnych rejonów tabeli powinny pokazać ciekawe widowisko. O umiejętnościach jednych i drugich świadczy zapewne ich zdobycz punktowa. Jednak w ostatnim meczu coś się stało z Roadmenami, przegrali drugą połowę, która była do tej pory ich atrybutem. No Name gra na swoim poziomie i tylko co dawniej im się nie przytrafiało częściej teraz Bezimienni muszą wynik "gonić" jak utrzymywać.

20.30 - liderujący Seniorzy Serie C zagrają z GIGĄinternetem. Jak już przytoczyłem liderzy grupy II Seniorzy Serie C staną w roli faworytów w spotkaniu z Gigantycznymi. Doświadczenie oraz taktyka Seniorów już nie raz pokazała, iż urwanie punktu im jest rzeczą bardzo trudną. I chociaż progres w grze Gigantycznych jest aż nadto widoczny, to chyba w tym meczu punktów nie będzie. 

21.15 - kolejne spotkanie drużyn w którym jedna z nich jest zdecydowanym faworytem. Orange Team podejmować będzie PKS Skała. Stałość składu (od czasu do czasu wzmacniana jej kierownikiem) Oranżadowych to zapewne klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu. PKS-y pokazały w ostatnim meczu, iż powoli dochodzą do spłaty kredytu debiutanta, to chyba jednak za mało na Oranżadowych. W PKS-ach potrzeba dwóch-trzech zawodników do pomocy (krótka ławka rezerwowa).

22.00 - mecz pomiędzy FL-kami a Young Boysami przyniesie nam wiele emocji. Podejrzewam scenariusz tego meczu. Pierwsza połowa meczu bardzo wyrównana, w drugiej jednak Boysi powinni przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Punkty z tego meczu potrzebne są zarówno FL-kom jak i Young Boysom. Trzy po stronie FL-ek to ucieczka z dołów tabeli, trzy po stronie Boysów to utrzymanie się w walce o elitę.

Wszystkim uczestnikom sobotniego weekendu na hali życzę wielu emocji, panowania nad nimi oraz euforii a nie "małych" sarkazmów w wyrażaniu tychże emocji.      

Czytaj dalej...

Zebranie Zarządu 17/02/2015

Zarząd przekazuje informacje kierownikom drużyn: Askar Fani W., Afera, Seniorzy z Serie C. i Wielmoża, iż kolejne naganne zachowania zawodników: Piotr "Solek" Srebnicki, Konrad Błachno, Mateusz Mirek i Adrian Przybek, skutkować będą odsunięciem ich od rozgrywek na jeden lub więcej meczy.

W związku z niesportowym zachowaniem Łukasza Kuneckiego w trakcie i po meczu Blancos LKS Maszycanka vs FC Barcelina Zarząd postanawia zawiesić zawodnika na jeden mecz (6 kolejka). Bez kary finansowej.

Zarząd upomina kierownictwo drużyny Złoty Orzeł (zachowanie kibiców). Kolejne takie zachowanie skutkować będzie karami finansowymi.

 

Czytaj dalej...

V kolejka - analiza

Po kilkunastu godzinach przerwy poświęconych Walentynkom, wróciliśmy na halę trochę bardziej waleczni, impulsywni i nie zawsze obiektywni w swoich wypowiedziach i zachowaniu. Ale o tym później. Kolejka pokazała, iż często przerasta nas forma nad emocjami.

Rozpoczęliśmy meczem GIGIinternetu z Huraganem. Mecz drużyn prezentujących się nieźle na parkiecie ale z mizernymi efektami punktowymi jak dotychczas. Rozpoczęło się od dwóch debiutanckich trafień P. Zadeckiego i Sz. Mazura w naszej lidze. Szczególnie gol Mazura był wielkiej urody. Po wyrzucie piłki przez bramkarza Gigantycznych Szymek zmienił w powietrzu lot piłki, która mijając M. Gajewskiego wpadła do bramki. Do przerwy wynik brzmiał 3-1 dla Gigantycznych co było efektem wzorowo wyprowadzanych kontr Gigi i bardzo dobrej postawy w destrukcji i bramce tegoż zespołu. Huragan nie mógł pokonać M. Paluszkiewicza, a walczący jak lwy Gigantyczni (co widać po ilości żółtych kartek) wygrali ten mecz 4-2 i zainkasowali pierwsze punkty w obecnym sezonie.

Mecz PKS-u Skała z No Namem pokazał, że PKS powoli zaczyna funkcjonować jak drużyna a nie jak zlepek pojedynczych zawodników. Do przerwy PKS-y prowadzą wyrównana walkę z inspirującymi do awansu Bezimiennymi a wynik 3-3 jest na razie najlepszym otwarciem meczu przez PKS-y. Po przerwie jednak zawodnicy No Name przyspieszyli tempo gry, co zaskutkowało "odjazdem" bramkowym. Mecz kończy się wynikiem 4-9 i pokazuje, że PKS-y powoli dochodzą do spłacenia "frycowego" w naszej lidze.

Mecz kolejki pomiędzy niepokonanymi do piątej kolejki Young Boysami a Seniorami Serie C dał nam emocje do samego końca meczu a wytrawny obserwator ligi mógł ten mecz porównać z meczami "elity". Rozpoczęło się badaniem i chęcią braku straty bramki. Długo to udawało się i jednym i drugim. Pierwsza połowa przynosi nam prowadzenie Seniorów 2-1. Liczyliśmy więc na walkę o punkty w drugiej połowie i tak też było. Do remisu 2-2 doprowadzają Boysi wzorowo wyprowadzoną kontrą. Jednak doświadczenie zawodników Seniorów dało im dwie bramki i zwycięstwo 4-2. Chociaż gdyby  Boysi w wyprowadzanych kontrach nie popełniali błędów wyboru, mogli jeszcze powalczyć chociażby o remis. 

  Konfrontacja FL-ek z Orange Teamem była meczem stojącym na dobrym poziomie. FL-ki grają coraz lepiej ale jeszcze kilka meczy musi upłynąć, aby końcowy wynik był korzystny dla nich. Do przerwy 3-1 dla Oranżadowych u których w bramce pojawił się R. Osuszek w pełni zastępując starszego kolegę kontuzjowanego M. Kurkiewicza. Po przerwie kontrola scenariusza przez Oranżadowych i trzy punkty pojechały razem z Kwaterem i jego drużyną.

  W ostatnim meczu grupy II TT Team podejmował K.S. Asfalt, małe skalskie derby. "Derby dają nerwy" i coś w tym przysłowiu jest, szczególnie patrząc na grę Fiołków. Bardzo starali się i chociaż do przerwy wynik brzmiał 1-1, to od początku drugiej połowy inicjatywę i to skuteczną przejęli Roadmeni. Doprowadzają do wyniku 3-1. Spokojnie myśląc, że jest po meczu nie docenili ambicji Fiołków. A Tetetki próbowały, próbowały i wreszcie udało się. Gol na 2-3 podniósł morale w drużynie, a kolejne dwa trafienia dały im trzy bardzo ważne punkty.

  Po przerwie na parkiet weszły drużyny FC Barceliny i Blancos LKS Maszycanka. Mecz był bardzo dziwny. Osłabieni kadrowo i jedni i drudzy strzelili po dwie bramki do przerwy. Nadmienić również trzeba, iż 2-0 prowadziła drużyna z Celin. Po przerwie na trzy dwa gola zdobywają zawodnicy FCB, a na dodatek presji meczu nie wytrzymał Ł. Kunecki, usunięty po dwóch żółtkach z boiska. Grający w przewadze FCB nie potrafili tego wykorzystać. Co nie udało się FCB zrobili chłopaki z Blancos. Strzelając trzy bramki wygrywają 5-3 i aplikują jakże ważne punkty. 

  Kolejne spotkanie pomiędzy Aferą a Złotym Orłem od samego początku było bardzo "elektryczne". Mocno motywujący się Aferzyści grali jak równy z równym. Jedna ze spornych sytuacji (nie wiadomo czy piłka przeszła linię bramkową Afery) sprowokowała do nieeleganckich wypowiedzi z trybun kibiców Złotych. Po opadnięciu nerwów, pierwsza połowa kończy się wynikiem 3-2 dla Złotych. Po przerwie uwidoczniła się przewaga bardziej doświadczonych i lepiej wczoraj dysponowanych Orłów. Trzy bramki w drugiej połowie i trzy punkty na konto, dają Złotym pozycję lidera po piątej kolejce.

  Mecz Starsów z Wiemożą był widowiskiem umiejętności młodych chłopaków Starsów z doświadczeniem i pomysłem na grę Wielmoży. Dłużej przy piłce utrzymywali się chłopaki Starsów ale kontry wyprowadzane przez Wielmożę były nadzwyczaj skuteczne. Do przerwy 2-1 dla Starsów. Gdy na początku drugiej połowy Starsy odjeżdżają na dwubramkową odległość, Wielmoża mozolnie odrobiła straty. Bramka na 4-3 Starsów i dziwna sytuacja dla wszystkich, również dla mnie. Po faulu na bramkarzu wyprowadzenie szybkiej kontry, i gwizdek równo ze strzałem jednego z zawodników Wielmoży, który wpadł do bramki nie bronionej przez D. Szlachtę. Sędzia dyktuje "przedłużony rzut karny" ale zawodnicy Wielmoży nie zgadzają się z decyzją sędziego. Karny fatalnie przestrzelony a następna akcja z kontry daje prowadzenie 5-3 dla Starsów. Jeszcze wykorzystany karny przez Wielmożę i wygrana Starsów 5-4 staje się faktem. Jednego z zawodników Wielmoży od początku meczu ponosiło i jego zwroty "zaje... ich" były po prostu nie na miejscu.

Mecz Suwary Teamu One Brzozówka z Askarem Fanami W T.S. Skalanka był godny obejrzenia. Składy drużyn zapewniały dobry mecz. Pierwsza połowa dość wyrównana z małym plusem dla Fanów W. Kończy się ona 3-2 dla Fanów. Po przerwie zawodnicy Suwary koniecznie próbowali doprowadzić do remisu ale to Fani strzelają kolejną bramkę. Jednak przy wyniku 4-2, chwilowy przestój w grze Fanów wykorzystuje drużyna Suwary strzelając dwie bramki i doprowadzając do remisu 4-4. Trwająca wymiana ciosów przechyla się na korzyść Fanów, którzy wychodzą na prowadzenie 5-4. Ostatnie dwie minuty meczu to nawałnica Suwary, dająca efekt piątej bramki strzelonej przez powracającego do dobrej formy M. Kurzdyma. 5-5 wynik nie cieszący ani jednych ani drugich.     

Ostatni mecz piątej kolejki to konfrontacja Olimpii Łobzów z Pędzącymi. Mecz stojący w pierwszej połowie na wysokim poziomie. a wynik 4-2 był efektem bardzo skutecznej gry Artka K. strzela wszystkich bramek w tej połowie. Olimpia w swoim stylu wyprowadzała kontry, po dwóch z nich B. Grabowski musiał wyciągać piłkę z siatki. Druga połowa pokazała wyższość Pędzących, którzy odskoczyli na kilka bramek (przebudzenie M. Nawrota) i wygrali całe spotkanie 10-5. Jeszcze raz przytaczam, iż poziom tego meczu stał na wysokim poziomie.

Teraz czas we wtorek i środę na Ligę Mistrzów w czwartek na "wypociny" Ligi Europy i w sobotę znów meldujemy się na hali w Skale. W środę zebranie Zarządu proszę czytać postanowienia z zebrania. Pozdrawiam.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS