Menu

Ostatnia kolejka rundy wiosna 2016.

  W najbliższą sobotę rozegramy ostatnią kolejkę MLF-u w Skale. Kolejka przedłużona gdyż rozpoczynamy o 14.15 zaległym meczem Złotego Orła z Antransem bis.

    Mecz ten to pojedynek dwóch najlepszych drużyn  z ubiegłego sezonu. W tym sezonie są po obydwóch stronach tabeli. To Antrans jest faworytem tego meczu. O sile Antransu bis pisać raczej nie trzeba, warto jednak wspomnieć o Złotych, iż sytuacja kadrowa nie jest zbyt ciekawa. Chwała chłopakom za ambicje i walkę do końca. Jednak runda wiosenna w ich wykonaniu nie wygląda najlepiej.

  O godzinie piętnastej odbędzie się już zgodnie z terminarzem spotkanie Starsów z Askarem Fanami W. W ostatnich spotkaniach obydwie drużyny dość regularnie punktują. Jednak w tabeli wygląda to troszeczkę inaczej. Starsy są wiceliderem a Fani chyba ze względu na słaby początek są w dolnych rejonach. Doświadczenie, a może i umiejętności predysponują  Fanów ale młodzież Starsów zapewne będzie chciała powalczyć o trzy punkty, które pozwolą im na utrzymanie dystansu do Antransu.

   Ciekawe spotkanie zapowiada nam się pomiędzy Young Boysami a Antransem bis, ze względu na to, iż Antrans zagra dwa spotkania tegoż dnia. Czy zatem zawsze krótka ławka rezerwowych Antransu bis wytrzyma  dwa mecze w ciągi 2.5 godziny? Young Boysi zrobią wszystko aby zdobyć jakiekolwiek punkty, gdyż potrzebne są im aby odskoczyć od strefy spadkowej. Spodziewamy się ciekawego spotkania.

   W spotkaniu Afery ze Złoty Orłem również powinno zaiskrzyć, bo punkty potrzebne są i jednym i drugim. Obydwie drużyny w strefie spadkowej lub barażowej, zapewne nie myślały o taki małych zdobyczach punktowych. Aferzyści grają całkiem nieźle, jedynie końcówki meczy są słabsze w ich wykonaniu. Gdyby nie one mogliby zawodnicy Afery liczyć na 4-6 punktów więcej. Złoci zaś będą walczyć o punkty ponieważ gdy stracą je, to grupa barażowa im się oddali.

   Czy w meczu Seniorów Serie C z Blancos LKS Maszycanka możemy się spodziewać emocji. Ja myślę, iż tak. Seniorzy to nieprzewidywalna drużyna grająca "swoim" systemem, czyli nie ważne ile bramek tracą za wszelką cenę próbują strzelić więcej. Blancos od samego początku sezonu stanowi monolit i choć przytrafiają się tej drużynie wpadki to w ataku pozycyjnym jest jedną z lepszych drużyn w naszej lidze. Czy jutro schemat gry będzie taki jak się spodziewam? Atak pozycyjny Blancos i kontry Seniorów? I jaki efekt to przyniesie? Zobaczymy.

  W ostatnim meczu Wielmoża podejmować będzie Suwarę Team One Brzozówka. Wielmoża w ostatnich spotkaniach pokazuje skuteczną grę zaś Suwara osłabiona kontuzjami i częstymi kartkami gra chyba poniżej zaplanowanych możliwości. Jeśli zatem Suwara nie podniesie się na wyżyny swoich możliwości,  a Wielmoża zagra tak konsekwentnie jak w ostatnich meczach to o punkty będzie trudno.

Przerwa a po niej grupa II wkracza na parkiet.

  Już pierwsze spotkanie może dać nam wiele emocji ale tylko pod jednym warunkiem. Tetetki nie mogą zagrać "na hura wpieriod", trzeba zagrać również spokojniej w defensywie. Tym bardziej, że na przeciw stanie drużyna doświadczona i potrafiąca wykorzystać wszystkie słabości przeciwnika. Słabością Oranżadowych czasami jest kondycja. Czy więc spokojnie nie wyczekać Orange Teamu i ich skarcić w ostatnich chwilach? Ale Oranżadowi potrafią przyspieszać, grać drużynowo i stwarzać wiele, wiele sytuacji bramkowych. Emocji chyba nie zabraknie.

   Dla GIGIinternetu może jutrzejszy mecz być czymś przełomowym. Gdyby udało im się ograć Huragan to zdobyliby mistrzostwo wiosny i spokojnie można by budować formę na jesień. Ale, ale czy pozwoli im na to drużyna Huraganu, która dobrze wie, iż przegrana w tym meczu to aż 7 pkt straty do lidera. A w ostatnim meczu pokazali, że nikt nie jest dla nich straszny. Rozkręcił swą armatę Cieślik a i młodzież pod okiem Kozienia i Małka gra jak z nut. Czekamy na dużą dozę emocji.

   W spotkaniu Terra Geodezji z FC Barceliną może zdarzyć się wszystko. Każda z drużyn liczy na punkty z tego spotkania, ale tylko jedni zejdą zadowoleni z parkietu. Jeżeli będą to Geodezyjni, może się okazać, iż uciekną z grupy spadkowej a jeżeli FC Barcelina skompletuje punkty będzie to oznaka, iż jeszcze będą walczyć o utrzymanie się grupie II. W obydwóch drużynach kombinacyjność gry jest niezła, ale skuteczność słaba (pomimo wysokiej wygranej nad PKS-em). Kto zaś się jutro uśmiechnie? Zobaczymy.

   W spotkaniu FL-ek z Olimpią liczba punktów zdobytych dla jednych i drugich będzie podwójna. FL-ki po dobrym początku zaczynają łapać "zadyszkę", natomiast Olimpijczycy grają "swoje" czyli konstruowanie powolne akcji i przyspieszenie. Jeśli zatem FL-ki zaczną od strzelenia bramki, bramek to może być różnie, gdyż Olimpia w poprzednich meczach pokazała, iż trochę w końcówkach zaczyna brakować sił. Czy końcówka meczu będzie decydowała o wyniku tego spotkania?

   Ostatni mecz rundy to małe skalskie derby, pomiędzy K.S. Asfaltem a PKS-em. Czy też Roadmeni nie zlekceważą przeciwników i nie stracą kontaktu z czołówką grupy II? Wydaje mi się, że Asfaltowi będą chcieli zdobyć te punkty, a przerwa w rozgrywkach będzie działać tylko na ich korzyść, gdyż do składu powróci M. Mistela odpowiedzialny za grę obronną, która najbardziej szwankuje u Roadmenów. A co w PKS-ie? Może panowie więcej mobilizacji, ambicja jest. Ale nie można narażać się na takie wyniki jak ostatnio, gdyż "rozsypuje" to drużynę. Podnieść głowy do góry i jazda.

   Po ostatnim gwizdku nie rozstajemy się na długo. Za tydzień 19 marca o godzinie 18.00 chwile z futsalem na naszej hali dość niespotykane. PRZYJEŻDŻA REPREZENTACJA POLSKI W FUTSALU 35+, KTÓRA ROZEGRA SPOTKANIE Z NASZYMI MLF-OWSKIMI OLDBOYAMI. ZAPRASZAMY.

Czytaj dalej...

Ciekawa VIII kolejka MLF w Skale

  Ciekawie zapowiadała się VIII kolejka naszej ligi, ale jak to często bywa były mecze emocjonujące jak i bez "temperatury". Ale kto przyszedł i oglądał spotkania na pewno się nie zawiódł.

  Rozpoczęliśmy od spotkań w grupie II, gdzie aż sześć drużyn walczy o miejsca dające jak i mogące dać eliminację do elity.

  Już pierwsze spotkanie pokazało, iż będzie ciekawie. Liderujący K.S. Asfalt podejmował Olimpię. Drużyna lidera wystąpiła w mocnym składzie (tylko bez T. Leszczyńskiego i M. Misteli) Olimpia jak zwykle w kilku chłopaków (bez nominalnego bramkarza). Doświadczenie jednak Olimpijczyków z gier w ubiegłym sezonie w grupie I wzięło górę juz w pierwszej połowie, którą to Olimpijczycu wygrali 5-1. Druga połowa to ciągłe próby "powrócenia do gry" Roadmenów i gdy strzelili bramkę zbliżającą ich do Olimpii to zostali skarceni kontrą. Jednak ostatnie minuty pokazały, iż w krótkim składzie Olimpia nie wytrzyamała meczu i chociaż wygrali 6-4, to gdyby mecz trwać miał kilka minut dłużej mogłoby być różnie.

  Derby północno - wschodniej części powiatu krakowskiego dla Orange Teamu, który konfrontował się wczoraj z FC Barceliną. Mecz ciekawy do połowy 3-2 dla Oranżadowych. Ciekawe akcje zmieniały się jak w kalejdoskopie, ale skuteczność  wczoraj w pierwszej połowie szwankowała. Dopiero w drugiej Orange Team podkręcił tempo swych ataków i odskoczył FC Barcelinie na kilka bramek.  Skutecznością wczoraj błysnął znów    M. Grzywnowicz ale scenarzystą poczynań ofensywnych Oranżadowych był T. Furgał, który wykładał pilki swym kolegom do "pustaka". 10-5 to wynik odzwierciedlający potencjał drużyn na obecną chwilę.

  Kolejne ciekawe spotkanie to konfrontacja Huraganu z FL-kami. Huragan w swoim żelaznym składzie (jestem pod wrażeniem obecności zawodników na meczach) grał z FL-kami. Rozpoczęło się zgoła odmiennie niz zapowiadałem to nie FL-ki zdobyły prowadzenie a Huragan po dwóch kontrach i wynikiem 2-0 zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Wynik mógłby być wyższy, gdyby nie P. Drożdżowski w bramce FL-ek. Druga połowa to już hegemonia Huraganu, a pięć strzlonych bramek (hat-trick M. Cieślika) przy jednaj FL-ek dał nam końcowy wynik 7-3. Przytoczyć tu należy, iż FL-ki w pierwszej połowie nie wykorzystały trzech rzutów karnych (przedłużonych).

    Kolejne spotkanie to konfrontacja PKS-u z Terra Geodezją. Drużyna PKS-u przystapiła do spotkania czteroosobową ekipą i od razy wiadomo było, iż przegrają ten mecz i to wysoko. 23-1 to wynik czterdziestominutowej obrony PKS-u i właściwie "zabawy" ze strony Terra Geodezji. Chwała PKS-om, iz podjęli rękawicę ale przykro, iż tym wystepem zapisują się do historii MLF-u z najwyższą przegraną.

   Ostatnie spotkanie grupy drugiej to występ wiceliderów GIGIinternetu z TT Teamem. Doświadczenie wczoraj miało być po stronie Tetetek, jednak dość młody skład jaki pojawił się w TT Teamie, choć pokazał kilka ciekawych akcji, to nie sprostał szybkości oraz zaangażowaniu Gigantycznych. Do przerwy GIGAinternet kontrolowała przebieg spotkania i wygrała ją 2-0. Po przerwie chwila nieuwagi doprowadziła do remisu 2-2. Jednak skorygowanie błędów defensywnych i dwie branki P. Srebnickiego pozwoliły przywrócić status quo tego meczu. 7-2 dla Gigantycznych i upragniony powrót na fotel lidera.

Kilka minut przerwy i czas na elite.

  Jako pierwsi na parkiecie pojawili sie zawodnicy Złotego Orła i Wielmoży. Cała pierwszą połowę drużyny grały w sposób, świadoma defensywa Złotych, oraz próby kontr a Wielmoża musiała zagrać coś czego nie lubi, czyli atak pozycyjny. Chyba momentem przłomowym meczu była akcja z faulem D. Prochala na G. Przybku na sekundy do końca pierwszej połowy przy stanie 1-1. Bramkarz dostaje "czerwień" i podyktowany jest Rzut karny dla Wielmoży (niewykorzystany). Po przerwie Wielmoża powoli bo powoli ale zaczęła realizować swój plan na ten mecz, czyli zwycięstwo. 7-3 to końcowy wynik tego spotkania, ale gdyby Prochal D. grał w bramce do końca to Wielmoża mogła mieć ogromne problemy ze skompletowaniem punktów z tego meczu.

 W zapowiedziach mówiłem, iż spotkanie Askaru Fanów W z Blancos LKS Maszycanka, przyniesie wiele ale to wiele emocji i nie myliłem się. Rozpoczęło sie planowo od bramki P. Lipiarza i prowadzeniu Blancos. Jednak Fani nie zamierzali tego dnia oddać punktów i z każdym atakiem coraz bardziej zagrażali bramce dobrze broniącego Iżyka. Dopięli jednak swego i prowadząc 2-1 nie ustrzegli sie błedu, który zamieniony na akcję rutunkową P. Gumuli kończy sie "czerwienią" w/w zawodnika. Co ciekawsze to Fani w trójkę strzelają bramkę a na koniec kary personalnej Blancosi kierują piłkę do bramki Fanów. 3-2 do przerwy dla Fanów. Po przerwie przypomniał o swojej "prawej" M. Wilk strzelając dwie bramki i to Fani do końca kontrolowali przebieg spotkania a wynik 6-3 dla nich jest nagrodą za mądrą grę.  Blancos z niedowierzaniem patrzyło na scenariusz tego meczu i swą grą chyba trochę nas zawiodło.

  Kolejny mecz elity to konfrontacja "podrażmnieonych" z ostatniej kolejki zawodników Antransu bis i Afery. Zaczęło się dość ciekawie, walczna Afera podjęła rękawice ale straciła bramkę po czym odpowiada na nią i gdy wydawało się, iż Aferzyści mogą coś ugrać w tym spotkaniu, to do przerwy spokojnie grający Antrans strzela jeszcze trzy bramki. 4-1 to wynik na zaończenie pierwszej połowy. Druga połowa to pomimo ambitnej postawy Aferzystów "demolka" ze strony Antransu. Pomimo dobrej postawy w bramce D. Srebnickiego liderzy aplikują mu i jego druzynie dziewięć goli a wynik 13-1 na pewno jest mocnym akcentem jakim Antrans chciał zatrzeć ślady poprzedniej kolejki.

   Nastepne niezłe widowisko zobaczyliśmy podczas spotkania Suwary Team One Brzozówka ze Starsami. To fakt, iż Suwara przystąpiła do meczu osłabiona kilkoma absencjami, jednak charakter drużyny oraz jej doświadczenie przemawiał na jej konto. Ale nic z tego, coraz ciekawiej grająca druzyna Starsów spokojnie wyprowadza trzy "ciosy" kontry i prowadzi 3-0. I znowu bład młodosći, gdyż z rozpoczęcia pada bramka dla Suwary. I chociaż ta bramka zmotywowała Sywarę do gry to w tej części meczu już bramki nie padają. W drugiej połowie Starsy odskakują Suwarze na 5-2, jednak chwila przestoju pozwala zawodnikom M. Łudzika dojść do wyniky 5-4, Starsy jednak strzelają na 6-4 i spokojnie do statniej minuty kontrolują  spotkanie. Bramka na 8 sekund przed końcem dla Suwary tylko zmniejsza rozmiary jej porazki. Wynik końcowy 6-5.

   A w derbach zachodniej części powiatu krakowskiego, czyli spotkaniu Young Boysów z Seniorami Serie C ( beniaminkowie z poprzedniego sezonu) rozpoczęło się od prowadzenia Boysów 1-0 i "czerwieni" bramkarza Senioró W. Pogana, co ułatwiło grę Boysom a skomplikowało Seniorom i tak nie grającym w kompletnym składzie. Każda minuta powiekszała przewagę bramkową Boysów, gdyż Seniorzy niemiłosiernie odkrywali się chcąc ich dogonić. Każda kontra pachniała bramką a, że wczoraj celowniki Young Boysów były wyregulowane to i wynik końcowy 12-2 dla drużyny K. Krzystonka jest tego efektem Trzy hat-tricki (P. i K. Krzysztonków oraz M. Kawy).

   Przed nami ostatnia kolejka, powiększona o mecz Antransu bis ze Złotym Orłem o 14.15. Proszę kierowników tych drużyn o kontakt telefoniczny. Powinno być ciekawie zapraszamy.

Czytaj dalej...

A przed nami VIII kolejka.

Przedostatnią kolejkę rundy wiosna 2016 rozegramy w najbliższą sobotę. Kolejka ważna dla układu tabel, więc serdecznie zapraszamy na skalską halę.

   Rozpoczniemy meczami grupy II

    W pierwszym spotkaniu zobaczymy w pojedynku liderującą drużynę K.S. Asfalt z nieprzewidywalną ekipą Olimpii. Drużyny w obecnych rozgrywkach pokazują futsal z dobrej strony. Charakter gry drużyn zgoła odmienny. Roadmeni to ciągły atak i stwarzanie wielu sytuacji, często zakańczanych bramkami. Olimpijczycy to drużyna na tyle doświadczona, że mogą te ataki podejmować a wyprowadzane kontry, jeśli skuteczne mogą dać zwycięstwo nad liderem. Kto zatem przechytrzy kogo? Czy ciągła ofensywa, czy też dobrze funkcjonująca ekipa.

   W drugim spotkaniu derby wschodniej części powiatu krakowskiego. FC Barcelina podejmować będzie Orange Team. Drużyny w tabeli na różnych jej biegunach. Ale nie można stwierdzić, że Oranżadowi są murowanym faworytem do zwycięstwa. Efekt meczu zależeć będzie od jakości składu obydwóch ekip. Oranżadowi to rutyniarze, ale nie każdy mecz układa się po ich myśli, wtedy zaczynają się "schody". Jak już w obecnych rozgrywkach było, gubią wtedy punkty. FC Barcelina gra całkiem nieźle co pokazała w ostatnich meczach, jednak ilość stwarzanych sytuacji a ilość strzelonych bramek ma się jak "hipopotam do zająca". Skuteczność, skuteczność i jeszcze raz skuteczność.

  Kolejny pojedynek to egzamin dla młodzieży Huraganu, gdyż na przeciw staną dobrze grające FL-ki. W ostatnim meczu Huragan pokazał to, iż walczyć umie do końca. Trzeba więc zaczynać spotkanie bardziej skupionym i skoncentrowanym. Nie można dać odjechać przeciwnikowi na początku spotkania. A do tego nas FL-ki przyzwyczaiły, to oni zazwyczaj rozpoczynają bramkami swoje mecze. Czy więc obejrzymy pierwszą połowę FL-ek a drugą Huraganu? Taki scenariusz jest możliwy, jednak kierownicy drużyn na pewno na to uczulą swoich zawodników.

   Coraz lepiej prezentujący się PKS będzie musiał wiele natrudzić się, aby przeciwstawić się  drużynie Terra Geodezja. Jak widać w ostatnich spotkaniach pierwsze połowy PKS-u są niezłe, rzekłbym nawet dobre, ale jedną połową nie zdobywa się punktów. Widoczna krótka ławka rezerwowych przyczynia się do tego, iż na razie na ich koncie widnieje brak  punktów.  Nie mogą również liczyć PKS-owi na to, iż Terra odpuści, gdyż w DNA drużyny jest walka przez całe 40 minut. A drużynie Terry Geodezja potrzebne są punkty aby gonić wykształtowaną czołówkę.

    Ostatni mecz grupy II to pojedynek TT Teamu z GIGĄinternetem. Doświadczona drużyna Tetetek zapewne będzie chciała kontynuować zdobywanie punktów, jak to się stało w ostatnim meczu. Jednak na przeciwko stanie "zraniona" weekendowymi meczami drużyna GIGI, i zapewne zrobi wszystko aby wygrać to spotkanie, gdyż każda kolejna strata punktów oddalać ich może od czołówki. Czy zatem team J. Gajewskiego będzie mógł narzucić swoją grę Gigantycznym? Myślę, że to będzie odwrotnie i z całym impetem to Gigantyczni zaatakują Tetetki, ale wtedy jest  możliwość skontrowania przeciwnika.

A po przerwie...

     Złoty Orzeł podejmować będzie Wielmożę. Obydwie drużyny różnie będą wspominać ostatni weekend. Złoci nie zdobyli punktu przegrywając wyraźnie z Blancos i Starsami, zaś Wielmoża dwa razy wygrała po ciężkiej przeprawie z Young Boysami i sensacyjnie z Antransem bis. Jeżeli forma drużyn zostanie utrzymana z weekendu to liczyć trzeba na wygraną Wielmoży, ale wszyscy dobrze wiemy, iż futsal jest grą nieprzewidywalna. Zapewne i jedni i drudzy dadzą z siebie wszystko aby zdobyć punkty, które Złotym pozwolą utrzymać kontakt z drużynami broniącymi się przed spadkiem a Wielmoży z ekipami walczącymi o medale w tym sezonie.

    Bardzo ciekawie zapowiada się spotkanie Askaru Fanów W z Blancos LKS Maszycanka. Doświadczeniem aż tryska w obu ekipach i tylko zdobycze punktowe są zgoła odmienne. Jeśli jednak w drużynie Fanów skompletują skład i zagrają bardziej drużynowo to zapewne powalczą o zwycięstwo. Tylko czy dobrze funkcjonująca machina Blancos pozwoli im na to? Na pewno nie, gdyż mocny skład oraz pomysł na grę mają, a jeżeli jeszcze gra się układa to zwycięstwo może być spokojnie w ich zasięgu.

   Spotkanie Afery z Antransem bis może być ciekawe gdyż Aferzyści nie poddają się w żadnym meczu, walczą o punkty. Jednym mankamentem drużyny są końcówki meczu. Czy i tym razem po dobrej grze nie będzie punktów? Znając charakter Afery na to nie wyrażą zgody i walczyć będą do końca. Antrans bis zaś urażony pierwszą porażką w tym sezonie z Wielmożą, zagra bardziej skoncentrowany a punkty w tym spotkaniu zdobyte pozwolą im utrzymać fotel lidera. 

   Po ostatnim weekendzie drużyny zapewne z innymi humorami Suwara Team One Brzozówka zgubiła sześć punktów (może i na własne życzenie - kartki) zaś Starsy zdobyły trzy, co daje im pozycję wicelidera. Jeśli chodzi o doświadczenie to drużyna Suwary ma pod tym względem przewagę ale młodość Starsów oraz coraz lepsza gra pozwoli nam obejrzeć wyrównane spotkanie, a wynik do końca nie będzie rozstrzygnięty. Przypominam mecze z poprzedniego sezonu. - remisy. Taki wynik nie byłby chętnie widziany przez kierownictwo jednych i drugich, więc czekamy na zacięte widowisko.

   W ostatnim meczu kolejki derby zachodniej części powiatu krakowskiego czyli spotkanie Seniorów Serie C z Young Boysami. W ostatniej kolejce obydwie drużyny wygrały swoje mecze po walce do końca spotkań. Na taki scenariusz liczymy i w tym spotkaniu. Seniorzy mają wypracowana taktykę, solidna obrona oraz kontrataki (ostatnio strzelcem Seniorów stał się brat Bartka, Mateusz Mirek). Co stanie się gdy obydwoje zagrają w ataku Seniorów? Bardzo podobny styl gry prezentują Boysi. A ostatnio o sobie przypomniała "armata" Boysów K. Krzystanek, podparty strzeleckimi możliwościami K. Krzysztonka Kto zatem skompletuje punkty z tego meczu?  

  Zapraszamy na tę kolejkę gdyż ciekawych i emocjonujących spotkań na pewno nie zabraknie.

Czytaj dalej...

A w niedzielę trochę spokojniej ale emocjonująco.

  Po sobotniej kolejce w niedzielę przystąpiliśmy do kolejnej i to od 14.15. 

       W pierwszym meczu w zmienionym terminie na prośbę Zarządu LKS Maszycanka spotkały się drużyny Blancos LKS Maszycanka z Suwara Teamem One Brzozówka (w tych drużynach grają zawodnicy w/w Klubu). Do meczu przystąpiły drużyny zmotywowane zdobyciem punktów. I choć Suwara była mocno osłabiona (kartki) podjęła walkę z mocnymi w tym sezonie Blancosami. Walka ta trwała przez pierwszą połowę meczu do wyniku 4-3 dla Blancos. Po przerwie drużyna Blancos przyspieszyła i tego tempa nie wytrzymali zawodnicy Suwary. 7-3 dla Blancos, po naprawdę niezłym meczu. 

     Spotkanie Starsów ze Złotym Orłem miało kilka podtekstów. A to choćby, iż w ubiegłym sezonie Starsy dwa razy musieli zejść z parkietu przegrani w konfrontacji z tym przeciwnikiem. Złoty Orzeł w troszeczkę mocniejszym składzie niż w poprzednich meczach wyczekał i skontrował. Kontra ta dała prowadzenie Orłom. Jednak z minuty na minutę zwiększała się przewaga Starsów czego efektem do przerwy były cztery bramki, a mogło być ich więcej, ale jak zwykle na straży stał dobrze broniący D. Prochal. Po przerwie Starsy nie przyspieszały czekając na reakcję Złotych. A skuteczność była niska więc obejrzeliśmy tylko jedną bramkę dla Orłów. wynik 4-2 dla Starsów pozwala im pozostać na miejscu wicelidera.

    Spotkanie Seniorów Serie C z Askarem Fanami W przyniosło nam wiele emocji. Do przerwy wyrównane spotkanie 1-1. Dużo sytuacji, obron bramkarzy oraz gry w środku hali. Po przerwie wydawałoby się, iż przewagę osiągnęli Fani, ale to kontry Seniorów przynoszą im bramki  a niemoc strzelecka po stronie Fanów, nie pozwoliła im zdobyć nawet punktu  w tym spotkaniu. Bardzo dobrze spisywał się W. Pogan w bramce Seniorów, a M. Mirek znów dodał do swojego konta dwie bramki. Ciekaw jestem jak wyglądałby atak - Mirek - Mirek? 4-2 dla Seniorów Serie C to chyba mała niespodzianka.

    Jednak największą niespodziankę w niedzielę mieliśmy mieć dopiero przed sobą. W spotkaniu Wielmoży z Antransem bis gwarantowanym faworytem był Antrans. Grał w swoim żelaznym składzie. Natomiast Wielmoża podeszła bardzo zmobilizowana do tego meczu, pokazała twardość w grze z którą Antrans nie mógł sobie poradzić. Jeszcze do przerwy goniąc wynik doprowadził Antrans do remisu 3-3. Po przerwie jednak grający z determinacją Wielmożanie w obronie, wyprowadzali zabójcze kontry. Strzelili 5 bramek przy żadnej zdobytej przez Antrans. 8-3 dla Wielmoży to mała sensacja, która pokazuje innym drużynom, iż nie taki "wilk straszny, jak go malują".

    Ostatnie spotkanie elity to pojedynek mających po sześć punktów Afery i Young Boysów. Mecz bardzo wyrównany, do przerwy 4-4 a prowadzenie zmieniało się  jak w kalejdoskopie. Na bramki Boysów odpowiadali Aferzyści, a potem na odwrót. Kunszt strzelecki zaprezentował tego dnia K. Krzystanek strzelając Aferze cztery bramki. W drugiej połowie dalsza walka ale tylko Boysi w niej strzelają (2 bramki) i wygrywają jakże ważny mecz dla układu tabeli.

Przerwa a po niej?

    Pojedynek FL-ek z GIGĄinternetem został okrzyknięty meczem kolejki w grupie II i zapewne nim był. Rozpoczął się on jak zwykle dla FL-ek bardzo korzystnie, gdyż prowadzili najpierw 2-0 a potem 3-1. Takim właśnie wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Mądrość gry spokojniejszej zaprezentowały FL-ki w tejże połowie. Gigantyczni próbowali, próbowali ale im nie szło. Po przerwie pada bramka na 4-1 i wydaje się, iż jest po meczu. Nic takiego nie miało miejsca. GIGAinternet przez ostatnie 10 minut gry nie schodziła prawie z połowy FL-ek. Ten napór opłacał się Gigantycznym, gdyż ciężka praca pozwoliła im doprowadzić do remisu. Mieli właściwie jeszcze akcję meczu ale Dłubisz nie dosięgnął głową piłki do pustej bramki. Remis jak najbardziej sprawiedliwy.

   Bardzo ciekawe widowisko zaprezentowały nam ekipy TT Teamu oraz FC Barceliny. Drużyny słabo punktują w tym sezonie, więc takie spotkanie to nie lada gratka aby powiększyć swoje zdobycze punktowe. Rozpoczęło się od dwóch bramek Tetetek w wykonaniu K. Pawlika. Większość gry w pierwszej połowie to gra w środku pola. 2-0 do przerwy, w przerwie narada Fć Barceliny na tyle podniosła morale, iż doprowadzają do wyrównania. Niestety to wszystko co tego dnia mogli ugrać zawodnicy FC Barceliny. Kolejne bramki Tetetek dały im zasłużone zwycięstwo 6-3 i kolejne trzy punkty.

   Pojedynek Terra Geodezji z Olimpią nie odbył się brak zawodników Olimpii.Wynik meczu 5-0 v.o. na korzyść Terra Geodezja.

   W czwartym meczu było tyle zaangażowania w grę, że można by obdzielić nim kilka spotkań. Stanęły na przeciwka siebie K.S. Asfalt oraz Huragan. Pierwsza połowa wyrównana z lekka przewagą Roadmenów, kończy się ich prowadzeniem 3-1. A po przerwie to Asfaltowi podwyższają wynik meczu i myślą, iż Huragan nie podniesie już rękawic. Nic bardziej mylnego, młoda ekipa Huraganu pokazała chart ducha walki doprowadzając do wyniku 5-5. Jednak w ostatnich minutach to Roadmeni strzelają szóstą bramkę i inkasują trzy punkty, które pozwalają im objąć prowadzenie w tabeli grupy II.

   Ostatni pojedynek to spotkanie Orange Teamu z PKS-em. Murowanym kandydatem do zgarnięcia trzech punktów byli Oranżadowi, jednak PKS już dzień wcześniej pokazał, iż gra coraz lepiej. (Kto pamięta jak zaczynały grę w rozgrywkach GIGAinternet czy No Name?) Tak jak te drużyny PKS robi z meczu na mecz postępy, jednak krótka ławka rezerwowych nie pozwala im dopiąć celu jakim będzie zwycięstwo. Tak było i w niedzielę. Do przerwy Oranżadowi prowadzili tylko 3-2. Jednak po przerwie "zeszło powietrze" z PKS-u i to Orange Team wygrywa i to wysoko 12-5.

   Te dwie kolejki pokazały, iż futsal jest grą nieprzewidywalną i warto czasami oglądać kilka meczy aby zobaczyć niespodzianki czy nawet sensacje.

 

   

Czytaj dalej...

Dzisiaj coś o VI kolejce - sobota.

 W sobotę rozpoczęliśmy maraton weekendowy z futsalem w skalskiej hali. Miało być ciekawie ale nie aż tak nerwowo, frustracyjnie czy tez czerwono.

 Rozpoczęliśmy od grupy II. Tutaj sytuacja wydawała się raczej ciekawa, gdyż GIGAinternet prowadził z kompletem punktów, a goniące ich drużyny miały mecze ciężkie i o punkty miało być ciężko.

   W derbach jak to w derbach miało być bardzo ciekawie i wyrównanie a tu szybki "odjazd" FL-ek w pierwszej połowie TT Teamowi, ustawił grę w drugiej połowie meczu. 6-1 do przerwy i 11-2 jako wynik końcowy to zasłużone zwycięstwo Legendarnych. Zwycięstwo z taką zdobyczą punktową już dawno im się nie przytrafiło. Nadmienić należy, iż bohaterem meczu był N. Bosak, który co dotknął piłki to ta wpadała do bramki Tetetek. Strzelił ich sześć, co w naszej lidze nawet największym strzelcom zdarza się rzadko. Trzy punkty na koncie FL-ek pozwala mieć chęci i ustawia ich w gronie kandydatów do walki o elitę.

  W meczu PKS-u z FC Barceliną drużyny walczyły o pierwsze punkty w tym sezonie. Rozpoczęło się fantastycznie dla PKS-u, który szybko wyszedł na prowadzenie 4-1. Jednak do przerwy Barcelina strzeliła jeszcze dwie bramki i wynik 4-3 dla PKS-u dawał nadzieję na ciekawe spotkanie w drugiej połowie. Jednak kilka minut nieuwagi PKS-u a FC Barcelina odjechała im wynikiem i chociaż PKS walczył do końca, to mecz zakończył się wysokim zwycięstwem 11-5 dla FC Barceliny.

  Nadszedł czas na hicior w lidze II czyli spotkanie GIGIinternetu oraz K.S. Asfalt. Drużyna Gigantycznych w "krajowym" składzie starała się jak mogła, jednak do przerwy to Roadmeni prowadzili 4-2. Byli drużyną prowadzącą grę, nadawali tempo grze, a co za tym idzie, mieli chyba więcej sytuacji bramkowych niż Gigantyczni. W drugiej połowie scenariusz nie zmienił się i końcowy wynik 7-3 dla Roadmenów jest jak najbardziej odzwierciedlającym przebieg tego interesującego spotkania.

  Kolejne emocjonujące spotkanie rozegrały drużyny Olimpii oraz Orange Teamu. Obydwa teamy walczą o jak najwyższą lokatę w grupie więc pokazały futsal na dobrym poziomie. Rozpoczęło się od ataków Oranżadowych co do przerwy przyniosło im efekt w postaci prowadzenia 3-1. Inna sprawa, iż Olimpijczycy grali bez bramkarza i gołą piątką. Nie wytrzymali naporów Oranżadowych również w drugiej połowie i przegrali całe spotkanie 6-3. Hat-trick P. Furgała oraz powrót na parkiet jego brata Tomka był aż nadto widoczny.

  Bardzo emocjonujący pojedynek stoczyły drużyny Huraganu i Terra Geodezji. Wiedzieliśmy, iż mecz będzie ciekawy ale raczej nikt nie przypuszczał, że tak spokojnie po pierwszej połowie będą prowadzić zawodnicy Terry 2-0. Huragan w pierwszej połowie nie podjął walki i dlatego przegrywał. Ostra rozmowa w przerwie pozwoliła nam obejrzeć inny Huragan w drugiej połowie. Waleczny, skuteczny i ambitny. A Terra po raz kolejny zamiast "pogrążyć" rywala w niemocy I połowy pozwoliła im to spotkanie wygrać, bo tak trzeba nazwać sprawę po imieniu. 3-2 dla Huraganu i to on dalej liczy się w walce o "pudło".

  Po przerwie na parkiecie zameldowali się zawodnicy elity.

 Zaczęło się spotkaniem Afery z Seniorami Serie C. Mecz bardzo emocjonujący od samego początku a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Do przerwy prowadzą Seniorzy 4-3. Inna rzecz, iż z parkietu musiał zejść Bartek M. ze względu na małą kontuzję piszczela. Rolę egzekutora w drużynie Seniorów przejął jego brat Mateusz. W drugiej połowie ambitnie grająca Afera próbowała, próbowała i na koniec dopięła swego, czyli zwyciężyła 7-6. Punkty bardzo ważne dla Aferzystów.

  Mecz pomiędzy Suwara Teamem One Brzozówka a Askarem Fanami w miał dać nam przyjemność oglądania dobrego futsalu, gdyż potencjał osobowy w drużynach jest duży. Dał nam a i owszem, ale w pierwszej połowie wszystkie akcje przemyślane i prowadzone w dobrym tempie. A wynik 2-1 dla Suwary dawał nadzieje na duże emocje. Emocje jednak udzieliły się przede wszystkim zawodnikom. Czerwone kartki zobaczyli Duda D. a po drugiej stronie K. Popek, K. Waśniowski oraz (choć nie za kłótnie z sędziami) Pazdan P (ręka w polu karnym). Kłótnie, wykluczenia, nerwy  a tu Fani odjechali na 7-2 i zainkasowali trzy jakże dla nich ważne punkty.

  Spotkanie Young Boysów i Wielmoży miało być ciekawym widowiskiem i zapewne było. Walka, wiele spokojnych akcji a co za nimi szło, bramki i choć do przerwy zobaczyliśmy ich pięć,  to liczyliśmy na więcej w drugiej połowie. Pierwsza dla Wielmoży 3-2. Bardzo dobre spotkanie rozegrał tego dnia D. Bąk strzelec pięciu goli dla swojej drużyny. Wynik końcowy 7-9 dla Wielmoży to również efekt trzech hat-tricków. Dwóch po stronie Boysów (Krzysztonek K i Krzystanek K) a jednego po stronie Wielmoży (Przybek G).

   W spotkaniu Złotego Orła z Blancos można było liczyć na emocje pod warunkiem, iż w ekipie Orła wydłuży się ławka rezerwowych. Nic takiego się nie stało i chociaż bardzo długo Blancos mordowało się aby strzelić pierwszego gola, ale jednak wpadł i wynikiem 1-0 zakończyła się pierwsza połowa. Wynik niski dzięki bardzo dobrej postawie bramkarza Złotych - D. Prohala. W drugiej połowie Blancosi strzelają jeszcze cztery gole i wynikiem 5-0 inkasują trzy punkty.

   W ostatnim spotkaniu liderujących zawodników Antransu bis nie powstrzymała młodzież Starsów. Chyba zbyt otwarcie grający Starsy popełnili kilka błędów, które wykorzystali Antransowcy. Doświadczenie zawodników Antransu było aż nadto widoczne, ale młode Starsy starały się strzelić choć kilka bramek Do przerwy 6-1 a na zakończenie meczu 9-3 to wynik odzwierciedlający poziom doświadczenia a i umiejętności poszczególnych zawodników. Lider pozostał dalej niepokonany.

   A już dzisiaj rano kolejna dawka emocji z niedzieli i VII kolejki. Pozdrawiam.      

 

Czytaj dalej...

Ciężki weekend w lidze. Gramy sobota, niedziela.

  Przed nami Vi i VII kolejka, w sobotę VI i teraz o niej więcej. Pojawiają się również nowe wpisy ROZGORYCZONYCH, chyba swoją frustracją osób, które cały świat oszukał, ukarał i są nieszczęśliwi i rozgoryczeni. Panowie słabo z odczuciami, słabo.

  A w sobotę rozpoczniemy od derbów Skały czyli meczu FL kontra TT Team. Według miejsc zajmowanych w tabeli faworytem wydawałby się FL ale... Tetetki zagrają zmotywowane ostatnim zwycięstwem oraz tym iż ich konfrontacje z FL-em częściej do tej pory kończyły się sukcesami. A skuteczność jaką pokazali w ostatnim meczu może przełożyć się na wynik meczu. FL-ki jako faworyt będą zapewne chciały wygrać te derby w czym może im pomóc utwierdzanie się z meczu na mecz w swoich możliwościach. Atrakcji zapewne nie zabraknie, tak więc serdecznie zapraszam na to ciekawe spotkanie.

   Po derbach na parkiecie zameldują się drużyny, które w tym sezonie jeszcze nie miały szczęścia na zdobycz punktową. Zarówno PKS jak i FC Barcelina grają mecze niezłe jednak końcowe wyniki są chyba mało zadowalające. Ten mecz może dla którejś z drużyn być momentem przełomowym dla dalszej gry. Zwycięstwa mobilizują drużynę więc zwycięzca, będzie mocniejszy w niedzielę. Czekamy na pokaz ambicji i walki o punkty. A która drużyna wygra?

  Kolejne derby skalskie to pojedynek niepokonanych Gigantycznych z K.S. Asfaltem. Ten mecz zasługuje na miano hitu kolejki w grupie II. Liderujący GIGAinternet pokazuje, iż mądrze prowadzona drużyna i coraz bardziej "ograna" na skalskim parkiecie, może z kopciuszka (patrz poprzedni sezon) stać się drużyną aspirującą do awansu do elity. Natomiast K.S. Asfalt w ostatnim meczu jakby bez pomysłu na grę. Patrząc na mecz sprzed tygodnia myślę, iż należy dokonać korekt w składach "czwórek".  Ale to zadanie zostawiam doświadczonemu kierownikowi drużyny. My kibice zaś liczymy na wielką dawkę adrenaliny jak i emocji.

   Czwarte spotkanie w grupie drugiej to konfrontacja Olimpii z Orange Teamem. Spotkanie również ważne dla układu tabeli. Drużyna przegrywająca oddala się od liderujących Gigantycznych. Orange Team gra swoją stałą piłkę w ostatnim meczu "wystrzelił" znów strzelecki kunszt M. Grzywnowicza a powracający P. Mitela wniesie również swój udział w sile ataku Oranżadowych. Olimpijczycy grają swój ulubiony futsal do którego nas już przyzwyczaili.  Ułożona defensywa, doświadczony bramkarz i kontry wyprowadzane szybko a gdy jeszcze dodadzą skutecznie, to będzie wielki plus do zainkasowania trzech punktów.

   Ostatnie spotkanie w grupie II to pojedynek Huraganu z Terra Geodezją. Drużyny chociaż grają w lidze nie pierwszy sezon, często dają się "zmanewrować" doświadczonym drużynom i otwierają się w swoich atakach. Tak było w poprzedniej kolejce, chcąc szybko odrobić straty nadziewały się na kontry przeciwników. Przypominam o tym, że taka formacja jak obrona również istnieje w trakcie meczu. Wynik będzie uzależniony od siły obrony w tym meczu, gdyż siła rażenia w ataku jest dość widoczna. Czekamy na efekty tego ciekawego spotkania.

   Przerwa a po niej Afera podejmie Seniorów Serie C. Drużyny z porównywalnymi zdobyczami punktowymi jak i również miejscem w tabeli. Ale trzeba zaznaczyć, że jeśli Afera zmieni coś w końcówkach swoich meczu i w pierwszych minutach to całkiem spokojnie może powalczyć z Seniorami o komplet punktów. Seniorzy zaś muszą również uważać na końcówkę gdyż ostatnia, zabrała im trzy punkty a mogło być różnie. Mecz zapewni nam wiele emocji znając charaktery drużyn.

  W spotkaniu Suwary Team One Brzozówka z Askarem Fanami W wynik jest sprawą jak najbardziej otwartą. I chociaż zdobycz punktowa po pięciu kolejkach jest bardzo zróżnicowana na korzyść Suwary to Fani W zrobią wszystko aby zatrzeć nie najlepszy występ ze Złotym Orłem, gdzie zgubili dwa punkty remisując. Suwarze przypominam o przestojach w grze, Fani to drużyna doświadczona i nie prześpią takiej okazji na zdobycie punktów. O wyniku zapewne przesądzi przede wszystkim skuteczność i gra bramkarzy. Kto zaś kogo przechytrzy zależeć będzie od koncentracji i skuteczności zespołów. 

   Bardzo ciekawym spotkaniem będzie pojedynek Young Boysów i Wielmoży. Ostatnia kolejka pokazała, iż wiele mocy tkwi w obydwóch teamach. Spokój i opanowanie w rozgrywaniu akcji Boysów będzie bardzo potrzebny w tym meczu, gdyż drużyna z Wielmoży gra w bardzo podobny sposób. Zabezpieczają obronę swojej bramki często kontratakując. Robią to bardzo szybko ale czasami nieskutecznie, dlatego zdobycz punktowa ich jest taka jaka jest. Innym czynnikiem znaczącym w meczu będą bramkarze. Do bramki Boysów wróci zapewne A. Sobczyk a Wielmoża nie będzie mogła skorzystać z nominalnego bramkarza, którego dość udanie zastępuje A. Przybek.

   Kolejny zacięty pojedynek przed nami. Spotkanie Złotego Orła z Blancos LKS Maszycanka zapewne takim będzie. I chociaż w ostatniej kolejce drużyny nie skompletowały punktów za wygrane, ale ich gra była na tyle dobra, iż w sobotę pokażą wszystko co najlepsze w drużynach. I chociaż w tabeli miejsca drużyn i zdobycz punktowa jest na korzyść Blacos, to Złoty Orzeł łatwo skóry nie sprzeda a gdyby udało się skompletować ekipę, można realnie myśleć o punktach w tym spotkaniu.  Jaki więc efekt tego meczu będzie?

   Ostatnie spotkanie to pojedynek lidera i wicelidera po pięciu kolejkach. Lider gra dość skutecznie i chociaż nie wygrywa tak wysoko jak w zeszłym sezonie to komplet punktów jest na jego koncie i zapewne Antran bis bo nim mowa, niechętnie chciałby pozbywać się fotela lidera. Starsy zaś dość ciekawie rozpoczęli rozgrywki, drużyna gra coraz lepiej, jednak ma jeszcze kilka mankamentów, które zrzucałbym dalej na "mokre głowy" starskiej młodzieży. Czy więc doświadczenie i umiejętności Antransu bis nie będą zbyt wielką przeszkoda dla Starsów? Mecz pokaże i zweryfikuje plany i zamierzenia młodzieży Starsów.

  Długo na następną kolejkę nie będziemy czekać długo, gdyż w niedzielę kolejna VII kolejka o której niebawem.       

Czytaj dalej...

Pokaz gry w lidze I, hegemonia GIGIinternetu

W minioną sobotę rozegraliśmy już V kolejkę sezonu 2016 w naszym MLF-ie. Mecze jak zapowiadałem były ciekawe i zacięte.

    Rozpoczęły grę drużyny Starsów i Young Boysów. Mecz zawodników z których większość kiedyś lub obecnie reprezentowała drużynę Starsów. Zapowiadało się, iż obydwie drużyny przystąpią do meczu mocno osłabione, jednak na parkiecie zabrakło tylko:  T. Kawy i K. Majosa a po stronie Boysów A. Sobczyka. Chyba jednak osłabienie Boysów w postaci bramkarza było większe, chociaż zastępujący go zawodnicy z pola stawali na wysokości zadania. Mecz wyrównany, a 2-2 do przerwy dawało nadzieję na wyrównane spotkanie do końca. Początek drugiej połowy to próby obydwóch drużyn w wyjściu na prowadzenie, po kilkunastu minutach to Starsy prowadziły 5-3, a kontaktowa bramka K. Krzysztonka w ostatnich sekundach meczu tylko zmniejszyła porażkę Boysów 5-4. 

  W kolejnym spotkaniu zmierzyły się ekipy Wielmoży i Afery. Bardzo ciekawe spotkanie oparte na walce i interesujących zagraniach w pierwszej połowie dała prowadzenie Aferze 3-2. Po zmianie stron mecz dalej wyrównany i gdy kontrolujący spotkanie Aferzyści prowadzili 5-3, chłopaki z Wielmoży zaczęli być bardziej skuteczni. Najpierw odrobili straty a następnie wyszli na prowadzenie 7-5, a co przez to idzie zainkasowali trzy jakże ważne punkty. Sytuację gry Wielmoży utrudniła czerwona kartka dla bramkarza. Dobrze jednak nie po raz pierwszy między słupkami spisywał się A. Przybek.

  Wszyscy zacieraliśmy ręce na mecz Blancos LKS Maszycanki z Antransem bis. Drużyny bardzo doświadczone w grach halowych pokazać miały "duży" futsal. I zapewne byłby nim gdyby już w jednej z pierwszych akcji bramkarz Blancosów nie zobaczył czerwonej kartki za zagranie ręką poza polem karnym. Brak drugiego bramkarza postawił Blancos w bardzo trudnej sytuacji. Do przerwy to skutkowało wysokim wynikiem 2-8. Druga część i zmiana w bramce Blancos dała dużo więcej pewności drużynie, gdyż G. Kiełtyka bronił nieźle ale i z dużym szczęściem. Drugą połowę wygrywają Blancosi, ale całe spotkanie wygrywa Antrans bis 10-6 i utrzymuje fotel lidera.

  Jak już pisałem jeszcze dwie rundy temu na taki mecz wszyscy czekaliby ze zniecierpliwieniem, teraz również potencjał drużyn jest niemały ale gra nie klei się a co za tym idzie punktów jest mało. Do meczu przystąpili Fani W w pełnym składzie ale bez bramkarza podstawowego, natomiast ze Złotego Orła przyjechało 5 zawodników. Jednak chęć walki oraz mądra taktyczna, pozwoliły Złotym zremisować ten mecz. Przyjmowanie na własnej połowie Fanów oraz bardzo dobra postawa D. Prochala w bramce dały to czego chyba nikt się nie spodziewał remis 2-2 (1-1). Wynik jest dobrym dla Złotych a porażką dla Fanów. Remis jak piszę zawsze to strata dwóch punktów obydwóch drużyn.

   Ostatnie spotkanie grupy I to konfrontacja Seniorów Serie C z Suwarą Team One Brzozówka. Mecz rozpoczął się dość nieoczekiwanie od prowadzenia Seniorów, mądra gra obronna i wyprowadzanie kontr to to czym zaskoczyli Suwarę Seniorzy. Ale wszyscy wiedzą jak grają Seniorzy a chyba długo nie wiedzieli o tym zawodnicy Suwary. Do przerwy Seniorzy prowadzą 3-2 a w drugiej połowie dopiero końcówka meczu pozwoliła Suwarze dojść rywali i wygrać mecz 7-5. Ciężko przyszło skompletowanie punktów i gdyby nie tercet: Kubiak, Pietrzyk Waśniowski nie byłoby nic z tego.

   Chwile przerwy poświęciliśmy na organizację następnych kolejek, tak więc proszę zapoznać się z godzinami meczy w terminarzu.

  A druga grupa rozpoczęła swoje mecze spotkaniem FC Barceliny z Olimpią. Mecz bardzo ciekawy gdyż po objęciu prowadzenia przez Olimpijczyków 2-0 wydawało się, iż pójdą za ciosem i szybko dokonają zniszczenia FC Barceliny. Kto tak uważał mylił się gdyż do przerwy FCB strzela bramkę kontaktową a na początku drugiej połowy doprowadza do remisu. Przy braku ławki Olimpijczyków (czerwona kartka po dwóch żółtych D. Trólki) mecz się wyrównał. Ale to Olimpia strzela dwie bramki i do końca kontroluje stan gry i wynik. Wygrywa 4-2 i zasiada na fotelu wicelidera.

   Derby skalskie pomiędzy K.S. Asfaltem a FL-kami miał dać nam wiele emocji. Jednak tego dnia wszystko stanęło po stronie FL-ek. Mądrość gry wykorzystanie słabej gry Roadmenów oraz styl w jakim odprawili Asfaltowych musi się podobać. A efekt dziesięciu punktów po pięciu kolejkach daje możliwość myśleć o bardzo wysokich planach FL-ek. Przegrana K.S. Asfalt może być również jednodniową słabością drużyny, ale informowałem o defensywie Roadmenów, a w tym meczu jeszcze i ofensywnie grał słabo. Brak zdobyczy bramkowych przez 40 minut to się Asfaltowym nie zdarzało  zbyt często.

  Kolejne derby skalskie były wyrównane ale tylko kilka pierwszych minut, potem przez całe spotkanie TT Team odjeżdżał z wynikiem PKS-owi. Mądrze grające Tetetki wykorzystały swoje doświadczenie oraz fakt, iż gdy idzie to "na całego". Nadmienić trzeba dobrą grę w bramce młodego P. Baranka, który zaliczy występ do udanych. Również trzeba podkreślić skuteczność T. Katarzyńskiego, A. Gołdy oraz R. Kopijki, razem strzelili 11 bramek. Wszystko to rozbiło PKS a końcowy wynik 14-5 to przypomnienie czasów kiedy PKS płacił "frycowe" rozpoczynając grę w lidze.

   Dużo emocji dało nam spotkanie Terra Geodezji z GIGĄinternetem. Charakter drużyn walka i nieustępliwość, odbiły się piętnem na tym spotkaniu. Mecz wyrównany a gry do przodu bardzo uatrakcyjniła to spotkanie. Wynik meczu cały czas na styku co motywowało i jednych i drugich do walki o jakże ważne punkty. Do przerwy 3-2 a końcowy 7-5 dla Gigantycznych i to oni po pięciu kolejkach są niepokonanymi liderami grupy II.  To zapewne niespodzianka, ale poparta mądrym prowadzeniem drużyny.

   W ostatnim spotkaniu pomiędzy Orange Teamem a Huraganem chcieliśmy oglądać mecz obfitujący w wiele emocji ale również wyrównanej gry. Jednak młodzież Huraganu jakby spała, może ze względu na późną porę meczu. Oranżadowi pokazali, iż będą walczyć do końca o jak najlepsze miejsce w lidze. Przypomniał o swoich możliwościach strzeleckich M. Grzywnowicz zdobywca sześciu bramek w tym meczu. Mnie jednak podoba się bardzo gra K. Pysza. Zawsze odpowiedzialny, zawsze waleczny a wsparty dwójką nowych Oranżadowych G. Dolnym i P Figielem daje spokój w grze defensywnej Orange Teamu. 

 Przed nami maraton sobotnio - niedzielny naszej ligi czyli kolejki VI i VII i po nich już wiadomo będzie jak kształtować będą się tabele, kto będzie zagrożony spadkiem a kto będzie walczył o laury. 

Czytaj dalej...

I w sobotę już po półmetku rundy wiosennej.

  Już w najbliższą sobotę rozegramy V kolejkę naszej ligi. Jak sami widzicie atrakcyjność meczy w związku z reorganizacją ligi jest dużo, dużo większa.  

  W sobotę rozgrywki rozpoczniemy meczem Starsy - Young Boys. Mecz jako pierwszy odbędzie się na prośbę kierownictwa Young Boys. Jeśli chodzi o formę drużyn można powiedzieć , iż obydwie walczą o to aby utrzymywać się w czołówce ligi. Ostatnie spotkania pokazały, że braki kadrowe w poszczególnych meczach mogą odbić się na wynikach. Tak było w przypadku Boysów, którzy pomimo walki oddali punkty Blancos a wynik dość wysoki pokazał, iż było w tym meczu aż nadto widoczny brak armat w Boysach. Starsy po zaciętym acz kontrolowanym meczu pokonały Aferę (po raz pierwszy w I grupie) i utrzymały status wicelidera. Młodzież gra coraz lepiej a każdy kolejny wygrany mecz może być utwierdzeniem w wiarę swoich możliwości. Spotkanie będzie zapewne ciekawe, gdyż na parkiecie spotkają się zawodnicy jeszcze niedawno grający w jednej drużynie.

  Kolejne spotkanie będzie również bardzo ważne dla obu ekip, gdyż po czterech kolejkach mają one po trzy punkty i każda zdobycz w tym meczu będzie bardzo ważna. Piszę tutaj o spotkaniu Wielmoży i Afery. Co można zawsze podkreślić w grze tych ekip, to na pewno ambicja, walka i zaangażowanie. Efekt końcowy nie zawsze jest taki jaki chciałyby drużyny widzieć (punkty), ale grać obydwie drużyny potrafią i w tym meczu ze zdwojonym impetem będą sunąć ataki na jedną i drugą bramkę. Wygra ta drużyna, która zagra w tym meczu bardziej konsekwentnie w defensywie a skuteczność również zaznaczy swój wkład w wynik meczu.

  Trzecie spotkanie kolejki przyniesie nam zapewne wiele emocji gdyż zgrają liderzy z jakże w tym sezonie mocnymi Blancosami. Obydwie drużyny potencjał zarówno kadrowy jak i umiejętnościowy posiadają. Siła ataku pozycyjnego Antransu bis jest na tyle duża, iż mogą sobie pozwolić na stratę kilku bramek strzelając ich więcej niż tracąc. Jedno co zauważyłem w ostatnich meczach to brak cierpliwości gdy zaczynają się "schody". A Blancosi takie "schody" przed Antransem bis na pewno ustawią. Mając cały skład będą grać uważnie w defensywie, a wyprowadzanie szybkich ataków jest jednym z głównych atrybutów drużyny. Dla mnie mecz kolejki.

  Kolejne spotkanie również da nam wielką dawkę emocji gdyż niespodziewanie (dla mnie) i Złoty Orzeł i Askar Fani W zdobyli do tej pory zbyt mało punktów jak na potencjały tych drużyn. Mecz o sześć punktów. Jak już pisałem obydwie drużyny grają dobry futsal, chociażby w ostatniej kolejce. Jedni i drudzy podjęli rękawice w meczach z Suwarą i Antransem bis i były bliskie punktów w tych meczach, przegrywając je jedną bramką. Jeżeli Złoci myślą o podwyższeniu swojego miejsca w tabeli, muszą przygotować bardziej "stabilną" ławkę rezerwowych. Fani W natomiast muszą tę ławkę wydłużyć, gdyż ostatnie mecze pokazały, że przegrywają punkty w ostatnich minutach meczów.

  Ostatnie spotkanie w grupie I to konfrontacja Seniorów Serie C z Suwarą Team One Brzozówka. Liczba punktów po obu stronach dość różna ale Seniorzy w ostatniej kolejce wygrywając zapewne poczuli swoją siłę. Ten aspekt będzie zapewne motorem Seniorów w tym meczu. Skład troszeczkę "dłuższy" i można podjąć walkę o kolejne zdobycze. Suwara Team One pokazuje bardzo różne oblicza, są czasami jak wilki - walczący, a czasami jak susły - śpiący i "leniwi". Aby myśleć o punktach w tym meczu drugą stronę charakteru drużyny trzeba wykluczyć, bo może okazać się, iż chwila snu: może wiele kosztować.

  Po krótkiej przerwie swe mecze rozegrają zawodnicy grupy II, a kilka meczy będzie naprawdę ciekawych.

   Zaczynamy od spotkania FC Barcelina - Olimpia. Jedni podejdą do meczu po pierwsze punkty, a drudzy o to aby nie stracić kontaktu z czołówką grupy. Już najwyższy czas aby chłopaki z Barceliny ocknęli się po spadku i pokazali, że grać potrafią. Kilku młodych chłopaków musi jednak być "podpartych" doświadczeniem (Adamek, Wiecha czy Stachura). Kolejnym mankamentem jest brak skuteczności w FCB. Tyle sytuacji zmarnowanych jak w poprzednich meczach, na tak doświadczoną drużynę jaką jest Olimpia nie może mieć miejsca. Olimpijczycy zaś zagrają w swoim stylu - szybka kontra. Kto zatem kogo przechytrzy w tym spotkaniu?

  DERBY!!! Na takie mecze czekamy, konfrontacja FL-ek z K.S.Asfaltem pokaże już wreszcie czy wysokie ilości punktowe drużyn to efekt dobrej gry czy też przypadku. Co można powiedzieć o charakterze gry obu zespołów? A no obydwie grają słabiej w drugich połowach, więc czy lepiej zagrana druga połowa będzie skutkowała zdobyczą punktową? A może już w pierwszej któraś z drużyn zapewni sobie komfort spokojnej gry w drugiej połowie? Jedno co powinno być odczuwalne na parkiecie nie będzie spokoju. Walka to to, co charakteryzuje te drużyny. Wynik otwarty, kto więc wygra?

DERBY! Ale tylko z jednym wykrzyknikiem, gdyż obydwie drużyny z zerowym kontem punktowym lokują się w dolnych częściach tabeli. Tak więc mecz o sześć punktów. Zapewne nie zabraknie walki na parkiecie, ale dominować będzie gra przemyślana na przechytrzenie rywala. Nie można w tym meczu liczyć na wiele bramek, gdyż siłą armat drużyny nie grzeszą, jednak jak już strzelają to bramki są naprawdę przedniej marki. Ważny mecz dla obydwóch drużyn. I to sprawi, iż będzie to spotkanie bardzo atrakcyjne.

  Styl gry obydwóch drużyn grających w kolejnym spotkaniu jest podobny, siła ataku. Do tej pory lepiej to wychodzi liderującej drużynie GIGAinternet. Każde kolejne punkty będą oddalały rywali od odebrania im pozycji lidera. Terra Geodezja ostatnie mecze zremisowała i gdyby nie zgubiła punktów w tych meczach byłaby w czubie tabeli. Bardziej doświadczoną drużyną jest zapewne Terra Geodezja, ale czy wyzbędzie się błędów jakie popełnia w swojej grze czyli błędów defensywnych. Gigantyczni potrafią strzelać bramki z niczego co pokazali w ostatnim meczu. Więc spotkanie będzie zacięte, szybkie i atrakcyjne. Zapraszam.

  Ostatnim meczem kolejki jest rywalizacja Orange Teamu z Huraganem. Obydwie drużyny pokazały w poprzedniej kolejce charakter. I choć tylko Huraganowi pozwoliło to na zdobycz punktów to i Oranżadowi długo byli w grze z Gigantycznymi. Oranżadowi mają zbyt krótką ławkę rezerwowych, co było aż nadto widoczne w ostatnim spotkaniu. Również dyspozycja strzelecka musi być wyższa aby myśleć o punktach. Huragan zaś inkasując w tym meczu punkty, mocno ukierunkuje swoją dalszą drogę w tym sezonie (pudło?).

   Bardzo proszę do soboty o podjecie decyzji drużyny Antransu bis i Złotego Orła o terminie meczu powtórzonego oraz o uzupełnienie zaległości finansowych za opłatę oraz kartki. Zapraszam na skalską halę w sobotę.

Czytaj dalej...

Super emocje w IV kolejce.

   W sobotnie popołudnie naprawdę warto było przyjść na skalską halę i to od samego początku, gdyż mecze dawały kibicom jak i zawodnikom wiele emocji.

    Rozpoczęliśmy grę w grupie II meczem Huraganu z FC Barceliną. Drużyny do zawodów przystąpiły z różnymi celami. Huragan aby liczyć na utrzymanie się w czołówce musiał zgarnąć trzy punkty, zaś FC Barcelina chciała po raz pierwszy zapunktować w tym sezonie. Mecz bardzo wyrównany z niewielką przewagę FC Barceliny w pierwszej połowie. Na nic jednak przewaga kiedy marnuje się niemiłosiernie wypracowane sytuacje. Wynik do przerwy 2-0 dla Huraganu. Młoda drużyna Huraganu pokazała wielki chart ducha walki, nie zrażali się przewagą FCB a sami wyprowadzili dwie zabójcze kontry. Druga połowa wyglądała jak pierwsza, efekt po jednej bramce z obu stron i to Huraganowi inkasują trzy punkty w tym ciekawym meczu.

  Drugi mecz kolejki jak pisałem miał swojego faworyta. Gdyż Olimpia posiadała w sobotnim meczu większy potencjał kadrowy. Dziwacznie przebiegała pierwsza połowa. Ataki Olimpijczyków i dobrze poukładana obrona PKS-u. PKS w sobotę w bardzo okrojonym składzie pokazał, iż duch walki w jest. Długo utrzymywał się wynik 0-0. Jednak siła ataku Olimpii doprowadziła do zdobyczy bramkowych, do przerwy dwie a po przerwie trzy i wynikiem 5-0 kończy się to spotkanie. Olimpia w czubie, a PKS w następnej kolejce postara się o punkty.

  Konfrontacja FL-ek z Terra Geodezja pokazał, iż przepracowana zima przez FL-ki oraz transfery przeprowadzone przez kierownictwo drużyny dają efekty. Rozpoczęło się od prowadzenia 2-0 dla Legendarnych, ale do tego nas ta drużyna w poprzednich meczach przyzwyczaiła. Terra grała jak zwykle bardzo ambitnie i do przerwy strzeliła bramkę kontaktową. Druga połowa z początku dość monotonna, ale w przeciągu jednej minuty padają trzy bramki i 4-3 dla FL-ek. Mozolna praca na parkiecie jednak ze strony Terra Geodezji pozwala im dojść do remisu 4-4 a na kilka sekund przed końcową syreną była akcja za "trzy punkty" dla nich, ale zamykający atak Bień T. był minimalnie spóźniony ze swoim  wślizgiem.  To już drugi remis Terra Geodezja, czy nie szkoda punktów?

  Małe skalskie derby pomiędzy drużynami K.S. Asfalt i TT Team pokazały siłę Roadmenów już do przerwy. Szybka gra wiele strzałów i lepsza skuteczność dały im prowadzenie 4-0. Druga połowa bardziej wyrównana, padały również i przepiękne bramki jak choćby strzał "z czuba" w samo okienko R. Kopijki. Jednak w tym dniu Asfaltowi byli po prostu drużyną lepszą w każdym aspekcie gry. Trzy punkty K.S. Asfalt dają drużynie miano niepokonanych w tym sezonie i możliwość realnego myślenia o walce o awans do elity. Tetetki zaś dalej popełniają ten sam błąd - brak gry zespołowej, za wiele indywidualności w atakach.

   To miał być szlagier kolejki i był. Drużyny GIGIinternetu i Orange Teamu pokazały, iż zajmujące miejsca w tabeli to nie przypadek a zasługa walki, ambicji i umiejętności. Do przerwy nie było ani metra na parkiecie gdzie nie byłoby walki o każdą piłkę. Najpierw prowadzą Gigantyczni ale niesieni dobrą postawą P. Miteli (trzy bramki) Oranżadowi doprowadzają do wyniku 3-3 i takim wynikiem kończy się pierwsza połowa. Czekaliśmy więc na wyrównaną grę w drugiej połowie, a tu siła Gigantycznych pozwoliła im odjechać z wynikiem. 9-4 to efekt dobrej skuteczności strzeleckiej P. Srebnickiego, M. Bartoszka, ale najlepszym zawodnikiem na parkiecie był dla mnie F. Byczewski zdobywca 2 bramek. GIGA = komplet punktów.

  Przerwa a po niej wszystkie mecze elity, która  w sobotę dała nam wiele, wiele emocji.

   Rozpoczęło się konfrontacją ubiegłorocznych medalistów naszej ligi, czyli Złotego Orła i Suwary Team One Brzozówka. Ilościowo drużyny przygotowane prawidłowo, jednak po składach można było zauważyć, iż więcej osłabień kadrowych posiadają Złoci. Nieustępliwa walka w pierwszej połowie daje prowadzenie 1-0 Suwarze po bramce P. Pazdana. Po przerwie dalszy ciąg rywalizacji przebiega tak jak w pierwszej połowie , akcja za akcję i remis 2-2 w drugiej połowie co daje wynik 3-2 dla Suwary. Naprawdę poziom wysoki, emocje również, dziękujemy za takie mecze.

  Wydawać by się mogło, iż punkt kulminacyjny kolejki mamy za sobą a tu jednak nie. Dopiero spotkanie Antransu bis z Askarem Fanami W to były emocje. Antrans bis zagrał na swoim poziomie, jednak Fani W taktycznie w pierwszej połowie zagrali super. Bronili się bardzo mądrze a kontry wyprowadzili przednie, dwie. Do przerwy 2-1 dla Fanów. Po przerwie coraz częściej "przyciskają" zwodnicy Antransu, wychodzą na prowadzenie 4-3 jednak karny przedłużony dla Fanów wykorzystuje D. Duda i znów remis. Na dwie minuty przed końcem meczu Antrans strzela piątą bramkę, ale to jeszcze nie koniec emocji. Kilkanaście sekund przed końcem meczu Fani mają jeszcze możliwość doprowadzenia do remisu (rzut karny przedłużony), ale tym razem górą jest Grabowski B i punkty pozostają przy Antransie bis.

  O historii spotkań drużyn grających w kolejnym meczu pisałem w zapowiedziach, Starsy jeszcze nie wygrały z Aferą w I grupie. A więc czas na konfrontację młodzieży Starsów z wcale nie dużo starszymi zawodnikami Afery. Rozpoczyna się fajnie dla Starów prowadzeniem 3-1 potem 4-1 ale Afera znana jest z nieustępliwości i po kontrach zakończonych dwoma bramkami P. Drozdzowskiego doprowadzają do wynik 4-3 do przerwy. W drugiej połowie mecz wyrównany, ale to Starsy mają więcej sytuacji strzeleckich, Skuteczność dość wysoka jak na młodzież Starsów, a utrzymywanie dwu czy trzy bramkowej przewagi pozwala wygrać Starsom 9-6 i pozostać w górze tabeli. Afera osłabiona brakiem trzech podstawowych zawodników (Wilk M, Srebnicki D, Mosur D) i tak pokazała swój charakter i możliwości. Kolejny niezły mecz i kolejny brak punktów to trzeba poprawić.

 Konfrontacja Wielmoży z Seniorami Serie C pokazała ile warta jest walka do końcowych minut meczu. Rozpoczęło się od prowadzenia Wielmoży i to oni prowadzili grę. Strzelili do przerwy trzy bramki ale Seniorzy wyprowadzając kontry (z czego są znani) strzelają ich dwie. 3-2 do przerwy. Po przerwie dość długo Wielmoża kontroluje przebieg wydarzeń na parkiecie do stanu 6-4. I wtedy nastąpił jakiś zastój w dobrze funkcjonującej maszynie Wielmożan. A doświadczeni Seniorzy Serie C przystąpili do odrabiania strat, a potem do strzeleni dwóch bramek więcej niż Wielmoża. I chociaż drużyna Wielmoży zagrała dobre spotkanie to punkty pojechały do Jerzmanowic.  8-6  i atak Mirek B - Sz. Tucharz triumfuje w tym spotkaniu.

  Ciekawie również zapowiadał się mecz pomiędzy Young Boysami a Blancos LKS Maszycnaka. Obydwie drużyny po sześć punktów po trzech kolejkach, obydwie z aspiracjami w tym sezonie i obydwie kadrowo mocne. Mecz wyrównany jednak widoczny brak siły strzeleckiej po stronie Boysów. Natomiast Blancos gra spokojnie poukładanie a co za tym idzie cierpliwie. Strzela 3 bramki nie tracąc żadnej do przerwy. W drugiej połowie wyglądało to tak, iż Boysi próbowali coś "ugrać" w tym meczu jednak strzelecko nic nie szło. 6-1 dla Blancos to różnica na jaką Blancosi swą przemyślaną i skuteczną grą zasłużyli tego dnia. 

Zapraszamy na V kolejkę już w najbliższą sobotę.

 

Czytaj dalej...

Czwatra kolejka naszej ligi.

W sobotę spotykamy się po raz kolejny w ramach naszych rozgrywek MLF w Skale. Spotkania zapowiadają się na tyle atrakcyjnie, iż walka w sobotnich spotkaniach będzie naprawdę zacięta. Zaczynamy od grupy II w tym tygodniu.

  Pierwsze spotkanie pomiędzy Huraganem i FC Barceliną powinno być spotkaniem zaciętym, ze względu na charakter gry zawodników jednej i drugiej drużyny. Huragan w ostatnim spotkaniu chociaż po słabej pierwszej połowie w drugiej wysoko ograł PKS natomiast FC Barcelina nie zameldowała się i oddała punkty walkowerem Gigantycznym. Znając jednak charaktery drużyn to atak będzie w tym spotkaniu rzeczą nadrzędną. Kto w sobotę będzie skuteczniejszy, ten zgarnie punkty.

  W meczu Olimpii z PKS-em faworyt jest jeden. Jeszcze niedawni zawodnicy "elity" Olimpii grają z meczu na mecz coraz lepiej. Wzmocnieniem na pewno jest obrońca Czubak, a reszta ekipy powraca na wysoki poziom gry. PKS jest drużyną, która potrafi zagrać jedną połowę bardzo dobrze zaś drugą po prostu "skaleczyć". Czy jest to wina kondycji? Raczej nie, ale krótka ławka rezerwowych na pewno jest mankamentem drużyny. Jeśli zaś zagrają jak w pierwszej połowie z Huraganem to może być ciekawy mecz.

  Pojedynek FL-ek z Terra Geodezją będzie kolejnym sprawdzianem dobrej dyspozycji FL-ek. Trafiają w tej kolejce na bardzo wymagającego rywala. Rywal o tyle wymagający, bo posiadający w swoich szeregach zawodników bardzo ruchliwych i kreujących grę ofensywną. Zadaniem głównym FL-ek będzie odebranie tego atrybutu przeciwnikowi. Spokojna i uważna gra w defensywie. I oczywiście brak przestojów jakie FL-ki zanotowały w poprzednim spotkaniu. Mecz na pewno będzie wyrównanym widowiskiem i wynik uważam za sprawę otwartą.

  Derby Skały pomiędzy K. S. Asfalt a TT Team zawsze były elektryzujące. W tym sezonie jednak dużo lepiej prezentują się Roadmeni. Siedem punktów i fotel wicelidera grupy pokazują, iż na szybką grę Asfaltowych na razie nie ma mocnych. Potencjał drużyny to młodość i ofensywa . W ostatnich dwóch meczach zaś defensywa zaczęła trzeszczeć, co dało jednobramkowe zwycięstwo i remis. Czy na słabości obronne Roadmenów Tetetki znajdą jakiś lek? Zapewne lekarstwem byłby mniej indywidualny atak, więcej podań w ataku. Czy więc możemy liczyć na pierwsze punkty Tetetek? Ciężko. Ale to jest futsal.

  Szlagierowo zapowiada się spotkanie GIGIinternetu (nieoczekiwanego przed sezonem lidera grupy) z zawsze mocnym Orange Teamem. Na koncie pierwszych komplet punktów zaś drudzy posiadają ich sześć. Co można zauważyć w grze Gigantycznych? Przede wszystkim to, iż gra ich cieszy, potrafią się mobilizować na mecze a M. Paluszkiewicz daje spokój w grze obronnej. Troszeczkę inny charakter mają ostatnio Oranżadowi, grają fajnie gdy gra idzie, gdy zaczynają się schody zaczyna wkradać się w ich grę niepokój i frustracja. Walka na całej długości i szerokości hali będzie toczyć się w tym meczu przez 40 minut. Kto zainkasuje punkty?

  Jak zwykle po krótkiej przerwie rozpoczniemy rozgrywki grupy I.

  Już pierwsze spotkanie pokaże na co w tym sezonie będą mogły liczyć ekipy Złotego Orła i Suwary Team One Brzozówka. W poprzednim sezonie to drużyny z "pudła" ligi, zatem wymagać należy od jednych i drugich dobrej gry. Złoci w ostatniej kolejce nie sprostali beniaminkowi Young Boysom, przegrywając, ale po niezłej grze. Widoczny brak armat, gdyż dawno na koncie Orłów nie było tak mało bramek. Suwara zaś przypomniała w ostatnim meczu o swojej przywarze tj. szybkim samozadowoleniu po uzyskaniu prowadzenia. Szczęśliwe punkty w meczu z Aferą zapewne "poruszą" głowy zawodników Suwary. Remis? Dla typerów to nie wskazówka.

  Jeszcze niedawno pojedynek Antransi bis z Askarem Fanami W był superszlagierem naszej ligi. Teraz liderujący Antrans bis gra na swoim poziomie, chociaż czasami wkrada się w drużynie zniecierpliwienie, gdy nie ma efektów bramkowych. Nie ma ich, gdyż M. Nawrot (kreujący grę) już po raz drugi występuje w bramce. Brak jego zdobyczy bramkowych jest jak najbardziej widoczny. Fani W natomiast falstartem rozpoczęli obecny sezon, więc ten mecz będzie dla nich na tyle ważny, iż zagrają o pełną pulę. Chcielibyśmy zapewne wszyscy zobaczyć bardzo dobre widowisko.

  Kolejne spotkanie to pojedynek Afery ze Starsami. Afera choć jak zwykle głośna, w tym sezonie gra całkiem nieźle, chociaż nie obfituje to w zdobycze punktowe. W tym spotkaniu osłabieni będą absencją kartkową (D. Srebnicki, D. Mosur), to może być ułatwieniem dla Starsów, jednak pamiętać należy, iż w elicie Starsy jeszcze nie wygrały z Aferą.  Ostatnie mecze drużyn pokazały, iż Aferzyści to "walczaki" i grają do końca, Starsy jako drużyna pokazała się z niezłej strony wygrywając z bardzo mocnym Blancos. Na efekt zwycięstwa zapewne miała znaczenie spokojniejsza gra obronna Starsów. Ciężko wskazać faworyta w tym spotkaniu. Starsy zrobią wszystko aby zapunktować po raz pierwszy na Aferze.

  Pojedynek Wielmoży z Seniorami Serie C będzie meczem o 6 pkt ze względu na to, iż jednym i drugim punkty są bardzo potrzebne. Seniorzy długo jak równy z równym grali z Antransem bis. Wielmoża zaś oddała walkowerem punkty Askarowi Fanom W. Dużo w tym meczu zależeć będzie os składów jakie pojawią się na ten mecz. Seniorzy muszą zwiększyć ilość  ławki rezerwowej, natomiast Wielmoża w składzie w jakim grała w pierwszej kolejce jest bardzo mocna, tylko czy Damianowi B. uda się skompletować skład? Jeżeli chodzi o bramkarzy zapewne bardziej doświadczony Mirek będzie ostoją Seniorów, ale również z niezłej strony pokazuje się młody bramkarz Wielmoży.  Kto inkasuje w tym meczu punkty? Nie wiem.

  Bardzo ciekawie na koniec kolejki zapowiada się mecz pomiędzy Young Boysami a Blancos LKS Maszycanka. Obydwie drużyny po sześć punktów i z ambicjami na jak najwyższe miejsce w lidze. Gra jednych i drugich jest poukładana i podporządkowana taktyce - najpierw obrona potem atak. Ktoś będzie musiał zaryzykować. Według mnie to Blancos przejmie grę a Boysi grający uważnie w defensywie będą kontratakować. Siłami ataku pozycyjnego Blancosów jest zapewne Krzywda i Ziółko, tylko czy doświadczeni Boysi dadzą się "kupić" na proponowaną grę Blancosów?

Zapraszamy serdecznie na IV kolejkę. 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS