Menu

4 kolejka 2017 zima - Półmetek za nami

Po raz czwarty spotkaliśmy się na hali w Skale by przyglądnąć się zmaganiom drużyn MLF. Zaczęliśmy od Grupy III

FC Albatros vs Gamat Moto - Grupa III wciąż nas zaskakuje i utwierdza w tym, że podział bym dobrym posunięciem. Mecz pełen walki, każda ze stron była skupiona na ataku.
Nie da się określić która drużyna przeważała a sam wynik do przerwy, 5:5, i końcowy, 8:8, mówi wszystko. Mecz prowadzony w trybie "oko za oko". Ponownie bardzo aktywny był Konrad Pawlik wśród zawodników FC Albatros a po stronie Gamat Moto kilku zawodników zaliczyło trafienie do siatki. Obydwie drużyny w grze o lepszą pozycję w Play Off.

Drużyna Wu vs PKS Skała - mecz drużyn bez punktów, szansa na kontakt z resztą stawki. Mecz prowadzony pod dyktando Drużyny Wu która do przerwy prowadziła 3:0. W drugiej połowie zawodnicy PKS zabrali się do pracy co dało jedynie 2:2 i czerwoną kartkę w jej trakcie co w efekcie dało Drużynie Wu pewne 3 punkty z PKSem. Hattrickiem popisał się Karol Bąk który kiedyś był podporą drużyny Wielmoży. Po stronie PKS były zawodnik Asfaltu, Andrzej Mularczyk, zaliczył swoje debiutanckie trafienie w nowej ekipie.

Przejdźmy do Grupy I:

Suwara Team One Brzozówka vs Wielmoża - mecz pełen napięcia i niepotrzebnych dyskusji. W efekcie pięć żółtych i czerwona kartka to co głównie można pamiętać z tego meczu. Z czysto sportowego punktu widzenia Suwara kontrolowała grę skutecznie broniąc się od kontr Wielmoży. Do przerwy 4-2 a na koniec 6-4 dla Suwary Team One której zawodnicy konsekwentnie wykorzystywali swoje szanse pod bramką Kacpra Seweryna. Suwara Team One teraz patrzy w górę tabeli.

Askar Fani W. vs Złoty Orzeł - mecz prowadzony w szybkim tempie, pełen szybkich akcji i ładnych bramek. Ponownie w składzie Fanów brylował Dawid Duda który ustrzelił hattrick. Po stronie Złotego Orła coś nie grało z tyłu, Darek Zębala dwoił się i troił jednak Fani karcili Złotych za każdy ich błąd w obronie. Fani pewnie prowadzili mecz i wygrali 6:3. Złoty Orzeł być może potrzebuje partnera dla Arka Kardasa w postaci Kamila Kwaśnego by uciec przed widmem spadku. Czy Fani zdołają wrócić na fotel mistrza po latach?

Blancos LKS Maszycanka vs Orange Team - zawody mocno rozpoczęli zawodnicy Blancos nie dając zbytnio pograć Orange Team'owi który wciąż nie zapunktował w pierwszej lidze. Do przerwy 2-1 dla Blancos dzięki ich płynnej grze. Po przerwie Orange Team zmobilizowany wychodzi na prowadzenie po dwóch golach Patryka Będkowskiego. Zapowiadało się na walkę do ostatnich sekund jednak dało to sygnał Blancos by wrócić do gry sprzed przerwy. Kilka rajdów Damiana Bubaka z prawej strony dostarczyły bramki Blancos dając spokojną przewagę nad Pomarańczowymi. Ostatnie minuty trochę poluźniły szyki obronne Blancosów co pozwoliło Orange Team'owi na podgonienie wynik jednak brakło czasu i sił, Blancos wygrali 8-6. Mówiąc o siłach, skład Orange nie jest aż tak obszerny jak miało to miejsce w Grupie II. Może zmiana w tej strefie da punkty i szansę na pozostanie w Grupie I?

Starsy vs Antrans Bis - to miał być szlagier jednak zawodnicy Antransu Bis oddali ten mecz walkowerem. Szkoda, można było odczuć niedosyt na trybunach. W konsekwencji Starsy są liderem Grupy I a Antrans Bis zsunął się na środek tabeli. Czyżby zmiana na tronie?

Po zmaganiach Grupy I przyszedł czas na Grupę II:


FL vs FC Barcelina - FC Barcelina ponownie zawiodła dryżyny jak i Zarząd MLF nie stawiając się na naszej hali. Niestety nie było ich stać na telefon lub sms by nas poinformować. Dla FL był to mecz o życie by pozostać w grze o awans o którym pewnie marzyli od początku sezonu mając w głowie poprzedni, udany sezon. 3 punkty bez walki dla FL. Barcelina przybliżyła się do spadku do Grupy III.

Terra Geodezja vs Husaria - Husaria pojawiła się w tym spotkaniu w 6cio osobowym składzie co rzadko jest u nich spotykane. Brak dwóch głównych strzelb Husarii, Knapik i Cieślik, było widoczne po stronie Husarii. Wykorzystała to Terra która grała w optymalnym składzie prowadząc spokojną, zespołową grę pod dyktando Krystiana Krzystanka i Łukasza Siudego, pokonała Husarzy 7:4. Trzy punkty wędrują do zawodników z Woli Kalinowskiej którzy przybliżają się do walki o miejsca premiowane awansem. Husaria pogorszyła swoją sytuację ale są jeszcze trzy mecze i przy pełnej mobilizacji stać Husarię nawet na 9 punktów.
GIGAinternet vs Seniorzy z Serie C. - przed kolejką mogliśmy się spodziewać bardzo wyrównanego spotkania. Trudno było wskazać faworyta jednak na parkiecie so Seniorzy pokazali wyższość. Pierwsza połowa wskazywałaby, że będzie się działo. Tylko 1:2 dla Seniorów, Gigantyczni w przerwie motywowali się nawzajem - była szansa na zmianę oblicza tego spotkania. Druga połowa była koncertem gry Seniorów, współpraca Bartłomiej Mirek-Krzysztof Pogan w sumie dała 8 bramek a końcowy wynik 3-10 był efektem bardzo składnych kontr i akcji Seniorów na które Giga nie była w stanie odpowiedzieć, czegoś zabrakło w ich grze która nie była aż tak zła. Seniorzy wskoczyli na pierwsze miejsce a GIGAinternet zapewne zrobi wszystko w derbach z FL by zachować dystans do strefy awansu.

KS Asfalt vs Team TT - ostatni mecz kolejki ale za to jaki! Trybuny już pustawe, dwa walkowery, godzina 22.00 a tu jakbyśmy wrócili do pierwszego meczu. KS Asfalt bez nominalnego bramkarza, zastąpił go Mateusz Piotrowski. Team TT w pełnym składzie ze swoim niestrudzonym trenerem Janem Gajewskim (pozdrawiamy serdecznie). Pierwsza połowa pod dyktando TT, KS Asfalt tracił piłkę po błędach w obronie jednak nie blokowało ich to od strzelania bramek z dobrze wyprowadzonych kontr. Do przerwy 3-4 dla Teamu TT. Druga połowa to podkręcenie tempa z jednej jak i drugiej strony. W składzie TT Józef Molik strzelał z każdej pozycji w ty popisując się pięknym wolejem bezpośrednio po wrzutce z rzutu rożnego. 5:4 dla TT i zapowiadało się na skuteczną obronę wyniku jednak każdy punkt się liczy i KS Asfalt na dwie minuty przed końcem doprowadza do stanu 5:5 i notuje swój drugi remis w tym sezonie pozostając blisko strefy awansu a Team TT w nowym składzie wygląda na pretendenta do awansu. W trakcie meczu kontuzji doznał Karol Wilk. Pozdrawiamy i mamy nadzieję, że to nic poważnego.

Zapraszamy na następną kolejkę która odbędzie się 25.02, będzie to ostatnia kolejka Grupy III która wyłoni pary play off (do dwóch wygranych, 1vs4 miejsce, 2vs3 miejsce)



Czytaj dalej...

O po sobocie będziemy po półmetku sezonu. IV kolejka naszej ligi.

W sobotę  18 lutego rozegramy IV kolejkę naszego MLF-u. Czy możemy liczyć na emocje? Na pewno, więc zapraszamy.

Rozpoczynamy zmaganiami grupy III. W spotkaniu FC Albatros kontra Gamat Moto drużyny zagrają prawdopodobnie o II miejsce w grupie. Obydwie stać na pokazanie dobrego futsalu i na to czekamy. Młodość Albatrosów jest już tak poukładana, że dla patrzącego z boku obserwatora, to oni są faworytami meczu. Jednak Gamat Moto z meczu na mecz rozkręca się i łatwo punktów nie odda. Liczymy na dobre widowisko.

A kolejne spotkanie pomiędzy PKSem Skała a Drużyną Wu będzie dla tychże drużyn możliwością uzyskania pierwszych punktów w lidze, które to otwierać będą zapewne możliwość gry w barażach o II ligę. Dla pokonanych, będzie to spotkaniem nauki oraz analizą do dalszych gier w lidze. Komu przyświeci słońce sobotniego popołudnia? Siły są wyrównane, a większe doświadczenie PKS-ów wcale nie musi być najważniejsze w tym spotkaniu.

Po III lidze na parkiecie zameldują się pierwszoligowcy.

W meczu Suwara Team One Brzozówka z Wielmożą drużyny zagrają o tzw. sześć punktów. Na obecną chwilę po tyleż ich mają i zajmują miejsca dające możliwość gry o pełną stawkę jaką jest mistrzostwo ligi. Co jest potrzebne de dalszych marzeń? Oczywiście trzy punkty w sobotę. Gra obydwóch drużyn jest do tej pory naprawdę przyjemna dla oka. Chociaż więcej przestoi mają Suwarowcy to potrafią się z nich do tej pory wygrzebywać. Wielmoża gra swój schemat gry. Kontra oraz gra ze "ścianą" D. Bąkiem. Tak więc liczymy na zacięty mecz.

Drugim spotkaniem elity jest mecz pomiędzy Askarem Fanami W a Złotym Orłem. Obydwie drużyny w różnych etapach swych planów. Sześć punktów Fanów i trzy Złotych to niezła zaliczka do dalszej walki o jak najwyższe cele. Tyle tylko, iż Fani organizują się dość fajnie na mecze i widać, że gra ich cieszy. Natomiast Złoci ostatni mecz odpuścili kadrowo i efekt był jaki był. Liczymy na pełne składy drużyn i niezłe widowisko, które przy wygranej Fanów da im możliwość walki o mistrzostwo, Złotym je zabierając, zaś przy wygranej Złotych środek tabeli z dalszą możliwością "pewnych" zdobyczy.

Pojedynek Blancos LKS Maszycanka i Orange Teamu można określić jako ostatni dzwonek do walki o utrzymanie w elicie. Kto by pomyślał, że trzecia drużyna ubiegłego sezonu może w tym spaść? Ale organizacja ligi jest właśnie tak przygotowana aby każdy mecz był ważny, i w każdym o coś się grało. Oranżadowi w poprzednich meczach pokazali swą ambicję, ale również i to, że mogą sprawić jeszcze nie jedną niespodziankę (3-1 do przerwy z Suwarą). Remis jest chyba porażką obydwóch drużyn. Czekamy do soboty.

A ostatnie spotkanie w elicie Montero nazwał hitem kolejki. Czy tak będzie? Patrząc na układ tabeli z poprzedniego sezonu oraz wynik Letniego Pucharu MLF-u, tak. Po trzech kolejkach Antrans Bis ma sześć punktów (ostatnio porażka z Fanami W) a Starsy z kompletem punktów prowadzą w naszej lidze. Ostatnie spotkania tych drużyn kończyły się nieznaczną przewagą jednego lub drugiego zespołu lub remisem.  Obydwie drużyny grają na swoim dość wysokim poziomie a ostatnia wpadka Antransu była skutkiem postawy Fanów W oraz krótkiej ławki. Starsy zaś mają chwilowe przestoje w grze, a w tym meczu nie mogą im się takie przydarzać, gdyż doświadczeni Antransowcy wykorzystają to skrupulatnie.. No to 19.00 sobota i wszystko się okaże.

W rozgrywkach II ligi również oczekujemy dwóch bardzo ważnych meczy dla układu górnej części tabeli. Ale to dwa ostatnie mecze w grupie.

Inna rzecz, iż pierwsze mecze również bardzo ważne dla układu tabeli np. FL kontra FC Barcelina. Punkty w tym meczu ważne dla jednych i drugich. Dla FL-ek trzy punkty to podtrzymanie marzeń o przybliżeniu się do czołówki ligi oraz oddalenie widma spadku. Zaś FC Barcelina ma ostatni dzwonek na próbę utrzymania statusu drugoligowca. Mecz będzie ciekawy gdy FC Barcelina nie da odskoczyć FL-kom z wynikiem, gdyż końcówki meczy w wykonaniu drużyny z Celin są lepsze niż początki.

Drużyny Terra Geodezji oraz Husarii mają na swoich kontach po trzy punkty i tak jak FL-ki trzy punkty to przedłużenie marzeń o walce o pudło w tym sezonie. Geodezyjni zdecydowanie w gorszej sytuacji kadrowej Pauzują Żak i Gądek w Husarii mamy nadzieję wszyscy zameldują się na meczu. Liczymy na wyrównane spotkanie oraz dużą ilość bramek. Czekamy na sobotni efekt spotkania.

No a teraz pierwszy z hitów tego wieczoru GIGAinternet podejmować będzie Seniorów Serie C. Jakość gry obydwóch drużyn jest na prawdę duża. A możliwości tkwiące w zespołach dadzą bardzo dużą ilość bramek w tym spotkaniu. Obydwie drużyny grają futsal otwarty i oparty na ataku. Fakt, iż golkiperzy w obydwóch zespołach są fachowcami "co się patrzy", ale nie zapobiegną nawałnicom, które będą ciągnęły na bramki. Sam nie podejmuję się obstawić wyniku tego meczu, a może kolejny remis na szczycie?

I ostatnie spotkanie pomiędzy TT Teamem a KS Asfaltem. Cóż można powiedzieć o drużynach, w Tetetkach doświadczenie i pewna wiekowość zawodników, którzy w trzech spotkaniach uzyskali sześć punktów. Po drugiej stronie młodość żółto - niebieskich i ruchliwość ale także zdobyte chociażby w barażach doświadczenie. Jeśli młodość przyciśnie od początku to wygra, jeśli zaś prześpią pierwsze minuty meczu to doświadczenie będzie dochodzić do głosu coraz wyraźniej. Remisu w tym meczu raczej nie dopuszczam.

Kolejna V kolejka 25 lutego na którą już zapraszam grzecznych kibiców.

 

 

Czytaj dalej...

III kolejka ligi już za nami.

Wczorajsze sobotnie popołudnie było czasem na rozegranie III kolejki naszego MLF-u. Mecze ciekawe, małe niespodzianki oraz coraz bardziej wyklarowane sytuacje w tabelach.

Zaczęliśmy od gier II ligi.

Pierwszym spotkaniem była konfrontacja ubiegłorocznego spadkowicza z elity Seniorów Serie C z zawsze nieprzewidywalnymi Husarzami. Drużyny zagrały wczoraj w niepełnych składach, ale pomimo to obejrzeliśmy przednie widowisko, szczególnie do przerwy. Gra otwarta obydwóch zespołów dała nam możliwość oglądania wielu sytuacji podbramkowych, obron bramkarzy oraz moc emocji. Po dwóch bramkach Seniorów szybka odpowiedź Husarii i na tablicy widniał remis 2-2 do końca połowy jednak Seniorzy przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, a połowa ta kończy się ich prowadzeniem 5-3. W drugiej połowie wyższość Seniorów była widoczna gołym okiem, jednak z tejże połowy należy uhonorować opisem bramkę M. Cieślika z Husarii strzeloną po niesamowitej kiwce z położeniem bramkarza. Jednak piękne bramki nie dają punktów i to Seniorzy inkasują ich trzy, dające im dalsze szanse na powrót do elity.

W meczu FC Barceliny z GIGAinternetem jak pisałem w zapowiedziach faworytem byli Gigantyczni. co udokumentowali już w pierwszej połowie wygrywając ją 5-1. Szybkie akcje Gigantycznych bezwzględnie wczoraj wykorzystywał P. Srebnicki (strzelec sześciu goli). FC Barcelina próbowała jednak w drugiej odsłonie zmienić wysoki wynik ale bramki padały dla jednych i drugich co dało zwycięstwo 11-5 drużynie GIGIinternetu i dalej miano niepokonanej drużyny w grupie II. GIGAinternet zagrała bardzo ambitnie, ciekawie dla oka i pokazała jakie cele przyświecają im w tym sezonie. FC Barcelina na razie bez punktów, ale z grą jaką prezentuje raczej nie zasługuje na spadek do III ligi.

Bardzo ciekawym widowiskiem było spotkanie TT Teamu z Terra Geodezją. Wyrównana sytuacja punktowa po dwóch kolejkach pozwalała nam liczyć na dobre widowisko. I takie było, chociaż Geodezyjni w okrojonym składzie oraz bez nominalnego bramkarza. Do przerwy Geodezyjni prowadzą 3-2, ale Tetetki za wszelką ceną próbują zmienić wynik meczu co im się udaje a dwie bramki strzelają w osłabieniu po kartkach D. Żaka oraz D. Gądka. Przy wyniku 7-4 dla Tetetek wszyscy myśleli, iż jest już po meczu, ale ambitnie grający Geodezyjni najpierw strzelają bramkę piątą a później z przedłużonego rzutu karnego szóstą i mają jeszcze dwie okazje z karnych ale ich nie wykorzystują. Na remis brakło czasu.

Ostatnie spotkanie w grupie II to mecz pomiędzy KS Asfalt a FL-kami. Drużyny zmotywowane do gry, Roadmeni osłabieni brakiem G. Rębacza a FL-ki M. Ornata. Mecz pokazał stan posiadania na obecną chwilę. To KS Asfalt wygrywa pierwszą połowę 4-2 a w ataku błyszczą K. Mosur i M. Kasprzyk. W drugiej połowie pomimo wielu akcji FL-ek na posterunku dobrze spisuje się S. Imiołek a Roadmeni strzelają jeszcze dwie bramki i wygrywają te skalskie derby 6-2. Mecz niezły ale drużyną wczoraj bardziej ułożoną, spokojniejszą w grze byli Roadmeni za co bonus w postaci trzech punktów i miano niepokonanych w tym sezonie drugoligowców.

Przed przerwą jeszcze jedno spotkanie rozegraliśmy w grupie III pomiędzy Drużyną Wu a FC Albotros. Spotkanie od samego początku pod dyktando Albatrosów. Młodzież rozgrywała dobry mecz i swoimi umiejętnościami oraz instynktem strzeleckim M. Maja i K. Pawlika wygrywają pierwszą połowę 5-1. Drużyna Wu dopiero obudziła się w drugiej połowie (tak było i w pierwszym meczu tej drużyny). W tejże połowie gra się wyrównała a akcje i bramki padały na przemian co pozwoliło Albatrosom dowieźć prowadzenie do końca meczu, który wygrywają 9-5. Punkty Albatrosów dają już im 90% szansę na grę w play-offach jednak trzeba walczyć o jak najwyższe miejsce w grupie.

A po przerwie zaczęliśmy pojedynki w lidze I.

Spotkanie Wielmoży ze Złotym Orłem miało swojego małego faworyta w drużynie Złotych, jednak skład jaki wczoraj pojawił się na parkiecie promował Wielmożan. Braki kadrowe w polu wyrównywał D. Prochal (nominalny bramkarz Orłów), jednak krótka ławka rezerwowych nie pozwalała Złotym na otwartą grę. Ambicja i świeżość w pierwszej połowie dała zwycięstwo Wielmoży tylko 1-0 i to po dziwnym wolnym. Piłka lekko strzelona obok muru wpadła do bramki Złotych. W drugiej połowie pada wyrównanie, jednak później dwie gry w osłabieniu  pozwalają Wielmoży odskoczyć z wynikiem. 5-2 na koniec meczu to efekt mądrej i przemyślanej gry chłopaków z Wielmoży oraz braków kondycyjnych piłkarzy Złotych.

Niesamowicie przebiegało w pierwszej połowie spotkanie Orange Teamu z Suwara Team One Brzozówka. Oranżadowi osłabieni kadrowo pokazali Suwarze swoje umiejętności i wygrali pierwszą połowę 3-1. Gra na wysuniętego w przodzie Będkowskiego zdawała egzamin a zaskoczenie na twarzach doświadczonych zawodników Suwary było intrygujące. Oranżadowi prowadzili 3-0 ale znając charakter Suwary czekali tylko na strzelenie bramki i pójście za ciosem. Druga połowa bezapelacyjnie pod dyktando Suwary, którzy strzelają osiem bramek nie tracąc żadnej i wynikiem 9-3 kończy się ten mecz.

Hitem kolejki miało być spotkanie mistrzów poprzednich sezonów Antransu Bis z Askarem Fanami W. Tylko te dwie drużyny w naszej historii MLF-u podnosiły puchary zwycięzców. Tak więc do meczu przystąpili ambitnie chociaż w bardzo nielicznych składach. Gra była przez obydwie drużyny spowalniana i choć akcje były przemyślane to wyglądało to na szachy a nie grę w piłkę dlatego też pierwsza połowa kończy się wynikiem1-1. W drugiej to Antrans przejął organizację gry, jednak Fani byli na to przygotowani a kontry często pachniały bramkami. Tak też się w końcu stało, gdy po kiksie do pustej bramki M. Nawrota wyszła kontra Gumula - Duda i pada bramka dająca prowadzenie Fanom. Gra z lotnym bramkarzem pozwala Fanom na jeszcze jednego gola i zwycięstwo 3-1.

W ostatnim spotkaniu mecz swój rozegrały Starsy z Blancos LKS Maszycanka. Drużyny w niekompletnych składach w Starsach kartki w Blacos najbardziej widocznym brakiem okazał się brak bramkarza i choć D. Tomczyk robił co mógł to do przerwy musiał dwa razy skapitulować i wynikiem 2-0 Starsy wygrały tą połówkę. W przerwie kilka uwag i na drugą połowę drużyny wychodzą zmotywowane do walki o trzy punkty. Lepiej układa się mecz Starsom, którzy trzykrotnie lokują piłkę w siatce Blancos i na tablicy widnieje wynik 5-0. Czyżby po meczu? Nie, jak zwykle Starsom zdarza się chwila przestoju a bramka strzelona na 5-1 przez Marcina, Michałowi Galos daje sygnał Blancosom do dalszej walki i co?  I Blancosi dochodzą do wyniku 6-5 dla Starsów. Odkrywają się a bramka bramkarza z wykopu M. Galosa podcięła skrzydła i tak do końca walczącym ambitnie Białym. 8-5 dla Starsów.

Ostatnie spotkanie to derb(iki) Skały w III lidze pomiędzy PopcorNem a PKS-em Skała. Zdecydowanym faworytem była drużyna PopcorNu co od samego początku udokumentowała prowadząc do przerwy 7-1. Ambicja zawodników PKS-u pozwoliła tylko przez kilka pierwszych minut na mrzonki o punktach w tym meczu. Szybka gra PopcorNu pozwoliła im na strzelenie jeszcze ośmiu bramek w drugiej połowie, jednak najładniejsza bramka meczu to strzał po solowej akcji Szymka S. w okienko bramki PopcorNu.

Coraz więcej już wiemy, ale sytuacje w grupach są jaskółkami tego co jeszcze przed nami. Na kolejkę IV zapraszam w przyszłą sobotę.

 

Czytaj dalej...

Już przed nami III kolejka naszych rozgrywek.

 Jak zwykle w sobotę spotykamy się na hali w Skale w ramach rozgrywek naszego MLF-u. To już trzecia kolejka i niedługo półmetek. Każde zdobyte punkty będą prolongowały zwycięzców do strefy bezpiecznej, natomiast przegranych do walki w kolejnych kolejkach o ...

Zaczynamy meczami grupy II. Seniorzy Serie C zagrają z Husaria. Mecz bardzo ważny dla obydwóch drużyn, gdyż obydwie w pierwszej klejce pogubiły na własne życzenie punkty i teraz aby się liczyć w walce o elitę trzeba te punkty kompletować. Patrząc na potencjał, a przede wszystkim doświadczenie to większe jest ono po stronie Seniorów. Jednak w ostatnim spotkaniu "wyczekujący" na rywali Husarze, wypunktowali ich w ostatnich minutach meczu. A wiedząc, iż Seniorzy kochają grę do przodu często zapominając o obronie to mogą się "sparzyć" na Husarii.

W spotkaniu FC Barceliny z GIGAinternetem faworytem zapewne jest ta druga drużyna. Nie przegrała w tej rundzie meczu co zdarzyło się dwa razy FC Barcelinie. Gigantyczni zapewne będą próbować wygrać i pozostać na miejscu gwarantującym grę w elicie. FC Barcelina gra dla oka ładnie ale skuteczność tej drużyny jest niewielka i to rzutuje na brak punktów tej drużyny. Ostatnie spotkanie Gigantycznych pokazało, iż drużyna już okrzepła w bataliach ligowych i spróbuje walczyć do końca o twardo postawiony cel.

Kolejne spotkanie drużyn, które będą starały się walczyć o jak najwyższe miejsce w grupie a może i o awans. Na koncie drużyn widnieją po trzy punkty, tzn. iż każda wygrała i przegrała w poprzednich kolejkach. W sobotę zapewne zobaczymy zmotywowane do gry drużyny A priorytetem w walce będzie dla nich cała pula punktowa. TT Team zgubił punkty w końcówce z Husarią, zaś Terra wygrała z FL-kami po walce. Jutro chcielibyśmy obejrzeć spotkanie godne drużyn walczących o jak najwyższe miejsce w grupie II.

Ostatnie spotkanie drugoligowe to konfrontacja K.S. Asfaltu z FL-kami. Poprzednie mecze tych drużyn pokazały, iż warto na takie spotkanie się udać. W poprzedniej kolejce Roadmeni rozegrali bardzo dobry mecz z Gigantycznymi, zakończone remisem zaś F-ki do końca walczyły z mocną Geodezją. Jutro o wyniku zapewne przesądzi skuteczność i gra obronna. W drużynie Roadmenów z powodu kartek nie zagra G. Rębacz taki motorek napędowy ofensywy Roadmenów. Więc kto inny będzie musiał przejąć jego zadania, może T. Leszczyński? A FL-ki koniecznie na to spotkanie muszą mieć dłuższą ławkę rezerwowych.

Jeszcze przed przerwą dojdzie do spotkania w grupie III pomiędzy Drużyną Wu a FC Albatrosem. Zmiana godziny meczu to wynik decyzji Zarządu w związku z niepełnoletnością zawodników Albatrosu. Cóż o meczu można napisać? Drużyna Wu już po debiucie w lidze  w którym pokazała się całkiem nieźle i choć pierwszych punktów nie było to kolejne mecze będą lepsze w wykonaniu chłopaków z Wielmoży. Ale, ale niech nie myślą, że spotkanie z młodością Albatrosu będzie łatwym spotkaniem, gdyż chłopaki pokazali w pierwszym meczu duże umiejętności wygrywając z PKS-em a przez kilkanaście minut w meczu z PopcorNem wygrywali i dopiero doświadczenie w drugiej połowie wzięło górę nad młodością. 

A po przerwie na parkiecie melduje się elita. W pierwszym spotkaniu Wielmoża podejmować będzie Złotego Orła. Stan posiadania drużyn po trzy punkty i możliwość przedłużenia marzeń o walce o pudło w tym sezonie może nastąpić tylko wtedy gdy, trzy punkty więcej zostaną przypisane po tym meczu. Obydwie drużyny pokazały w dotychczasowych meczach swoje wysokie umiejętności a punkty straciły z mistrzem poprzedniego sezonu Antransem po wyrównanej walce. Kto kogo jutro 'przechytrzy". Znając mentalność Złotych, będą próbowali nękać atakiem pozycyjnym Wielmożę. Ci zaś pokazują, iż gra z kontry wychodzi im najlepiej. Bardzo ciekawe spotkanie a niejeden z typerów straci w tym spotkaniu punkty.

W meczu Orange Teamu z Suwarą Team One Brzozówka, gospodarze po raz kolejny staną przed szansą uzyskania pierwszych punktów w elicie. Beniaminek w dwóch spotkaniach dotychczasowych pokazał hart i ducha walki. Nie wystarczyło to na Starsów i Wielmożę, ale może okazać się wystarczające na Suwarę. Tylko, że Suwara to doświadczona drużyna posiadająca w swych szeregach wartościowych graczy a i cel w tym sezonie jest konkretny - pudło. Jeśli Suwara pokaże swoje techniczne i taktyczne przygotowanie Oranżadowym może być bardzo trudno myśleć o jakiejkolwiek zdobyczy punktowej.

Pojedynek Antransu Bis z Askarem Fanami W na pewno można określić jako hit kolejki. Mistrzowie dwa razy zgarnęli punkty tej wiosny po wyrównanych bojach i już nie wygrywają tak znacznie jak miało to miejsce w poprzednich sezonach. Naprzeciwko staną Fani W zmotywowani po ostatniej wygranej i myślący o odbudowie swojej potęgi z pierwszych sezonów MLF-u, gdy to oni rozdawali karty i ogrywali wszystkich. Mecz na pewno będzie spotkaniem wyrównanym.  W poprzednim meczu to Fani byli bliżej wygranej, a Antrans zremisował je w końcówce meczu. Tak więc jutro przed nami namiastka niezłego futsalu i mamy nadzieję na pokaz gry finezyjnej oraz z wieloma bramkami.

Ostatnie spotkanie elity pomiędzy Starsami a Blancos LKS Maszycanka będzie konfrontacją drużyn z pudła ubiegłego sezonu. Wicemistrz oraz trzecia drużyna sezonu 2016 powinny pokazać wysokie umiejętności futsalowe jak i miłą dla oka grę. Starsy osłabione brakiem T. Kawy (kartki) będą zmuszone pokazać, iż bez swojego lidera tez potrafią grać (przypominam o Letnim Pucharze MLF). Blancos zaś wyjdzie na parkiet po dwóch porażkach i będzie chciał za wszelką cenę wygrać ten mecz aby oddalić się od strefy spadkowej. Pomimo późnej pory zapraszam na to spotkanie bardzo ważne dla obydwóch drużyn, jeśli chodzi o układ tabeli.

A na koniec wracamy do grupy III i na spotkanie liderującego PopcorNu z PKS-em Skała. Faworytem spotkania będą zawodnicy PopcorNu a zdobyte przez nich trzy punkty pozwolą im już do przygotowań do meczy barażowych o II ligę. PKS zaś po pierwszej przegranej w drugiej kolejce pauzował i myśli jak tu urwać faworytom punkty aby przedłużyć swą szansę na grę w barażach.  Jeśli będzie dość "długi" skład PKS-u to na niespodziankę chłopaki są przygotowane. Tylko czy doświadczona drużyna PopcorNu im na to pozwoli.

Jeszcze raz zapraszam naszych kibiców, sympatyków na III kolejkę którą rozpoczniemy od godziny 15.00.   

Czytaj dalej...

Druga kolejka ligi bez jakichś wielkich niespodzianek.

   Jak miło usiąść w niedzielny poranek i opisać co działo się wczoraj na skalskiej hali po tak spokojnej kolejce.

Rozpoczęliśmy od gier elity. Na "dzień dobry" skonfrontowały swoje umiejętności drużyny Orange Teamu z Wielmożą. Obydwie ekipy przystąpiły do meczu w najmocniejszych składach licząc na zdobycze punktowe i powetowanie sobie porażek z pierwszej kolejki. Od samego początku widoczna wyższość taktyczna chłopaków z Wielmoży. Spokojnie bez nerwów i przyspieszeń nieprzemyślanych, wykorzystywali każdą sytuację jaka im się stwarzała po nerwowych ruchach obronnych Oranżadowych. Do przerwy 4-0 i od razu nadmienię iż po "mocnym" wejściu K. Pysza, Oranżadowi stracili najbardziej kreatywnego obrońcę. W drugiej Kamil powrócił na boisko i Oranżadowi zaczęli grać. Wygrywają drugą połowę 3-2, ale punktów nie inkasują. Zapisuje je na swoje konto drużyna bardziej poukładana i lepsza wczorajszego dnia.

W drugim meczu elity czekaliśmy na mecz pełen finezji popartych poukładaną taktyką. Złoty Orzeł podejmował Antrans Bis. Czekaliśmy i doczekaliśmy się. Od samego początku Złoci grali bardzo mądrze i skutecznie. W pewnym momencie prowadzili już 3-1 i wydawało się, iż mają pod kontrolą to spotkanie. Antrans oczywiście "goła" piątką,a zawodnicy  wyglądali na zmęczonych, jednak wystarczył chwilowy przestój w grze Orłów i na tablicy widniało 4-3 dla Antransu. Już do końca meczu mistrzowie kontrolowali to spotkanie, a każdą strzeloną kontaktową bramkę przez Złotych kwitowali strzeleniem kolejnej przez siebie. 8-6 dla Antransu pokazuje, iż dobra drużyna jaką są Złoci nie potrafi ostatnio z Antransem wygrać. A Antrans z sześcioma punktami dalej spokojnie może myśleć o obronie tytułu z poprzedniego sezonu.

Kolejne spotkanie miało trzy wersje scenariusza. Starsy kontra Suwara Team One Brzozówka to spotkanie zapewniało nam emocje patrząc po ostatnich meczach tych drużyn. O dziwo w pierwszej połowie spotkania wyższość Starsów była na tyle widoczna, iż strzelanie bramek tak doświadczonemu i dobremu bramkarzowi jak S. Nowicki było "łatwizną" dla Starsów. Właściwie Sławek nie miał nic do powiedzenia, gdyż Starsy "wjeżdżali" do bramki Suwary. Przerwa kilka słów i w drużynie Starsów zaczął się przestój, co tak doświadczeni gracze jak Waśniowski, Popek czy Ziółko wykorzystali bez zmrużenia oka i na tablicy zaświecił się remis 6-6. Szybko zdobyta bramka przez T. Kawę trochę uspokoiła poczynania Starsów. Zawodnicy Suwary postawili wszystko na jedną kartę i zaatakowali dostając dwie kontry a, że trzech karnych (przedłużanych) nie wykorzystali wynikiem 9-6 zakończył się ten przyjemny dla oka widza mecz.

W ostatnim spotkaniu elity, Askar Fani W podejmowali Blancos LKS Maszycankę. Spodziewaliśmy się wyrównanego i zaciętego meczu. Nie spodziewaliśmy się, iż Blancos wyjdzie na parkiet w tak okrojonym składzie. W bramce M. Krztoń a w polu M. Iżyk. Od samego początku inicjatywę przejęli Fani. To oni prowadzili grę i doprowadzili do prowadzenia 3-1. Mieli jeszcze kilka sytuacji, ale nieskuteczność aż raziła w oczy co jak to bywa wykorzystali doświadczeni gracze Blancos doprowadzając do remisu 3-3 do przerwy. Po przerwie jednak braki kondycyjne ujawniły się po stronie Blancos, co bez skrupułów wykorzystali Fani W. Siedem goli przy stracie dwóch dało im trzy punkty i zwycięstwo 10-5. Są momenty gdy Fani przypominają drużynę, która kiedyś naszą ligę wygrywała, ale czasami nonszalancja w grze doprowadza do problemów meczowych. Wczoraj ich nie było.

Po elicie na parkiecie pojawili się zawodnicy II ligi i na początek spotkanie FC Barceliny z Seniorami Serie C. Obydwie drużyny w pierwszej kolejce nie zdobyły punktów tak więc z mocnymi postanowieniami podeszły do tego spotkania. I choć gra oparta była na ofensywie, co i już widzieliśmy sytuacje bramkowe, to większą skutecznością wczoraj pokazali Seniorzy, którzy do przerwy wygrywają 6-1. W drugiej połowie mozolne próby odrabiania strat przez FC Barcelinę nie przynoszą skutków (skuteczność) i to Seniorzy inkasują trzy jakże ważne punkty. Trzeba tu przytoczyć i oddać honor obydwu bramkarzom, gdyż gdyby nie ich postawa wynik meczu można by podwoić. 9-3 dla Seniorów to efekt końcowy tej rywalizacji.

Spotkanie Husarii z TT Teamem miało dać nam odpowiedź na pytanie, które samo cisnęło się na usta. Czy wygrana Tetetek w poprzedniej kolejce z Seniorami to progres gry drużyny J. Gajewskiego i czy drużyna M. Gajewskiego zmaże niemiłe wspomnienia po pierwszej kolejce? Mecz bardzo długo toczył się na 0-0 dopiero końcówka pierwszej połowy przynosi nam po jednej bramce i 1-1 pozostaje na tablicy. Po przerwie to Tetetki wychodzą na prowadzenie. Ale drużyna Husarzy nie podaje się i obejmuje prowadzenie, którego do końca meczu nie oddaje. Z meczu trzeba pamiętać kapitalne uderzenie T. Romańczyka z lewej nogi z prawie połowy boiska oraz bramkę K. Knapika pietą nad bramkarzem Tetetek. Gole marzenie.

Wszyscy czekaliśmy na ten mecz w grupie II. GIGAinternet stanęła naprzeciw K.S. Asfalt. Drużyny wczoraj w prawie kompletnych składach, a to zapowiadało nam walkę o jakże ważne trzy punkty. Pierwsi na prowadzenie wyszli zawodnicy GIGIinternetu po strzale M. Osaka. Jednak chwila nieuwagi w defensywie Gigantycznych pozwala Roadmenom na doprowadzenie do remisu po strzale T. Leszczyńskiego. Wynikiem 1-1 kończy się pierwsza połowa. Liczyliśmy na dalsze emocje w połowie drugiej i tak też było. Bramki padają na przemian, aż do wyniku 3-3 na pięć minut przed końcem. Obydwie drużyny starały się o komplet punktów, ale postawa bramkarzy nie pozwoliła już na kolejne bramki i remis stał się faktem. Warto nadmienić, iż spotkanie stało na bardzo dobrym poziomie a remis chyba nie krzywdzi żadnej ze stron.

Ostatni mecz w grupie II to konfrontacja Terra Geodezji z FL-kami. Stan posiadania punktowego po pierwszej kolejce dawał możliwość typerom na obstawienie zwycięstwa FL-ek ale po składzie w jakim wyszły FL-ki widać było, iż o punkty w tym spotkaniu będzie bardzo trudno. Od samego początku Geodezyjni zaatakowali co pozwoliło im wyjść na prowadzenie. Jednak niefrasobliwość w obronie Geodezyjnych daje nam do przerwy wynik "otwarty" 3-2. Po przerwie próby z jednej i drugiej strony, tak jak D. Żak w pierwszej połowie wziął na siebie ciężar zdobywania bramek, tak w drugiej połowie "katem" FL-ek był K. Krzystanek. Obydwaj skompletowali hat-tricki a Terra Geodezja wygrywa mecz 6-4 i wraca do gry.

W pierwszym meczu III ligi Gamat Moto pokonuje Drużynę Wu 10-5 do przerwy 4-2. Mecz dla Drużyny Wu to debiut w lidze (choć na parkiecie zobaczyliśmy ponownie z czego bardzo się cieszymy: Synowca, Baranika, Gądka, Bąka, Heriana) i choć chłopaki z Drużyny Wu wczoraj nie sprostali Gamat Moto to kilka sytuacji stworzonych przez drużynę Majstra i Munga było naprawdę ciekawych. No ale kilka słów należy się również wczorajszym zwycięzcom. Zagrali wczoraj otwartą piłkę co cechuje debiutantów. Na Drużynę Wu wczoraj wystarczyło ale z bardziej doświadczonymi drużynami może to nie wystarczyć. Z dobrej strony wczoraj pokazali się młodzi zawodnicy Gamatu: Januszek oraz Domagała.

W ostatnim meczu II kolejki spotkały się zwycięskie po pierwszej kolejce drużyny PopcorNu z FC Albatros. Doświadczona drużyna Popcornu przecierała oczy ze zdziwienia gdy na początku spotkania to młodość Albatrosów zrobiła im psikusa strzelając dwie bramki. Dopiero końcówka pierwszej połowy pokazała wyższość fizyczną i taktyczną PopcorNu. 4-2 do przerwy pokazało, że młodzi piłkarze Albatrosu będą się liczyć w walce o wejście do II ligi. Druga połowa to już dominacja PopcorNu, który wygrywa spotkanie 10-5. Wynik raczej dla obserwatorów był do przewidzenia, jednak młodość ze Sułoszowy, Wielmoży i Skały pokazała kilka bardzo fajnych i przemyślanych akcji. Wyróżniłbym wczoraj Sz. Skotnickiego, którego umiejętności techniczne są już na wysokim poziomie.

Po dwóch kolejkach powoli zaczynają się klarować sytuacje w grupach: w I, mistrzowie i wicemistrzowie bez starty punktów, w grupie II nie ma już drużyn z kompletem punktów co pozwoli lidze być do końca ciekawą, a w lidze III z kompletem punktów PopcorN a Gamat Moto oraz FC Albatros z trzema punktami. Ciekawie jest już, a jeszcze ciekawiej będzie po trzeciej kolejce na którą zapraszamy w najbliższą sobotę.      

Czytaj dalej...

A w sobotę II kolejka sezonu 2017 wiosna.

W  sobotę 4 lutego jesteśmy na skalskiej hali w ramach rozgrywek naszej ligi. Rozpoczynamy od gier I grupy.

Pierwsze spotkanie to konfrontacja  Orange Teamu z Wielmożą. Drużyny w pierwszej kolejce bez punktów, choć swą grą pokazały wysokie umiejętności. Oranżadowi długo przeciwstawiali się wicemistrzom z ubiegłego sezonu Starsom. Dopiero druga połowa dała różnicę a gra Oranżadowych pozostawiła po sobie fajne wrażenia. Wielmoża zagrała bardzo dobre spotkanie z Antransem Bis, mistrzem poprzedniego sezonu. Długo prowadzili i gdyby wykorzystali sytuację gdy bramka przeciwników była pusta (gra bramkarza w polu), to konto punktowe nie byłoby zerowe. 4-5 z mistrzem pokazuje jak skonsolidowaną drużyną jest Wielmoża. A wracając do spotkania sobotniego, zapewne walka toczyć się będzie do ostatniej minuty o punkty, gdyż każde zdobyte oddalają widmo spadku.

W drugim spotkaniu zagrają "muszkieterowie" jesieni poprzedniego sezonu Złoci z Antransem. Wszyscy zacieramy ręce na to spotkanie. Obydwie drużyny z trzema punktami po pierwszej kolejce i z apetytem na kolejne. Mistrzowie muszą zwiększyć długość ławki rezerwowych, gdyż na Złotych "goła" piątka może nie wystarczyć. Złoci pamiętni jedynej porażki z ubiegłej rundy zapewne zrobią wszystko aby zgarnąć punkty i zabezpieczyć sobie spokojny byt, a w dalszej przyszłości walkę o najwyższe cele. Czekamy na naprawdę wielkie widowisko.

Spotkania Suwary Team One Brzozówka ze Starsami ostatnio należały do bardzo wyrównanych. W poprzednim sezonie nieznaczna wygrana Starsów i remis pokazują, iż w sobotę staną na przeciwko siebie drużyny zmotywowane do kolejnych zdobyczy punktowych, jak i umiejących grać. W Suwarze o sile zespołu decyduje postawa bramkarza oraz silny stabilny skład. W Starsach młodzież coraz bardziej okrzepła i sprawia wrażenie, że przychodzą powoli czasy, aby w lidze znaczyć coraz więcej. W tym spotkaniu wszystko zależeć będzie od ustawionych "armat" obydwóch drużyn, gdyż w poprzedniej kolejce sytuacji było co nie miara a jednak skuteczności zabrakło.

W meczu Askaru Fanów W z Blancos LKS Maszycanka powinniśmy obejrzeć miłe dla oka widowisko poparte dużymi i umiejętnościami, jak również doświadczeniem. W poprzedniej kolejce obydwie drużyny nieznacznie przegrały swoje spotkania ale po walce do końca. Dlatego też liczymy, iż w sobotę nikt nogi odkładać nie będzie, bo zero punktów po dwóch kolejkach może okazać się przyczyną do gier w kolejnych meczach już o wszystko. A że drużyny potrafią grać świadczą zapewne miejsca z ubiegłego sezonu, odpowiednio; czwarte i trzecie. Liczymy na dużą dawkę emocji i pokaz dobrej gry.

Po elicie na parkiecie zameldują się drużyny grupy II. Rozpoczniemy od spotkania FC Barceliny z Seniorami Serie C. Drużyny w poprzedniej kolejce rozegrały niezłe spotkania a brak punktów na swoich kontach to efekt w przypadku Seniorów braku ławki rezerwowych jak i nieskuteczności, natomiast w FC Barcelinie potrzeba jeszcze jednego strzelca, gdyż sam Sylwek bramek strzelać nie może. Obydwie drużyny nastawione na grę ofensywną, dlatego liczymy na grad bramek oraz emocji w tymże meczu.

Pojedynek miedzy Husarią a TT Teamem będzie sprawdzeniem się drużyn, które swoje mecze w pierwszej kolejce zagrały zgoła odmiennie. Husarze cały czas prowadzili z FL-kami aby w ostatnich dosłownie minutach stracić punkty, zaś Tetetki mozolnie od wyniku 2-5 odrabiały straty do Seniorów aby zainkasować punkty za waleczność i grę do końca. Inna rzecz, iż Tetetki zaskoczyły nas doświadczonym składem a początek poprzedniego spotkania zrzućmy na karby niezgrania drużyny. Husarze i ich młodość nie dotrzymali kroku w pierwszej kolejce jak już pisałem FL-kom, ale ten mecz pokaże, iż grają już z pewnym celem w lidze.

Jeden z ważniejszych meczów kolejki GIGAinternet kontra K.S. Asfalt. W poprzednim meczu pomimo wygranych tych drużyn widać było, iż taktyka trochę zawiodła. Gigantyczni zdobyli 11 bramek, ale straty mieli również wysokie 8. Więc potrzebna jest poprawa destrukcji oraz gry obronnej. K.S. Asfalt rozpoczął sezon również od wygranej, ale nie przypominał drużyny z poprzedniego sezonu. Ciężko wyprowadzane akcje ofensywne a i w obronie nie było dużo lepiej. Roadmenów stać na lepsze mecze na co liczymy wszyscy w sobotę. Mecz powinien być bardzo ciekawym widowiskiem.

Ostatnie spotkanie w grupie II to konfrontacja "wygranych" w pierwszej rundzie FL-ek z Terra Geodezją, która to wysoko przegrała swoje spotkanie z Gigantycznymi. W obydwóch drużynach widoczny jest progres gry a przede wszystkim gry do przodu. Nie da się jednak wygrywać meczy tracąc tak wiele bramek, mowa tu o Geodezyjnych. FL-ki rozgrywają już drugi mecz w nowej ekipie i z meczu na mecz powinno być coraz lepiej. Jeśli FL-ki myślą o walce i liczeniu się w lidze muszą to spotkanie wygrać, a będzie to bardzo trudne wyzwanie, gdyż Geodezyjnym uciekły już punkty w poprzedniej kolejce.

A na zakończenie liga III. W pierwszym spotkaniu zobaczymy drużynę Gamat Moto, która już nam się zaprezentowała w pierwszym meczu z całkiem niezłej strony oraz Drużynę Wu, której dotychczas nie oglądaliśmy na naszych parkietach. Debiut w naszej lidze często kojarzy się z "frycowym". Ale kilku zawodników Drużyny Wu ma za sobą pobyty na skalskim parkiecie. Liczymy na fajne widowisko.

Ostatnim sobotnim meczem będzie pojedynek drużyn mających już po trzy punkty na swoich kontach. PopcorN pokonał przekonująco Gamat Moto choć swoją formą drużyna nie zachwyciła, zaś F.C. Albatros odprawił PKS Skała w pierwszym pojedynku. Ale PopcorN na pewno będzie dużo wyższą poprzeczką do przeskoczenia dla Albatrosów. Liczymy na walkę ze strony młodzieży z dla mnie faworyzowanym PopcorNem.

Serdecznie zapraszamy wszystkich na trybuny, przypominając o nie spożywaniu na nich alkoholu.

 

Czytaj dalej...

Pierwsza kolejka sezonu 2017 wiosna za nami.

  Po opadnięciu temperatury związanej z emocjami, uniesieniami i zajściami po kolejce, jeszcze raz postanowiłem przybliżyć efekt rozgrywanych meczy w tejże kolejce. A zapewne działo się wiele ciekawych sytuacji. Oto one:

FC Albatros - PKS Skała 9-5 (2-3). Mecz pomiędzy debiutującą młodzieżą z gminy Sułoszowa a zawodnikami PKS-u, już fajnie zorganizowanego ale jeszcze nie na tyle aby kondycją w tak krótkim składzie wygrać z młodszymi o kilkanaście lat młodzieńcami. Do przerwy to doświadczenie było górą. pod koniec meczu braki kondycyjne PeKaeSów wykorzystały Albatrosy, a nagrodą są trzy punkty w debiucie w naszej lidze. Pochwalić należy całą drużynę Albatrosów, jednak trzeba nadmienić iż najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był K. Pawlik zdobywca pięciu bramek.

PopcorN - Gamat Moto 8-2 (2-1). Kolejne spotkanie debiutantów w naszej lidze zawodników Gamat Moto z reaktywowanym zespołem PopcorNu. W drużynie Kukurydziaków sami doświadczeni zawodnicy naszej ligi zebrani przez ich kierownika Bartka Leszczyńskiego. Gamat Moto pokazało, iż futsal jest im już dobrze znany i choć są debiutantami w naszej lidze to do przerwy grali jak równy z równym. Pierwszoplanową postacią Gamat Moto był ich bramkarz Patryk Żaba, który dokonywał cudów w bramce. Gdyby nie jego interwencje wynik byłby dużo wyższy, ale i w ataku kilka niewykorzystanych sytuacji drużyny Gamat dało dość wysokie zwycięstwo PopcorNu.

Seniorzy Serie C - TT Team 5-6 (5-3). Bardzo ciekawe widowisko w którym zobaczyliśmy jak zwykle Seniorów dobrych ale w okrojonym składzie (bez zmian) i całkowicie zmienione Tetetki. Do drużyny TT Teamu dołączyli zawodnicy grający na co dzień z Markiem Karoniem. Scenariusz jak w poprzedniej rundzie dla Seniorów, dobra pierwsza połowa i braki kondycyjne w połowie drugiej. Na to czekali doświadczeni zawodnicy Tetetek wyprowadzając swoją drużynę od 2-5 do zwycięstwa 6-5. Seniorzy sami sobie są winni gdyż w końcówce pierwszej połowy mogli odjechać Tetetkom nawet na 5 bramek. Nieskuteczność i brak bramek w sytuacjach tzw. "do pustaka", dała przegraną Seniorom  motywację dla Tetetek na kolejne mecze.

KS Asfalt - FC Barcelina 7-5 (3-1) Widowisko to pokazało, iż wyrównane spotkania kończą się wygraną drużyny bardziej skutecznej. Sytuacji podbramkowych widzieliśmy wiele, ale brak wykorzystania stwarzanych sytuacji dał do przerwy mikry efekt 3-1 dla Roadmenów. To ta pierwsza połowa zadecydowała o zwycięstwie Roadmenów, gdyż druga była remisowa. Co FC Barcelina dochodziła żółto-niebieskich, to Ci odskakiwali na dwie bramki. Zapewne trzeba pochwalić w obu zespołach Michała Musiałka i Sylwka Adamka najlepsze "armaty" w tym meczu swoich drużyn.

FL - Husaria 4-3(1-2) Nic przez pierwszą połowę spotkania nie wskazywało aby FL-ki zainkasowały trzy punkty. Lepszą drużyną byli Husarze i jeśliby odjechali bramkowo troszeczkę wyżej to FL-ki nie zdołałyby ich już dogonić. Ale wynik do samego końca był sprawą otwartą. Jeszcze na kilka minut przed końcem Husarze prowadzili 3-2, jednak dwie dobrze wyprowadzone kontry po stratach w ataku piłki przez młodzież Husarii, zakończyły się bramkami i trzema punktami FL-ek. Brawo za walkę do końca FL-kom, ale zaciekawiła mnie metamorfoza Husarzy. W sobotę lepiej zagrali pierwszą połowę niż drugą co nie zdarzało im się w poprzednim sezonie.

Terra Geodezja - GIGAinternet 8-11. Grad bramek w tym spotkaniu to efekt otwartej gry z jednej i drugiej strony. Gra do przodu powodowała słabszą postawę obronną drużyn. Inna rzecz, iż mecz był szybki, ale również i bardzo twardy. Co i już słychać było gwizdek sędziów a efekt kartkowy tego spotkania mógłby obdzielić kilka spotkań. No cóż w końcu zagrały drużyny którym czegoś w ubiegłym sezonie zabrakło. Bramki efektowne emocje również, ale o końcowym wyniku zadecydował szybki "odjazd" Gigantycznych w początkowych minutach meczu. Zapewne kolejne mecze będą wyzwaniem dla tychże drużyn bo plany na ten sezon są w obu przypadkach wysokie. Powodzenia.

Antrans Bis - Wielmoża 5-4 (1-2) Zespół Antransu zlekceważył kadrowo drużynę Wielmoży zapominając o tym, iż to Wielmoża w ubiegłym sezonie zabrała im trzy punkty w pierwszej rundzie. Bez zmian z nominalnym bramkarzem w polu Antrans od samego początku nie mógł sobie poradzić z twardo acz mądrze grającymi zawodnikami Wielmoży. Do przerwy 1-2. Po przerwie kolejna kontra Wielmoży daje im prowadzenie 3-1. I tu jak zwykle pojawia się w grze bramkarz lotny, który zwiększa siłę ataku. Antrans strzela cztery gole, chociaż nie przychodzi im to łatwo. W ostatnich minutach Wielmoża doprowadza do wyniku 4-5 ale na remis jest już trochę za późno. Mecz bardzo twardy, czasami nawet za bardzo. I o dziwo tylko jedna żółta kartka.

Starsy - Orange Team 7-3 (2-2) Spotkanie beniaminka z drugą drużyną ubiegłego sezonu rozpoczęło się dość ciekawie od kilku sytuacji beniaminka i dwióch bramkach Starsów. To prowadzenie trochę uśpiło Starsów a uporczywy atak Oranżadowych dał im dwie bramki do przerwy i było 2-2. Rozmowy w przerwie nie dały zmiany gry, choć to Starsy dłużej byli przy piłce i mieli swoje sytuacje to w bramce Orange Teamu jak zwykle niesamowity Marek Kurkiewicz bronił jak w transie. Oranżadowi również mieli swoje sytuacje, jednak w drugie bramce stał również nie do przejścia Dawid Szlachta. O zwycięstwie Starsów zadecydował trzy prawie identyczne akcje. Rzut rożny wykonany na nabieg Tomka Kawy i tzw. "młotek" z prawej lądował trzy razy w prawy dolnym rogu bramki Oranżadowych. Od tego momentu Starsy opanowali sytuacje a Oranżadowi do końca próbowali walczyć o jak najlepszy wynik. Debiut udany w elicie i choć nie było punktów to w kolejnych meczach mogą się pojawić.

Blancos LKS Maszycanka - Złoty Orzeł 3-5 (1-2) Bardzo ciekawe widowisko zgotowały nam obydwie drużyny. Wynik meczu do końca na styku albo jednobramkowe prowadzenie którejś z drużyn lub na tablicy najczęściej można było oglądać wynik remisowy. Do przerwy 2-1 a najładniejsza bramka z tych trzech to strzał plasowany w dolny róg Pawła Gołębia (jeśli źle odmieniłem Pawle nazwisko to przepraszam). W drugiej przy wyniku 3-3 Złoci strzelają bramkę. Blancosi próbują doprowadzić do remisu, jednak kontra Złotych daje piątą bramkę i zwycięstwo Orłów 5-3. Brawa za grę dla jednych i drugich.

Askar Fani W - Suwara Team One Brzozówka 2-4 (1-0) Kolejne bardzo dobre spotkanie. Obydwie drużyny tak szachowały się przez pierwsza połowę, iż efekt bramkowy tej połowy to strzał z karnego Dawida Dudy na kilkanaście sekund przed jej końcem. W drugiej połowie Suwara doprowadza do remisu, ale strzał P. Srebnickiego ponownie daje prowadzenie Fanom W. Ta bramka trochę uśpiła koncentrację drużyny Fanów, gdyż od tego momentu to już tylko Suwara zdobywała gole a że strzeliła ich trzy, to i wygrała 4-2.

Pierwsze punkty, bramki, obrony bramkarzy mamy już za sobą ale również mam nadzieję, iż nieporozumienia wynikające z "mocnych" głów są poza nami. Zapraszamy na kolejną kolejkę już w sobotę od 15.00. Zaczynamy meczami I ligi.

 

Czytaj dalej...

No to Panowie, zaczynamy. Sezon 2017 wiosna uważamy za rozpoczęty.

Jeśli popatrzycie na naszą stronę to na pewno zauważyliście, iż jesteśmy już po spotkaniu z kierownikami drużyn, wiemy, iż gramy w trzech ligach. Z każdej spadają dwie drużyny i awansują dwie. No i wreszcie, jeśli popatrzycie na terminarz wszystko już wiadomo, kto z kim i kiedy. Działa również Typer, zapraszamy do typowania. Ale dość już "pierwiosnków" rozgrywek przejdźmy do konkretów.

W sobotę 28 stycznia od 15.00 znów spotykamy się na skalskiej hali w ramach I kolejki naszej ligi.

Zaczynamy od gier w lidze III. I tak oto zobaczymy dwa spotkania w tejże lidze. Pierwsze pomiędzy drużyną FC Albatros a PKS-em Skała, drugie to konfrontacja PopcorNu (reaktywacja) z drużyną Gamat Moto. Pierwsze spotkanie to konfrontacja młodości Albatrosa, bo jak inaczej można nazwać drużynę w której jedyną pełnoletnią osobą jest były piłkarz Wielmoży Grzesiek Przybek z grającymi już kilka sezonów w naszej lidze PeKaeSami. Zapowiada się ciekawe widowisko, mamy nadzieję, iż drużyny pokażą na co możemy po ich występach liczyć. W drugim spotkaniu PopcorN spotka się z nową drużyną Gamat Moto ( patrząc na skład chłopaków z Gamatu znam dwa nazwiska, które na skalskiej hali już się reprezentowały: Żaba oraz Ratuszny). Życzymy udanych debiutów. Pauzuje Drużyna Wu.

Po grupie III na parkiet wejdą drugoligowcy. Zaczniemy od spotkania spadkowicza Seniorów Serie C z TT Teamem. Zdecydowanym faworytem są Seniorzy Serie C, którzy jak sami mówią (są za dobrzy na II ligę a za słabi na I, to słowa jednego z graczy SSC). Tetetki utrzymały się w drugiej lidze dzięki rezygnacji z gry Olimpii ale silne postanowienie odmiany drużyny zgłosiło kierownictwo (Jan i Karol). Zobaczymy co przygotują nam obydwie drużyny na deserek.  

Kolejny mecz w II lidze to pojedynek K.S. Asfalt z F.C. Barceliną. Jak widać składy drużyn nie bardzo zmieniły się od rundy poprzedniej, a jak wiemy Roadmeni to uczestnicy baraży o elitę z ubiegłego sezonu a FC Barcelina to drużyna nieobliczalna, co pokazała w ostatniej rundzie sezonu 2016, grając z faworytami jak równy z równym. Dlatego też liczymy na bardzo ciekawe widowisko.

W spotkaniu FL-ek z Husarią zobaczymy nowe twarze w FL-kach i chyba stały skład pod kierownictwem M. Gajewskiego w Husarii. Ostatnie spotkanie tych drużyn to bardzo wyrównany pojedynek dający kibicom wiele atrakcyjnych zagrań jak i obron bramkarzy. Czy FL-ki zaskoczą nas taką ilością punktów jak na jesień ubiegłego sezonu? I czy Husarze będą grać od początku meczy?

Najbardziej wyrównaną parą będzie skład ostatniego spotkania w grupie II pomiędzy Terra Geodezją a GIGAinternetem. Obydwie drużyny do końca próbowały walczyć o miejsca w barażach, jednak nieskutecznie. Geodezji zabrakło naprawdę niewiele, a jesień w wykonaniu Gigantycznych była dużo słabsza niźli wiosna. Składy drużyn nie bardzo zmieniają się, wiec liczymy na wyrównane spotkanie.

Pierwsza liga rozpocznie rozgrywki jak zwykle od spotkania mistrzów z poprzedniego sezonu z drużyną, która jako ostatnia zapewniła sobie status pierwszoligowca. Antrans Bis podejmie Wielmożę. Po wglądzie w składy nic wielkiego się nie zmieniło. Antrans ma w składzie wpisanych kilkunastu zawodników, jednak tak właściwie sześciu pewnych. W Wielmoży ze składu wypadł Grzesiek Przybek i będzie to duże osłabienie drużyny. Ale znając charakter chłopaków z Wielmoży, nie położą się przed mistrzem.

Jeżeli jedynka z ósemką, to w kolejnym spotkaniu dwójka z siódemką. A tu okazuje się, iż spotkają się Starsy z Orange Teamem. Dla obydwóch ekip poprzedni sezon był bardzo udany. Zacznijmy od Oranżadowych, którzy kilka lat dobijali się do elity i wreszcie udało się to i to zasłużenie awansowali. Starsy zaś zostali wicemistrzami ligi na co przed sezonem chyba nie liczyli. Osłabieniem Starsów będzie zapewne brak jednego z lepszych strzelców Sz. Szlęka, w Oranżadowych zmian wielkich nie zauważyłem. No to zagrajmy.

Trzecie spotkanie w elicie zagrają Blancos LKS Maszycanka ze Złotym Orłem. Drużyny z ambitnymi planami na ten sezon. Orły szły jak burza na jesień, broniąc status pierwszoligowców, choć startowali  z bardzo trudnej sytuacji. A mogli być wyżej gdyby nie ostatnie mecze. Blancos na pudle w ubiegłym sezonie, czy to niespodzianka? Chyba nie gdyż ta drużyna od kilku lat świadczy o sile naszej ligi. Kto będzie punktował w sobotę?

A na koniec pierwszej kolejki zagrają Askar Fani W z Suwarą Team One Brzozówka. Nie liczymy na jakieś wielkie roszady w składach ale do pierwszej kolejki można zgłaszać zawodników, więc czekamy na pomysły Krzyśka i Maćka. Obydwie drużyny grają piłkę przyjemną dla oka. Jeśli Suwara da szybko rozkręcić się Fanom, może to być dla nich mało przyjemne na koniec meczu. Więc jakiś pomysł na grę muszą znaleźć. Może Orzeł w formie?

WSZYSTKICH kibiców, zawodników, dziewczyny zawodników jak i ich żony serdecznie zapraszam na sobotę do Hali widowiskowo - Sportowej w Skale.

 

Czytaj dalej...

16 styczeń 2017 - zebranie organizacyjne kirowników drużyn.

  16 stycznia 2017 roku na skalskiej hali o godzinie 20.00 odbędzie się spotkanie organizacyjne Kierowników drużyn na sezon 2017 Wiosna.

   Na spotkaniu zostanie omówiony regulamin rozgrywek, rozliczenie za sezon 2016 oraz przedstawienie nowych drużyn w naszej lidze.

  Zabrać należy ze sobą: listę zgłoszeniową drużyny, zgody rodziców zawodników niepełnoletnich oraz opłatę za sezon w wysokości 500.00 złotych. Jednocześnie informujemy, iż zebranie jest obowiązkowe i nawet jeśli nie może na nim pojawić się kierownik drużyny to powinien być obecny człowiek zastępujący go.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS