Menu

Realacja z VII kolejki MLF w Skale.

  W niedzielne popołudnie spotkaliśmy się aby obejrzeć wiele ciekawych i emocjonujących spotkań.

Rozpoczęliśmy od meczu Huraganu z Seniorami Serie C. Mecz w pierwszej połowie mógł się podobać, bramka za bramkę a 5-4 dla Huraganu do przerwy dawało nam pełne prawo myśleć, iż w drugiej połowie może dojść do sensacji. Jednak druga połowa pokazała, że Seniorzy poważniej potraktowali Huragan i ciągłymi atakami doprowadzili najpierw do remisu, a na koniec spotkania do wygranej 7-5. Huragan albo nie wytrzymał psychicznie drugiej połowy lub też na tyle było ich w tym dniu stać. Bardzo dobry mecz.

Jednym z meczów kolejki w grupie drugiej miała być konfrontacja K.S. Asfaltu z Orange Teamem. I chociaż do przerwy mecz był wyrównany to pod koniec tej połówki szalę przewagi wzięli Oranżadowi wygrywając ją 3-1. Wszyscy wiemy, iż Roadmeni w drugich połowach są bardziej efektywni. Ale tego dnia Oranżadowi pokazali, iż w tym spotkaniu są zespołem lepszym. A o swoich strzeleckich umiejętnościach przypomniał M. Grzywnowicz strzelec siedmiu bramek w tym meczu. 10-4 dla Oranżadowych.

W derbach skalskich GIGAinternet wygrywa z FL-kami 6-3. Wynik wydaje się oddawać dużą przewagę Gigantycznych. Tak jednak nie było, wynik meczu cały czas oscylował w bliskości remisu. Jednak końcówka i dwie bramki R. Dłubisza dały zwycięstwo Gigantycznym. Zwycięska drużyna pokazała hart ducha walki i pewien pomysł na grę. Wyrzuty M. Paluszkiewicza i szybkie kontry to efekt taktyki Gigantycznych. W grze FL-ek widoczne na pewno duże zaangażowanie ale mało stworzonych sytuacji bramkowych dało im tylko trzy bramki, co okazało się zbyt mało aby w tym meczu liczyć na punkty.

Kolejny mecz pomiędzy PKS-ami a Young Boysami miał być  łatwą zdobyczą punktową Boysów. Coraz lepiej grający jednak PKS pokazał do przerwy, iż coraz trudniej będzie zdobywać punkty w meczach z nimi. 3-3 do przerwy i jeszcze kilka minut drugiej połowy to droga "przez mękę" Boysów. Końcówka meczu jednak pokazała wyższość Boysów i ich zwycięstwo choć okazałe na pewno okupione zostało chwilami niedowierzania, co dzieje się na parkiecie. Brawa dla PKS-ów za postawę ale również chwała wygranym Boysom, realizującym swój scenariusz gry w "elicie".

Ostatnie spotkanie w grupie drugiej pomiędzy TT Teamem a No Namem dało nam tak wiele emocji, iż każdy z obserwatorów na pewno ten mecz zapamiętał jako mecz walki o każda klepkę parkietu naszej hali. Do przerwy 1-0 dla Fiołków, chociaż obydwie drużyny stworzyły sobie wiele sytuacji do strzelenia bramki. Po przerwie scenariusz dalej był przy Fiołkach a nieustępliwość Bezimiennych pozwalała im wierzyć w jakąkolwiek zdobycz punktową. Na półtorej minuty przed końcową syreną Tetetki prowadziły 3-2 a faul z czerwoną kartką B. Leszczyńskiego los "nakazał" grać Fiołkom do końca w trójkę. No Name strzela bramkę na 6 sekund przed końcową syreną i wynikiem 3-3 kończy się to spotkanie.    

  Po przerwie na parkiet weszły drużyny Blancos LKS Maszycanka i Pędzących. Faworytami byli zapewne liderzy ligi ale Blancos to taka drużyna, iż nie "wymięka" przed nikim. Mecz bardzo wyrównany 3-2 do przerwy dla Pędzących. A druga połowa jeszcze bardziej wyrównana. Przy wyniku 7-5 Blancosi nie strzelają "długiego karnego", jednak nieustępliwość Blancosów pozwala im strzelić kontaktową bramkę, ale na wyrównanie czasu zabrakło. Drużyna Pędzących w całkiem odmienionym składzie a brak "Małego" M. Nawrota był na pewno widoczny.

Pojedynek pomiędzy Wielmoża a Askarem Fanami W jak powiedziałem będzie na pewno wyrównany.  Chociaż do przerwy prowadzili spokojnie Fani 2-0 to druga połowa pokazała nieustępliwość Wielmoży, ale również i to, że wprowadzana nerwowość w drużynie nie zawsze się opłaca. Przy prowadzeniu Wielmoży 3-2 podyktowany rzut karny tak dziwnie sfrustrował niebieskich, iż Fani wykorzystali to doprowadzając w kilka minut do wyniku5-3. Pada jeszcze bramka kontaktowa ale to było wszystko co tego dnia strzelili Wielmożanie. 5-4 wygrywa Askar Fani W.

Zawodnicy FC Barceliny dotarli do Skały w piątkę i spróbowali walczyć o punkty z doświadczoną drużyną Suwary Team One Brzozówka. Każda minuta zwiększała przewagę Suwary a końcowy wynik 10-3 dla chłopaków M. Łudzika było najniższym wymiarem kary za zbyt krótką ławkę rezerwowych w FC Barcelinie. Suwara  pokazała, iż z meczu na mecz jest coraz mocniejsza i będzie walczyć o "pudło" w tym sezonie. FC Barcelina musi na ostatnie kolejki "podjęć" rękawice i zawalczyć o jakąś zdobycz punktową aby nie stracić kontaktu i możliwości walki o utrzymanie w lidze.

Przedostatnie spotkanie w "elicie" rozegrały drużyny Starsów i Złotego Orła. Mecz mógł się podobać. Prowadzenie po rzucie rożnym objęli Starsy, do siatki wpadł strzał Sz. Szlęka. Doświadczenie Złotych zaowocowało wykorzystaniem błędów w rozegraniu piłki przez Starsów. Dwie bramki A. Kardasa i bramka P. Karpały dały prowadzenie Złotym do przerwy 3-1. Taktyka Starsów była przygotowana na końcówkę meczu, jednak strata bramki na 4-1 pokrzyżowała przygotowana taktykę. Ostatnie minuty to przewaga Starsów i bardzo dobry występ D. Prochala w bramce Złotych. Po strzeleniu bramki na 4-2 trener Złotych widząc pewne zagrożenie wymienia całą czwórkę na bardziej doświadczoną i Złoci wygrywają 4-2. 

Pojedynek beniaminków Afery i Olimpii Łobzów pokazało mecz walki, ambicji ale trochę "gry bez głowy" tych pierwszych. Próbowali zaatakować i wygrać ten mecz od samego początku. Jednak skarcili ich Łobzowianie dwoma kontrami przy jednaj straconej bramce i wynikiem 2-1 kończy się pierwsza połowa. Q drugiej nic nie pozostało Aferzystom tylko zaatakować. Jednak bramkarz i obrona Łobzowian była tego dnia nie do pokonania. A trzy kontry dają końcowy wynik 5-1 i trzy punkty Olimpii, która jest w górnej części tabeli. A Aferzystom pozostaje przemyśleć ten mecz i postarać się o punkty w kolejnych spotkaniach.

Gramy VIII kolejkę w sobotę 7 marca a potem panowie do swoich kobiet w niedzielę ich święto.

Czytaj dalej...

W niedzielę VII kolejka naszej ligi.

   W niedzielne popołudnie a nie w sobotnie, przyjdzie nam rozegrać VII kolejkę sezonu 2015 naszej ligi. Mecze zaplanowane powinny przynieść dużo atrakcji i to nie tylko trzymając nas w napięciu, ale również pokazać powinny pełnię możliwości drużyn jak i zaangażowanie w zdobycze punktowe. Coraz więcej wiedzieć będziemy, kto będzie się liczył w walce o medale i awanse, a kto będzie musiał przygotować drużynę na jesień aby walczyć o utrzymanie.

 Zaczną jako pierwsi zawodnicy grupy II w której do walki o awans jest aż sześć drużyn.

 15.00 - Huragan - Seniorzy Serie C - mecz drużyn z przeciwległych miejsc w tabeli. Zaznaczyć jednak należy pierwsze punkty Huraganu w poprzedniej kolejce i chyba zadyszkę Seniorów, choć popartą trzema punktami. Jeżeli Huragan zagra tak jak w ostatnim meczu i bardziej skutecznie, może znowu myśleć o punktach  i "nabałaganić" w zamiarach Seniorów, którzy prą do "elity" z dużym rozpędem. Seniorom zaś polecam większą uwagę, gdyż Huraganu nie można lekceważyć.

15.45 - jeden z meczy drużyn walczących o awans. I K.S. Asfalt i Orange Team to drużyny już "ułożone" i wiedzące o jakie cele grają. Oranżadowi w poprzedniej kolejce łatwo pokonali PKS a Roadmeni po bardzo zaciętej walce wygrali ważny mecz z No Name. Zapewne i jedni i drudzy położą na szalę wszystkie swoje możliwości aby zdobyć trzy punkty i nie tracić kontaktu z Young Boysami i Seniorami. Każdy wynik w tym meczu jest możliwy a kilku typerów na pewno nie trafi wyniku tego meczu.

16.30 - małe skalskie derby pomiędzy GIGĄinternetem a FL-kami przyniosą wiele walki i zaangażowania. Powiedzenie z tamtego sezonu "byle nad GIGĄ" nie jest już aktualne. Gigantyczni walczą w każdym meczu i za punkt honoru postawią sobie zwycięstwo w tych derbach. A FL-ki jeśli zabezpieczą się przed wzorowo wyprowadzanymi kontrami Gigantycznych i zagrają skuteczniej również nie stoją na straconej pozycji. O wyniku meczu zadecyduje zapewne gra defensywna, bo na wiele bramek w tym meczu liczyć chyba nie możemy. 

17.15 - spotkanie PKS-u z Young Boysami będzie miało swojego faworyta w postaci Boysów. Nie zawsze jednak faworyci wygrywają. PKS-om brakuje jeszcze zgrania oraz obycia na parkiecie ale starają się i widać to "gołym" okiem, iż starania te dają coraz większy efekt w grze. Wydaje się również, iż PKS-om brakuje trochę kondycji, gdyż większość bramek strzelają im przeciwnicy pod koniec meczy. Boysi zaś chcąc walczyć o awans nie mogą w takich meczach dopuszczać nawet w myślach strat punktowych. Pewnie i tak będzie ale futsal ma wiele nieprzewidywalności.

18.00 - drugie ze spotkań drużyn walczących o utrzymanie kontaktu punktowego z czołówką. TT Team zagra z No Namem. Straty punktów w poprzedniej kolejce obydwóch drużyn były raczej zaskakujące a typerzy stracili kilka oczek na ich wynikach. Ta sytuacja doprowadzić musi do tego, że trzy punkty w tym meczu to priorytet do dalszego "liczenia" się w lidze. Szybkościowo i kondycyjnie lepiej prezentują się Bezimienni, po stronie Fiołków zaś na pewno stoi doświadczenie. Jednym i drugim potrzebna jest w tym meczu większa skuteczność aby myśleć o zwycięstwie.

Po przerwie na parkiet wejdą zawodnicy "elity". 

19.00 - to termin spotkania Blancos LKS Maszycanka Maszyce z liderującymi Pędzącymi. Jeżeli Blancosi zagrają bardzo uważnie w obronie a bramkarz stanie na wysokości zadania utrudni to zadanie Pędzącym jakim jest kolejne zwycięstwo. Siła Pędzących jest tak duża, że nie będzie to łatwe i Blancosi muszą zagrać nie tylko z wielkim zaangażowaniem ale również w jak najlepszym składzie. Pędzący zaś aby spokojnie myśleć o punktach w tym meczu muszą dobrze rozpocząć co do tej pory zawsze było ich "pietą Achillesową". Wiemy, iż drugie połowy są zdecydowanie lepsze w wykonaniu Pędzących. Czy będziemy świadkami niespodzianki w niedzielę?

19.45 - kolejne ciekawe spotkanie. I Wielmoża i Askar Fani W pokazali w poprzedniej kolejce chart ducha walki. Wielmożanie odprawili Złoty Orzeł chociaż faworytem nie byli a Fani po wyrównanej konfrontacji zapunktowali na Aferzystach. Mecz będzie również miał podłoże psychologiczne, gdyż i jedni i drudzy nie lubią przegrywać. Wtedy wyzwala się w nich "dziwne" zachowanie. Mamy nadzieję jednak, iż w niedzielę obejrzymy niezły futsal w tym pojedynku a o zwycięstwie decydować będą umiejętności oraz taktyka a nie "inne" sprawy.

20.30 - w spotkaniu FC Barceliny z Suwarą Team One Brzozówka po ostatnich meczach faworytem jest drużyna Suwary. Chłopaki z Celin jednak tanio skóry nie sprzedadzą i zapewne walczyć będą o punkty, które pozwolą im opuścić miejsce "czerwonej latarni" w lidze. Do tego potrzebna jest koncentracja w destrukcji, odcinająca M. Kubiaka od piłki oraz wyprowadzanie solidnych i efektywnych kontr. Cóż można napisać o grze Suwary, zespół skomponowany przez kierownictwo posiada swoją moc. Tyle, że w meczach na "styku" czasami nie udaje się wyciągnąć zwycięstwa a "remisy dwa, to mniej punktów niż wygrana i przegrana". Nie można zlekceważyć Barceliny bo efekt może być mało przyjemny.

21.15 - według układu tabeli mecz kolejki i o miejsce na pudle. Starsy zagrają ze Złotym Orłem. Mecz z podtekstami, poprzedni sezon, gdy bezpośrednie spotkanie zadecydowało o trzecim miejscu na koniec sezonu. Teraz mecz będzie trudniejszy dla Starsów, w drużynie pozostała młodzież. która w ofensywie jest naprawdę niezła, gorzej idzie w destrukcji. A Złoci doposażyli się na ten sezon i gdyby nie wpadka z Wielmożą dalej zapewne byliby liderami ligi. Co może przechylić szalę zwycięstwa na jedną bądź drugą stronę? U Starsów lepsza gra obronna i skuteczność a u Złotych większa koncentracja w trakcie gry oraz nie wprowadzanie podwyższonej atmosfery zarówno na parkiecie, ławce jak i trybunach. Polecam ten mecz.

22.00 - na zakończenie kolejki mecz beniaminków Afery Skała i Olimpii Łobzów. Z poprzedniego sezonu zapewne w pamięci Aferzystów pozostaną dwie porażki z Olimpią. Mając również w zamysłach przedmeczowych zwycięstwo Aferzyści zamiast "nakręcać" się w trakcie meczu muszą więcej dać z siebie w jego trakcie na parkiecie. Olimpia z dobrze broniącym M. Grzywnowiczem w bramce jest drużyną potrafiącą zagrać ciekawe i zwycięskie spotkania. Jednak krótka ławka rezerwowych czasami decyduje o "jakimś braku" w zdobyczach punktowych. Mecz zapewne pokaże wiele zaangażowania oraz walki o każdy centymetr parkietu. Będzie co oglądać.

   Zapraszam na niedzielne popołudnie, będzie ciekawie, atrakcyjnie i emocjonująco.

Czytaj dalej...

I już po VI kolejce...

  Wczoraj w sobotnie popołudnie po raz kolejny spotkaliśmy się na rozgrywkach MLF-u w Skale. Była to już VI kolejka, a dopiero co rozpoczynaliśmy. Kolejkę rozpoczęli wczoraj zawodnicy grupy I.

W pierwszej konfrontacji "rękawice podjęli" Blancos LKS Maszycanka ze Starsami. Wszyscy dobrze pamiętamy, iż mecze tych drużyn są zawsze bardzo ciekawe, pada dużo bramek i emocje są do samego końca. Tak było i wczoraj. Pierwsza połowa to wymiana ognia z obu stron. Zaczęli Starsy prowadząc 2-0, wtedy to doświadczenie Blancos pozwoliło im wyjść na prowadzenie 4-2. Ale końcówka połówki znów należy do Starsów i wynikiem 4-4 kończy się pierwsza połowa. Drugą otwierają Blancosi i prowadzą 6-4. Wzięty czas przez Starsów mobilizuje ich do tego stopnia, że najpierw doprowadzają do remisu, a potem dwie bramki Sz. Szlęka szczególnie ta ostatnia w okienko była szczególnej urody. Nadmienić trzeba, iż wczoraj "strzelbami" w swoich zespołach byli D. Bubak w Blancos (3) i K. Jakubek (5) bramek. Blancos wystąpili w nowych strojachz napisem Fryzjernia u Pawła.

W kolejnym meczu faworyzowany i liderujący Złoty Orzeł zmierzył się z Wielmożą. Znając charaktery jednych i drugich była to przede wszystkim walka psychologiczna. Co ciekawe bardziej zaangażowani do meczu przystąpili Wielmożanie i to oni wygrali pierwszą partię 2-1. Dobry mecz w bramce Wielmoży rozegrał A. Przybek. Taktycznie grający w drugiej połowie Wielmożanie przyjmowali Złotych na swojej połowie, wyprowadzając wiele kontr. Mecz kończy się może nie sensacją ale na pewno niespodzianką, czyli zwycięstwem Wielmoży 4-2.

W derbach Skały Askar Fani W. podejmowali Aferę. Drużyny jak sami o tym głośno mówią są ze sobą zaprzyjaźnione. Ale wczoraj nie było na parkiecie sentymentów. Skalanie pokazali , iż drzemią w nich wielkie umiejętności i charaktery. Aferzyści do przerwy prowadzą 2-1. Druga połowa to dalej wyrównana walka przynosząca remis 4-4, a zwycięstwo Fani W zapewnili sobie dopiero na czterdzieści sekund przed końcem meczu. Jak mówili zawodnicy Fanów zawsze ciężko gra im się z Aferzystami, wczoraj padło jeszcze jedno zdanie, iż gra ich nie zachwyciła ale punkty cieszą. Aferzyści pokazali znów niezły kawałek futsalu, jednak druga połowa i końcówka (co często się im zdarza) jest słabsza od pierwszej. Może tu tkwi jakiś problem tej drużyny?

 Pędzący spotkali się wczoraj z FC Barceliną, która w meczu próbowała przeciwstawić się wiceliderowi, ale armat i składu wczoraj zabrakło na Pędzących. 7-1 do przerwy pozwoliło na spokojną grę oraz kształcenie gry z lotnym bramkarzem w drugiej połowie Pędzącym. Wczoraj o swoich umiejętnościach strzeleckich przypomniał M. Nawrot aplikując przeciwnikom 7 bramek. O sile zespołu Pędzących niech świadczy, iż wczoraj zagrali "goła" piątką. Mecz kończy się wynikiem 15-5 i "wszystko jasne". Pędzący ponownie na fotelu lidera.

W meczu Suwary Team One Brzozówka z Olimpią Łobzów nie było zdecydowanego faworyta. I jedni i drudzy nieźle w tym sezonie prezentują się na parkiecie. A i zdobycze punktowe są wcale niemałe. Każdy więc wczoraj miał "chrapkę" na trzy punkty. Pokazała to pierwsza połowa zakończona wynikiem 2-2. Po przerwie chyba krótsza ławka rezerwowych oraz umiejętności strzeleckie M. Kubiaka rozwiały apetyt Łobzowian na punkty tego dnia. Suwara zwiększała swoją przewagę, a na koniec meczu byli o cztery bramki lepsi od Olimpii. 9-5 dla Suwary z czego najbardziej cieszyli się kibice byłych Listonoszy na trybunach.

Druga grupa w szóstej kolejce tez znamionowała kilka ciekawych meczy.

Jako pierwsi weszli na parkiet zawodnicy Huraganu i TT Teamu. Według układu tabeli to Fiołki były raczej faworytem tego spotkania. Jednak jak pisałem w zapowiedziach Huragan do tej pory grał całkiem nieźle, tyle, iż na koncie nie dopisał jeszcze punktów. Miało "ztrybić" i "zatrybiło" wczoraj. Do przerwy lepiej prezentowali się chłopaki Huraganu wygrywając ją 3-0. W drugiej połowie Fiołki musiały zaatakować i próbowały, jednak więcej sytuacji do strzelenia bramek miała drużyna Huraganu i gdyby nie Sz. Boroń w bramce Fiołków to Huragan uciekłby na bezpieczną odległość. Niewykorzystane sytuacje jednak komplikują często życie. Tak było również i wczoraj. Bo to Fiołki dochodzą na jedną bramkę różnicy. Gdy wydawało się, że wynik zmieni się na korzyść Fiołków, bramkarz Huraganu M. Iżyk (dobry również występ) podwyższa na 4-2 i pierwsze punkty pokazały się na koncie Huraganu. 

 Dobre spotkanie wczoraj rozegrali również zawodnicy No Namu i K.S. Asfaltu. Pojedynek bardzo wyrównany, na dwie bramki E. Dudy Roadmeni odpowiadają również dwoma trafieniami i do przerwy jest 2-2. Po przerwie sytuacje z jednej i drugiej strony doprowadzają do wyniku 4-4. W ostatnich minutach meczu drużyny grają dobrze ale mało skutecznie. Pada jednak jeszcze jedna bramka dla Asfaltowych i to oni wygrywają, pokonując Bezimiennych 5-4. No Name znów stracił punkty w dziwnych okolicznościach na własne życzenie. potwierdził się również charakter Roadmenów, czyli gra do końca. W Roadmenach przypomniał o sobie T. Katarzyński strzelając dwie bramki.

Konfrontacja Seniorów Serie C z GIGĄinternetem miała być łatwa i spokojna dla liderów. Jednak wczoraj nie szło strzelanie bramek Seniorom i wynikiem 2-1 do przerwy kończy się walka Gigantycznych z naporem liderów. Zasługa w tym wielkiego zaangażowania w grze GIGIinternetu oraz bardzo dobra dyspozycja M. Paluszkiewicza. W drugiej połowie Seniorzy zagrali na tyle skutecznie, że doprowadzili do wyniku 6-1 i w swoim stylu zlekceważyli rywala. A Gigantyczni postarali się o strzelenie dwóch bramek (a mogli strzelić ich więcej). Wynik 6-3 to punkty dla liderów ale i podniesienie wiary w swoje możliwości w drużynie Gigantycznych. Nadmienić również trzeba chyba paradę kolejki M. Paluszkiewicza, gdy instynktownie ręką wybił piłkę z okienka bramki stojąc do strzału tyłem.

Mecz Orange Teamu i PKS-u Skała pokazał status quo w tabeli. Oranżadowi (znów bez swojego kierownika, Kwater popraw się) łatwo wygrywają z PKS-ami 9-0. W bramce PKS-ów zadebiutował P. Nakonieczny i zobaczył, iż gra na hali w bramce wcale nie jest ani łatwa ani lekka. Trzy armaty Oranżadowych - Furgał P, Mitela P, i Grzywnowicz M zaaplikowali dziewięć bramek rywalom. W bramce Orage Teamu drugi mecz pod nieobecność M. Kurkiewicza rozegrał Lichwa P i był to kolejny udany mecz. 

Ostatni mecz kolejki pomiędzy FL-kami a Young Boysami według tabeli miał swojego faworyta w postaci wicelidera grupy II Young Boysów. Mecz rozpoczął się od dwóch bramek dla Boysów i kontroli scenariusza meczu mającego przynieść im trzy punkty. 2-0 do przerwy, a po niej podwyższenie wyniku na 3-0 dla Boysów autorstwa K. Krzystanka (hat-trick). Gdy FL-ki strzeliły pierwszą bramkę wydawało się, iż zawalczą o jakąkolwiek zdobycz punktową. Nic bardziej mylnego na parkiecie pokazał się P. Krzysztonek strzelając dwie bramki. Przy wyniku 5-1 rozmiary porażki zmniejsza Przemek Montero Pęgiel wślizgiem strzelając bramkę na 5-2.    

W przyszłym tygodniu spotykamy się w niedzielę i oczekujemy znów wielkiego futsalu.

   

Czytaj dalej...

A przed nami VI kolejka.

   Już pojutrze jak zwykle od 15.00 rozegrana zostanie VI kolejka naszej ligi.  Zaczynamy od spotkań grupy I.

15.00 - Blancos LKS Maszycanka - Starsy - obydwie drużyny ruszyły z miejsca po ostatnim weekendzie zdobywając komplet punktów. Nie przyszło to i jednym i drugim w łatwy sposób ale dało się widzieć w grze zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Jak pokazało ostatnie spotkanie tych drużyn, możemy liczyć na dobry mecz. Kolejne punkty zdobyte przez jedną czy drugą drużynę będą bardzo ważne dla układu tabeli.

15.45 - spotkanie Złotego Orła (lidera tabeli) z Wielmożą pokaże jak Złoci reagować będą na twardą i nieustępliwą grę chłopaków z Wielmoży. Czy doświadczenie i chyba lepsze przygotowanie techniczne dadzą zwycięstwo liderowi? Zapewne nie  będzie to mecz łatwy, gdyż nieustępliwość i przemyślany charakter gry Wielmoży nie jest łatwy do "przejścia".

16.30 - w meczu Pędzących oraz FC Barceliny zdecydowanym faworytem są Pędzący. Czy zawodnicy z Celin będą w stanie przeciwstawić się sile ofensywnej Pędzących? FC Barcelina pokazuje w każdym meczu swój nieustępliwy charakter i bardzo długo grają jak równy z równym. Jednak w końcowej fazie meczu tracą na swojej wartości. Za to drugie połowy to specjalizacja Pędzących. Jak będzie w sobotę.

17.15 - derby skalskie pomiędzy zaprzyjaźnionymi drużynami Afery i Askaru Fanów W. Drużyny grają na niezłym poziomie tylko jednak punktują inaczej. Fani po meczach walki wygrywają a Aferzyści starają się jak potrafią, jednak punktów na ich koncie nie ma zbyt dużo. Mecz zapewne według scenariusza - ataki Fanów i szybkie kontry Afery. Na pewno obejrzymy ciekawe widowisko.

18.00 - Suwara Team One Brzozówka kontra Olimpia Łobzów. Według mnie to będzie mecz tej kolejki w grupie I. Dlaczego? Obydwie drużyny dość dobrze zaczynają grać w tym sezonie a,że jest już ponad połowa rundy powinno nastąpić apogeum ich formy. W Suwarze coraz więcej do powiedzenia ma M. Kurzdym, rozgrywający który umie przyspieszyć i zwolnic akcję. O sile Olimpii świadczy niezmienny skład i gra zespołowa.

Po przerwie zagrają zawodnicy grupy II.

19.00 - Huragan - TT Team mecz drużyn, które w poprzednim sezonie walczyły o awans do elity. W tym sezonie "w grze" o elitę na razie pozostają Fiołki. I choć dalej uważam (subiektywne odczucie), iż więcej można wyciągnąć z gry Fiołków, to oni powinni być faworytami sobotniego meczu. Tylko czy grający naprawdę nieźle Huragan wreszcie nie "zatrybi"? I zrobi się ciekawie.

o 19.45 - zacznie się ciekawy pojedynek No Namu z K.S. Asfalt. Drużyny z górnych rejonów tabeli powinny pokazać ciekawe widowisko. O umiejętnościach jednych i drugich świadczy zapewne ich zdobycz punktowa. Jednak w ostatnim meczu coś się stało z Roadmenami, przegrali drugą połowę, która była do tej pory ich atrybutem. No Name gra na swoim poziomie i tylko co dawniej im się nie przytrafiało częściej teraz Bezimienni muszą wynik "gonić" jak utrzymywać.

20.30 - liderujący Seniorzy Serie C zagrają z GIGĄinternetem. Jak już przytoczyłem liderzy grupy II Seniorzy Serie C staną w roli faworytów w spotkaniu z Gigantycznymi. Doświadczenie oraz taktyka Seniorów już nie raz pokazała, iż urwanie punktu im jest rzeczą bardzo trudną. I chociaż progres w grze Gigantycznych jest aż nadto widoczny, to chyba w tym meczu punktów nie będzie. 

21.15 - kolejne spotkanie drużyn w którym jedna z nich jest zdecydowanym faworytem. Orange Team podejmować będzie PKS Skała. Stałość składu (od czasu do czasu wzmacniana jej kierownikiem) Oranżadowych to zapewne klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu. PKS-y pokazały w ostatnim meczu, iż powoli dochodzą do spłaty kredytu debiutanta, to chyba jednak za mało na Oranżadowych. W PKS-ach potrzeba dwóch-trzech zawodników do pomocy (krótka ławka rezerwowa).

22.00 - mecz pomiędzy FL-kami a Young Boysami przyniesie nam wiele emocji. Podejrzewam scenariusz tego meczu. Pierwsza połowa meczu bardzo wyrównana, w drugiej jednak Boysi powinni przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Punkty z tego meczu potrzebne są zarówno FL-kom jak i Young Boysom. Trzy po stronie FL-ek to ucieczka z dołów tabeli, trzy po stronie Boysów to utrzymanie się w walce o elitę.

Wszystkim uczestnikom sobotniego weekendu na hali życzę wielu emocji, panowania nad nimi oraz euforii a nie "małych" sarkazmów w wyrażaniu tychże emocji.      

Czytaj dalej...

V kolejka - analiza

Po kilkunastu godzinach przerwy poświęconych Walentynkom, wróciliśmy na halę trochę bardziej waleczni, impulsywni i nie zawsze obiektywni w swoich wypowiedziach i zachowaniu. Ale o tym później. Kolejka pokazała, iż często przerasta nas forma nad emocjami.

Rozpoczęliśmy meczem GIGIinternetu z Huraganem. Mecz drużyn prezentujących się nieźle na parkiecie ale z mizernymi efektami punktowymi jak dotychczas. Rozpoczęło się od dwóch debiutanckich trafień P. Zadeckiego i Sz. Mazura w naszej lidze. Szczególnie gol Mazura był wielkiej urody. Po wyrzucie piłki przez bramkarza Gigantycznych Szymek zmienił w powietrzu lot piłki, która mijając M. Gajewskiego wpadła do bramki. Do przerwy wynik brzmiał 3-1 dla Gigantycznych co było efektem wzorowo wyprowadzanych kontr Gigi i bardzo dobrej postawy w destrukcji i bramce tegoż zespołu. Huragan nie mógł pokonać M. Paluszkiewicza, a walczący jak lwy Gigantyczni (co widać po ilości żółtych kartek) wygrali ten mecz 4-2 i zainkasowali pierwsze punkty w obecnym sezonie.

Mecz PKS-u Skała z No Namem pokazał, że PKS powoli zaczyna funkcjonować jak drużyna a nie jak zlepek pojedynczych zawodników. Do przerwy PKS-y prowadzą wyrównana walkę z inspirującymi do awansu Bezimiennymi a wynik 3-3 jest na razie najlepszym otwarciem meczu przez PKS-y. Po przerwie jednak zawodnicy No Name przyspieszyli tempo gry, co zaskutkowało "odjazdem" bramkowym. Mecz kończy się wynikiem 4-9 i pokazuje, że PKS-y powoli dochodzą do spłacenia "frycowego" w naszej lidze.

Mecz kolejki pomiędzy niepokonanymi do piątej kolejki Young Boysami a Seniorami Serie C dał nam emocje do samego końca meczu a wytrawny obserwator ligi mógł ten mecz porównać z meczami "elity". Rozpoczęło się badaniem i chęcią braku straty bramki. Długo to udawało się i jednym i drugim. Pierwsza połowa przynosi nam prowadzenie Seniorów 2-1. Liczyliśmy więc na walkę o punkty w drugiej połowie i tak też było. Do remisu 2-2 doprowadzają Boysi wzorowo wyprowadzoną kontrą. Jednak doświadczenie zawodników Seniorów dało im dwie bramki i zwycięstwo 4-2. Chociaż gdyby  Boysi w wyprowadzanych kontrach nie popełniali błędów wyboru, mogli jeszcze powalczyć chociażby o remis. 

  Konfrontacja FL-ek z Orange Teamem była meczem stojącym na dobrym poziomie. FL-ki grają coraz lepiej ale jeszcze kilka meczy musi upłynąć, aby końcowy wynik był korzystny dla nich. Do przerwy 3-1 dla Oranżadowych u których w bramce pojawił się R. Osuszek w pełni zastępując starszego kolegę kontuzjowanego M. Kurkiewicza. Po przerwie kontrola scenariusza przez Oranżadowych i trzy punkty pojechały razem z Kwaterem i jego drużyną.

  W ostatnim meczu grupy II TT Team podejmował K.S. Asfalt, małe skalskie derby. "Derby dają nerwy" i coś w tym przysłowiu jest, szczególnie patrząc na grę Fiołków. Bardzo starali się i chociaż do przerwy wynik brzmiał 1-1, to od początku drugiej połowy inicjatywę i to skuteczną przejęli Roadmeni. Doprowadzają do wyniku 3-1. Spokojnie myśląc, że jest po meczu nie docenili ambicji Fiołków. A Tetetki próbowały, próbowały i wreszcie udało się. Gol na 2-3 podniósł morale w drużynie, a kolejne dwa trafienia dały im trzy bardzo ważne punkty.

  Po przerwie na parkiet weszły drużyny FC Barceliny i Blancos LKS Maszycanka. Mecz był bardzo dziwny. Osłabieni kadrowo i jedni i drudzy strzelili po dwie bramki do przerwy. Nadmienić również trzeba, iż 2-0 prowadziła drużyna z Celin. Po przerwie na trzy dwa gola zdobywają zawodnicy FCB, a na dodatek presji meczu nie wytrzymał Ł. Kunecki, usunięty po dwóch żółtkach z boiska. Grający w przewadze FCB nie potrafili tego wykorzystać. Co nie udało się FCB zrobili chłopaki z Blancos. Strzelając trzy bramki wygrywają 5-3 i aplikują jakże ważne punkty. 

  Kolejne spotkanie pomiędzy Aferą a Złotym Orłem od samego początku było bardzo "elektryczne". Mocno motywujący się Aferzyści grali jak równy z równym. Jedna ze spornych sytuacji (nie wiadomo czy piłka przeszła linię bramkową Afery) sprowokowała do nieeleganckich wypowiedzi z trybun kibiców Złotych. Po opadnięciu nerwów, pierwsza połowa kończy się wynikiem 3-2 dla Złotych. Po przerwie uwidoczniła się przewaga bardziej doświadczonych i lepiej wczoraj dysponowanych Orłów. Trzy bramki w drugiej połowie i trzy punkty na konto, dają Złotym pozycję lidera po piątej kolejce.

  Mecz Starsów z Wiemożą był widowiskiem umiejętności młodych chłopaków Starsów z doświadczeniem i pomysłem na grę Wielmoży. Dłużej przy piłce utrzymywali się chłopaki Starsów ale kontry wyprowadzane przez Wielmożę były nadzwyczaj skuteczne. Do przerwy 2-1 dla Starsów. Gdy na początku drugiej połowy Starsy odjeżdżają na dwubramkową odległość, Wielmoża mozolnie odrobiła straty. Bramka na 4-3 Starsów i dziwna sytuacja dla wszystkich, również dla mnie. Po faulu na bramkarzu wyprowadzenie szybkiej kontry, i gwizdek równo ze strzałem jednego z zawodników Wielmoży, który wpadł do bramki nie bronionej przez D. Szlachtę. Sędzia dyktuje "przedłużony rzut karny" ale zawodnicy Wielmoży nie zgadzają się z decyzją sędziego. Karny fatalnie przestrzelony a następna akcja z kontry daje prowadzenie 5-3 dla Starsów. Jeszcze wykorzystany karny przez Wielmożę i wygrana Starsów 5-4 staje się faktem. Jednego z zawodników Wielmoży od początku meczu ponosiło i jego zwroty "zaje... ich" były po prostu nie na miejscu.

Mecz Suwary Teamu One Brzozówka z Askarem Fanami W T.S. Skalanka był godny obejrzenia. Składy drużyn zapewniały dobry mecz. Pierwsza połowa dość wyrównana z małym plusem dla Fanów W. Kończy się ona 3-2 dla Fanów. Po przerwie zawodnicy Suwary koniecznie próbowali doprowadzić do remisu ale to Fani strzelają kolejną bramkę. Jednak przy wyniku 4-2, chwilowy przestój w grze Fanów wykorzystuje drużyna Suwary strzelając dwie bramki i doprowadzając do remisu 4-4. Trwająca wymiana ciosów przechyla się na korzyść Fanów, którzy wychodzą na prowadzenie 5-4. Ostatnie dwie minuty meczu to nawałnica Suwary, dająca efekt piątej bramki strzelonej przez powracającego do dobrej formy M. Kurzdyma. 5-5 wynik nie cieszący ani jednych ani drugich.     

Ostatni mecz piątej kolejki to konfrontacja Olimpii Łobzów z Pędzącymi. Mecz stojący w pierwszej połowie na wysokim poziomie. a wynik 4-2 był efektem bardzo skutecznej gry Artka K. strzela wszystkich bramek w tej połowie. Olimpia w swoim stylu wyprowadzała kontry, po dwóch z nich B. Grabowski musiał wyciągać piłkę z siatki. Druga połowa pokazała wyższość Pędzących, którzy odskoczyli na kilka bramek (przebudzenie M. Nawrota) i wygrali całe spotkanie 10-5. Jeszcze raz przytaczam, iż poziom tego meczu stał na wysokim poziomie.

Teraz czas we wtorek i środę na Ligę Mistrzów w czwartek na "wypociny" Ligi Europy i w sobotę znów meldujemy się na hali w Skale. W środę zebranie Zarządu proszę czytać postanowienia z zebrania. Pozdrawiam.

Czytaj dalej...

IV kolejka - analiza

  W walentynkowe popołudnie skalska hala już od 14.15 przypomniała o naszych rozgrywkach. Tak wczesne rozpoczęcie było odpowiedzią organizatorów na prośbę kierownictwa Orange Teamu o zmianę terminu meczu. Bardzo fajnie do prośby podeszli Seniorzy Serie C, którzy przystali na proponowaną zmianę. W nagrodę obydwie drużyny pokazały bardzo dobry futsal. a Ci, którzy wcześniej zameldowali się na hali obejrzeli bardzo zacięte spotkanie. obydwie drużyny dały "maksa" i wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie o jedną bramkę lepsi okazali się Seniorzy wygrywając mecz 7-6.

Po tym "przedmeczu" rywalizację rozpoczęli zawodnicy "elity". Już pierwsze spotkanie stało na wysokim poziomie. W którym Złoty Orzeł podejmował drużynę Suwary Teamu One Brzozówka. Mecz pokazał wyższość Złotych, którzy wygrali 4-1, ale wynik nie jest w stu procentach odzwierciedleniem tego co działo się na parkiecie. Mecz naprawdę wyrównany, a o zwycięstwie Złotych zadecydowała lepsza koncentracja i skuteczność (Bryła, Kromka) oraz dobra postawa Prochala w bramce. 

W drugim spotkaniu również mecz stojący na dobrym poziomie. Jednak scenariusz meczu pokazał jak nieprzewidywalny jest futsal. Przez 35 minut meczu Blancos LKS Maszycanka byli drużyną lepszą od Olimpii Łobzów. Udokumentowali to czterema bramkami i kontrolowaniem przebiegu spotkania. Ostatnie pięć minut to kompletna zmiana hegemonii w tym meczu. Pierwsza strzelona bramka przez Olimpię tak pobudziła zawodników tej drużyny, że uwierzyli w zdobycz punktową w tym wydawałoby się przegranym meczu. Wiara czyni cuda i Olimpia Łobzów wygrywa mecz 5-4.

W kolejnym meczu FC Barcelina podejmowała młodzież Starsów. Mecz bardzo wyrównany co pokazuje wynik do przerwy 4-4. Po przerwie FC Barcelina odskakuję od Starsów na dwie bramki i utrzymuje to prowadzenie do 37 minuty meczu. Wtedy to bardziej "agresywne" wyjście wyżej pod zawodników FC Barceliny dało dwie bramki Starsom. A na 17 sekund przed końcowa syreną Starsy wychodzą na prowadzenie 8-7, którego już nie oddają. Chłopaki ze Starsów pokazali charakter i może uwierzą, iż w każdym meczu można powalczyć o zdobycze punktowe. W FC Barcelinie bardzo dobry występ bramkarza , gdyby nie jego interwencje wynik meczu byłby wcześniej rozstrzygnięty.

Czwarte spotkanie kolejki w "elicie" to konfrontacja Afery z Wielmożą. Mecz twardej walki i wielu niewykorzystanych sytuacji dzięki bardzo dobrym postawom bramkarzy (Srebnicki i Imiołek). Długo bramki nie padały. Na prowadzenie Wielmoże wyprowadził Ferdek strzałem zza linii wznowień w piłce ręcznej. 1-0 do przerwy zapowiadało dalsza walkę, W drugiej połowie wzmożone ataki Aferzystów nie dają efektów. Na 2-0 bramkę strzela D. Bąk i wydawało się, iż jest po meczu. Aferzyści jednak znani ze swojego nieustępliwego charakteru, strzelają bramkę kontaktową, wprowadzają bramkarza "lotnego" i gdy wydaje się, iż uratują choćby punkt, M. Bąk strzela trzecią bramkę i Wielmoża inkasuje pierwsze swoje punkty wygrywając 3-1.        

Hitem kolejki miało być spotkanie Pędzących i Askaru Fanów W i na pewno było. Pierwsza połowa to obustronne badanie możliwości rywala. Pierwsi bramkę strzelają Pędzący, do wyrównania główką doprowadza P. Srebnicki (Felek). Mecz pokazuje możliwości wysokie z obu stron. Lepsza gra Fanów W daje im prowadzenie 4-2. Wtedy to Pędzący wycofują bramkarza, grając spokojnie atak pozycyjny, doprowadzają do remisu. Gdy wydawało się, iż takim wynikiem zakończy się ten mecz na szczycie, "spokojniejsi" Pędzący strzelają piątą i szóstą bramkę i wygrywają ten mecz na szczycie 6-4.

Po przerwie powróciliśmy do rozgrywek grupy II i meczu K.S. Asfaltu z PKS-em Skała. Mecz pod kontrolą Roadmenów kończy się ich zwycięstwem 9-1 i mocnym usadowieniem się w tabeli z możliwością dalszej walki o awans do pierwszej ligi.

Zapewne bardzo dobry mecz obejrzeli kibice w konfrontacji Huraganu i Young Boysów. Po wyrównanym meczu trzy punkty zlokalizowane zostały na koncie Boysów. Opowieści z tego meczu przekazuję, że mecz ten mógłby również być wygrany przez Huragan. Brakło jednak w końcówce szczęścia i młodzieży Huraganu doświadczenia.

Skalskie derby pomiędzy GIGĄinternetem i TT Teamem pokazały wyższość Fiołków, którzy wczoraj zagrali wreszcie skutecznie. Wszyscy kibice Fiołków uważają, iż ten mankament gry jest do poprawienia. Wynik 9-3 to właśnie odzwierciedlenie większego doświadczenia Fiołków.

Ostatnie spotkanie sobotniej kolejki pomiędzy No Name a FL-kami pokazuje po raz drugi, iż FL-ki nie wytrzymują albo kondycyjnie albo psychicznie meczy w drugich połowach. Po raz drugi prowadzą do przerwy i po raz drugi schodzą z parkietu pokonani. Wczoraj na przeciwko mieli drużynę z wielkimi aspiracjami na "elitę", więc porażka tak niska pokazuje, iż w grze FL-ek widoczny jest progres. 

Przypominam kierownikom drużyn, iż należy popatrzeć na zawieszenia zawodników w piątej kolejce. Pozdrawiam. 

 

 

Czytaj dalej...

IV kolejka - Zapowiedź

Układ par w IV kolejce MLF w Skale jest na tyle wyrównany, iż możemy być pewni wielkich emocji, walki oraz pięknych bramek, zapraszam więc na sobotnie popołudnie.

 

W pierwszy meczu Złoty Orzeł podejmie Suwarę Team One Brzozówka. Mecz o tyle ciekawy gdyż nie możemy właściwie nic powiedzieć o formie Złotych (wygrana, przegrana walkower) Suwara jest jedną z dwóch drużyn niepokonanych w naszej lidze, ale ich wyniki dają im pozycję dopiero na czwartym miejscu w tabeli. Kto okaże się lepszy w tym pojedynku?

 

Kolejne spotkanie w „elicie” to pojedynek Blancos LKS Maszycanka z Olimpią Łobzów. Drużyny grają na przyzwoitym poziomie, ale niestety zdobycze punktowe nie adekwatne do zamierzonych przed sezonem. Walki oraz pomysłu na grę w tym meczu nie zabraknie. Czy Blancosi spróbują nas czymś zaskoczyć, jak w pierwszym meczu, bo taktyka Olimpii będzie chyba taka jak w poprzednich meczach – uważna obrona i kontratak.

 

W meczu FC Barceliny ze Starsami zobaczymy dwie drużyny, które pozbawione swoich „gwiazd” mogą pokazać całkiem niezły futsal. FC Barcelina dużo bardziej doświadczona w grze, ale młodość Starsów pokazała, iż nie będzie się lękać żadnej drużyny. Widoczne u obydwóch drużyn pewne słabości destrukcyjne natomiast ofensywa jest mocna i w tym upatruję zwycięzcy.

 

Kolejny mecz to spotkanie Wielmoży i Afery. Jeśli Aferzyści chcą iść do przodu, muszą takie mecze wygrywać. Tylko czy doświadczeni Wielmożanie pozwolą im na to? Na pewno wiele, wiele walki, twardości oraz mamy nadzieję emocji. Do gry wraca M. Wilk a jeśli w Wielmoży pojawią się M. Gądek czy G. Przybek wynik jest na pewno sprawą otwartą.

 

HICIOR! Mecze pomiędzy Pędzącymi a Askarem Fanami W zawsze mają w sobie pewną symbolikę MLF-u. Tylko te dwie drużyny miały możliwość trzymania pucharu za zwycięstwo w naszej lidze. Pędzący i Fani pokazują, iż to oni będą głównymi kandydatami do mistrzostwa. Jak już pisałem Fani W punktują w każdym meczu nie bez walki, a Pędzący mają drugie połowy zabójcze dla rywali. W ostatnim meczu pomiędzy tymi drużynami do przerwy prowadzili Fani W ale w drugiej połowie punkty odebrali im Pędzący.

 

O 14.15 odbędzie się mecz z godziny 22.00 pomiędzy Seniorami Serie C a Orange Teamem. Obydwie drużyny z czołówki grupy drugiej, obydwie walczą o awans do „elity”. Kto tak wcześnie w sobotę wygra mecz? Większe „cwaniactwo” boiskowe po stronie Seniorów, ale gdy przyjdzie dzień Oranżadowych mogą pojawić się schody. Już w poprzedniej kolejce Seniorzy przypomnieli nam o swoim minusie gry – senność na początku meczu.

 

W małych derbach Skały na faworyzowanym zapewne będą zawodnicy K.S. Asfaltu, jednak znając ambicję i coraz większe ogranie PKS-u nie oddadzą tanio skóry PKS-owcy. W ostatnim meczu K.S. Asfalt przypomniał o tym, iż jest drużyną drugiej połowy meczu. Na razie to skutkuje, ale gdy coś nie pójdzie w drugiej połowie może zakończyć się wielką niespodzianką i zdobyciem punktów przez PKS-owców.

W meczu Huraganu z Young Boysami zobaczymy drużyny z wielkimi ambicjami. Na razie jednak ambicje i umiejętności spełniają się w zamiarach Boysów. Huragan gra dziwnie, ma chwile naprawdę dobrej gry, ale są one przeplatane przestojami i błędami w destrukcji. Dlatego też i punktów na koncie Huraganu brak. Czy w sobotnim meczu Huraganowi przerwą marsz ku "elicie" Young Boysom?

Proszę zapamiętać ten mecz będzie naprawdę bardzo ciekawym widowiskiem. Jedni i drudzy prezentują się według mnie słabiej niż mogą. Jednak punkty pokazują, iż doświadczenie Fiołków jest na tyle duże, że jeżeli poprawią grę ofensywną zainkasują punkty. A Gigantyczni też mają chrapkę aby zacząć punktować w tym sezonie, a powrót do gry Dłubisza zapewni spokój w defensywie. Czekamy na efekty tego meczu.

Ostatnie spotkanie grupy II ambitnie i dobrze grający No Name zmierzą się z ciekawie i nieprzewidywalnie grającymi FL-kami. Bezimienni bardzo chcą nie stracić punktów w tym meczu aby utrzymać kontakt z czołówka grupy. FL-ki natomiast muszą popracować nad ... chyba kondycją bo ostatnie spotkanie przegrali w drugiej połowie.

Zapraszamy na mecze.

Czytaj dalej...

III kolejka

W sobotę graliśmy na skalskiej hali kolejną , trzecią kolejkę naszej ligi. Rozpoczęli zawodnicy grupy II.

  Mecz pomiędzy Yong Boysami a GIGĄinternetem miał swojego faworyta w postaci Boysów. Osłabiony skład Gigantycznych jednak tanio skóry nie sprzedawał do przerwy 2-1. Po przerwie siłą kondycji i dłuższej ławki rezerwowych "odjechali" z wynikiem i zainkasowali ważne trzy punkty.

 W meczu K.S. Asfalt zmierzył się z FL-em. Mecz bardzo dziwnie przebiegał. Do przerwy spokojne prowadzenie FL-ek 2-0 a po przerwie niesamowite charaktery Roadmwnów pozwoliły najpierw dogonić wynik a potem przeważyć szalę zwycięstwa na swoją stronę.

 Kolejny mecz w którym pierwsza połowa była wyrównana. Spotkanie Orange Teamu z Huraganem tak właśnie przebiegało do przerwy. Po przerwie doświadczenie Oranżadowych wzięło górę i chociaż grali z bardzo krótką ławką rezerwowych pokonali Huragan 6-3.

Mecz kolejki w grupie II przywrócił nam scenariusze poprzednich spotkań. Wszyscy przecieraliśmy oczy ze zdziwienia gdy No Name odjeżdżał Seniorom Serie C z wynikiem. Było już 3-0 gdy mocno zdenerwowani Seniorzy zaczęli odrabiać straty do wyniku 2-3 do przerwy, a w drugiej połowie strzelali już tylko Seniorzy i wygrali mecz 5-3. Bardzo dobre widowisko.

Ostatni mecz kolejki grupy II pomiędzy TT Teamem a PKS-em Skała rozgrywany był w przyjacielskich warunkach. Doświadczenie Fiołków do przerwy dało wynik 4-0. A po przerwie PKS próbował strzelić jakieś bramki i udało się im to dwa razy, ale Fiołki dopisały do swojego konta sześć a wynik 10-2 pokazuje na razie możliwości tych drużyn.

Po grupie drugiej na parkiet weszli pierwszoligowcy.

  W pierwszym meczu doszło do konfrontacji Olimpii Łobzów z FC Barceliną.Mecz bardzo wyrównany zarówno jedni i drudzy mocno postawili na obronę wyprowadzając kontry. Do przerwy 1-1. A po przerwie bramka za bramkę z tym, że ostatni do remisu 4-4 doprowadzili zawodnicy drużyny z Celin na półtorej minuty przed zakończeniem meczu.

 Wiele bramek padło w meczu Suwary Teamu One Brzozówka z Wielmożą. Szybko na prowadzenie wyszli zawodnicy Suwary. Do przerwy 5-1 pozwalało myśleć, iż jest po meczu. Druga połowa pokazała jednak charakter drużyny z Wielmoży atakowali cały czas i choć nadziewali się na kontry Suwary to doprowadzili do wyniku 10-8 i gdyby mecz trwał dłużej mogło być różnie.

  Jako hit zapowiadający się mecz Askaru Fani W z Blancos pozwolił obejrzeć nam niezłe widowisko. Do przerwy 3-2 dla Fanów W Po przerwie dalsza część "gonitwy" wyniku przez Blancos pozwala im jednak dojść rywali tylko na dwie bramki. Fani W przy niezłej wczoraj grze zainkasowali trzy punkty i zostali nowymi liderami ligi.

  Derby Skały w meczu Starsów z Aferą były meczem walki o każdy metr parkietu. Bardziej doświadczeni Aferzyści prowadzą do przerwy 3-1, chociaż mecz wydaje się wyrównany. po przerwie pogoń za wynikiem Starsów nie daje zamierzonych efektów i wynikiem 7-5 kończy się ten niezły mecz.

Ostatni mecz został "poddany" walkowerem przez Pędzących Złotemu Orłowi.

Czytaj dalej...

Przed trzecią kolejką

Już w najbliższą sobotę 7 lutego rozegramy trzecią kolejkę naszej ligi. Kolejka o tyle ciekawa, iż będziemy świadkami wielu bardzo ciekawie zapowiadających się spotkań. Rozpoczynamy od grupy II.

15.00 - Young Boys - GIGAinternet - spotkanie ma chyba swojego faworyta w postaci drużyny Boysów, którzy z kompletem punktów są w czubie tabeli, a ich gra jest połączeniem młodości ze spokojną doświadczoną destrukcją. Efekt takiej gry jak wyżej napisałem 6 pkt w dwóch meczach. Gigantyczni są już drużyną na tyle ograną w naszej lidze, iż  na pewno łatwo skóry nie sprzedadzą, jednak absencja w defensywie Dłubisza (czerwona kartka) będzie bardzo widoczna.Czy Gigantyczni potrafią powalczyć o punkty w tym spotkaniu?

15.45 - K.S. Asfalt - FL - po dwóch kolejkach na kontach drużyn po zwycięstwie i przegranej. K.S. Asfalt jednak robi chyba lepsze wrażenie a ich dotychczasowi przeciwnicy stoją w tabeli wyżej od przeciwników dotychczasowych FL-ek. Jednak to derby, a one jak wszyscy wiemy rządzą się osobnymi prawami. Każda z drużyn aby utrzymać kontakt z "czubem" tabeli będzie chciała zainkasować punkty w derbach. Czekamy na dobry mecz, trzymający do końca w napięciu.

16.30 - Orange Team - Huragan - przedziwnie układają się mecze tych drużyn, niezłe początki i jakby zadyszki w końcówkach meczów. Oranżadowi będą musieli poprawić skuteczność w tym meczu aby zainkasować punkty. W Huraganie zaś destrukcja musi być mniej "dziurawa" niż w ostatnim meczu. Sam bramkarz nie jest w stanie wygrać meczu. Inna rzecz, iż coraz lepiej wygląda zmiana "młodych" w Huraganie. Tylko czy to wystarczy na tak doświadczoną drużynę jaką jest Orange Team?

17.15 - hit tej kolejki w grupie II - Seniorzy Serie C - No Name. Zarówno jedni jak i drudzy zainkasowali komplet punktów, jednak strasznie się przy tym namęczyli. Seniorzy na własne życzenie, a No Name dopiero w końcówce odjechali Huraganowi. Mecz powinien wyglądać tak, Seniorzy wykorzystując swoje doświadczenie i "cwaniactwo" boiskowe będą wyprowadzać kontry (Mirek, Skrzypek) a No Name jest w stanie przeciwstawić im kondycję i wielkie zaangażowanie, a jeżeli będą bardzie skuteczni niż w poprzednim meczu, mogą zostać nowym liderem?

18.00 - TT Team - PKS Skała - Mecz doświadczonych zawodników Fiołków z jeszcze nowicjuszem PKS-em. PKS zapewne już najtrudniejsze mecze (debiutanckie) ma za sobą, nie może jednak zlekceważyć potencjału Fiołków. A Fiołki muszą zagrać o wiele bardziej kreatywnie w ofensywie, gdyż ostatni mecz obnażył ich możliwości strzeleckie. Zapewne mecz pod dyktando Fiołków, ale gdy defensywa PKS-u nie będzie popełniać rażących błędów, każda następna minuta będzie pogłębiać frustracją w grze Fiołków. Kto wygra tę konfrontację?

19.00 - rozpoczyna grę grupa I meczem pomiędzy Olimpią Łobzów a FC Barceliną. Na kontach obydwóch drużyn po trzy punkty Wygrywająca w sobotę drużyna utrzyma dystans do prowadzących w tabeli Pędzących i Fanów W. Wiele będzie zależeć od składu osobowego FC Barceliny. Wiemy, iż na rundę wiosenną pożegnał się z nami S. Misiak i choć występ jego zmiennika można było uważać za udany to widoczny jest w polu brak "strzelby" np. Sz. Wesołowskiego. Olimpia zaś po zwycięstwie nad Starsami zapewne uwierzy jeszcze bardziej w swoje możliwości i zagra na pewno o cała pulę.

19.45 - Suwara Team One Brzozówka - Wielmoża. Ani jedna ani druga drużyna jeszcze w tym sezonie nie doznała smaku zwycięstwa. I choć obydwie zagrały ostatnie spotkania poprawnie, to raziły drużyny nieskutecznością.  Należy jednak przypomnieć również ,iż Suwara Team One  nie schodzili jeszcze pokonani. Dwa razy po 3-3 ze Starsami i Aferą to chyba nie szczyt możliwości Suwary. Wielmoża natomiast bardzo poprawnie zagrała z Pędzącymi i tylko końcówka meczu przechyliła zwycięstwo na korzyść liderów. Ciekawy mecz nam się zapowiada.

20.30 - Askar Fani W. T.S. Skalanka - Blancos LKS Maszycanka. Mecz drużyny niepokonanej, Fanów W z najbardziej chimeryczną  drużyna po dwóch kolejkach. Jak już pisałem zawodnicy Fanów W może nie najefektowniej ale efektywnie punktują w każdym spotkaniu, natomiast Blancosi zagrali jeden fenomenalny mecz z Wielmoża, a drugi "masakryczny" szczególnie w obronie ze Złotym Orłem. Jeżeli do składu Blancosów wrócą nominalni defensorzy to Fanom W nie będzie łatwo o punkty. W przodzie Blancosi prezentują się o wiele lepiej niż w obronie. Ciekawe spotkanie - zapraszam.

21.15 - pierwszoligowe derby pomiędzy Starsami a Aferą. Drużyny po dwóch kolejkach posiadają po jednym punkcie za identyczne remisy z Suwarą Teamem One. Derby jak to derby. Adrenalina zapewne podniesie się na czas meczu i oby nie przerosła młodzieży w jednej i drugiej drużynie. Czy czeka nas niezłe spotkanie? Chyba tak a zaangażowanie jednych i drugich będzie o tyle większe, iż przegrywający oddali się od możnych grupy i będzie powoli musiał pomyśleć o grze w dolnych strefach tabeli. Aferzyści osłabieni brakiem M. Wilka (czerwień) jednak ambicja i chęć pierwszego zwycięstwa w elicie sprawi wiele, wiele trudności młodszym Starsom.

22.00 - ostatnie spotkanie pomiędzy Pędzącymi a Złotym Orłem  nie wiadomo czy dojdzie do skutku. Są jednak symptomy, iż Pędzący będą próbować bronić zdobyczy punktowych i utrzymać miejsce liderów w tabeli. Złoci a szczególnie forma  M. Bryły jeżeli powtórzą swe dokonania z konfrontacji z Blancosami mogą pokusić się o zdobycze punktowe i doszusowanie do czuba tabeli. Bardzo ciekaw jestem finału tej konfrontacji.

Zapraszamy.           

Czytaj dalej...

Analiza - II kolejka

Wczoraj w sobotnie popołudnie, już wkomponowane do skalskiej futsalowej tradycji, spotkaliśmy się aby rozegrać II kolejkę MLF w Skale. Układ meczy oraz pary jakie skojarzyła nam II kolejka zapewniały wiele, wiele emocji.

Już pierwsze spotkanie Wielmoży z Pędzącymi pokazało, iż w naszej wyrównanej lidze każdy wynik jest możliwy. Rozpoczęło się od obopólnej wymiany ciosów. Mistrzowie Pędzący atakowali a Wielmożanie kontrowali. Do przerwy dało to efekt w prowadzeniu Pędzących 3-2. Druga połowa zapowiadała się bardzo ciekawie i taka była. Do 32 minuty meczu na tablicy widniał wynik 4-3, a chłopaki z Wielmoży mieli naprawdę wiele sytuacji aby doprowadzić do remisu. Gdy Pędzący strzelili 5 i 6 bramkę, wigor w drużynie Wielmoży zanikł i zakończyło się wynikiem 11-3.

Bardzo ciekawie zapowiadała się konfrontacja Afery z Suwara Team One Brzozówka. Jedni i drudzy poszukiwali punktów w tym meczu. Chłopaki M. Łudzika wystąpili w nowych strojach zakupionych przez sponsora. Tyle tylko, iż nie przypuszczali, że beniaminek postawi im tak wysoko poprzeczkę. Do przerwy bardzo wyrównana walka i prowadzenie Suwary 1-0. A po przerwie mocno naciskający Aferzyści doprowadzili nawet do swojego prowadzenia 3-2, ale tylko na 15 sekund, gdy P. Pazdan doprowadził do remisu. To co działo się w ostatnich dwóch minutach gry miało coś ze scenariuszy filmów A. Hitchcocka. Najpierw wykluczenie za czerwoną kartkę M. Wilka (ratował zespół przed bramką, faulem) a grający w trójkę Aferzyści mieli jeszcze szanse zdobycia gola. Końcówka meczu i ... Mecz kończy się remisem 3-3.

Trzecie spotkanie sobotniego wieczoru to pojedynek FC Barceliny z Askarem Fanami W T.S. Skalanka. Scenariusz jak z pierwszego meczu Walka trwała na całej długości i szerokości parkietu. Do przerwy 2-1 dla Fanów W ale jeszcze dziesięć minut drugiej połowy to wyrównane spotkanie do wyniku 3-2 dla Fanów. Końcówka jednak to mecz P. Gumuli (strzelca drugiego hat-tricka w dwóch kolejkach). Wynik 7-2 jest efektem dobrej gry w końcówce meczu Fanów i trochę zniechęcenia zawodników FC Barceliny łatwymi stratami bramkowymi. Końcowy wynik meczu 7-2 dla Fanów W.

Spotkanie Starsów z Olimpią Łobzów zapowiadało walkę i takie też było w pierwszej połowie. Mądrze i spokojnie zawiązujący akcję Starsy wygrywają ją 2-1. Mecz w tej połowie dosyć wyrównany, po raz pierwszy w meczach pomiędzy tymi drużynami większe doświadczenie było po stronie Olimpii, co dało efekt w drugiej połowie gdy Łobzowianie strzelają trzy bramki nie tracąc żadnej, a całe spotkanie wygrywają 4-2. W drugiej połowie młodość Starsów jakby zanikła, mało akcji ofensywnych, mało strzałów celnych. Dlatego komplet punktów w tym spotkaniu dla Olimpii Łobzów.

Ostatnie spotkanie "elity" to najciekawiej zapowiadający się pojedynek Złotego Orła z Blancos LKS Maszycanka. Pamiętając pierwszą kolejkę to Blancosi pozostawili po sobie lepsze wrażenie, a typerzy obserwujący naszą ligę zapewne swój głos oddali na Blancosów. Inaczej jednak było w meczu. Do przerwy starający się Blancosi dostawali"po nosie" od byłego ich zawodnika M. Bryły. Pięć bramek Michał to efekt braku obrony w Blancosach. Inna rzecz, iż Michał miał wczoraj "dzień konia" i był właściwie wszędzie. Druga połowa przypominała "rzeź niewiniątek", z całym szacunkiem dla Blancosów inaczej się tego nie da opisać. Nadmienić również trzeba bardzo dobry występ w bramce Złotych naszego honorowego członka Stowarzyszenia - J. Sosonowskiego. 13-3 to nokaut.

Po przerwie zagrała grupa II. Pierwszy pojedynek miał zdecydowanego faworyta w postaci drużyny jeszcze do niedawna "elitarnej" Seniorów Serie C. Przeciwnicy ich we wczorajszym meczu to drużyna bardzo "zmienna" część meczu gra naprawdę przeciętnie, ale gdy poczują małą choćby słabość u rywala wykorzystują to w sposób mistrzowski. Taki był scenariusz wczorajszego meczu. Szybkie prowadzenie Seniorów Serie C i kontrola nad wynikiem meczu. 4-1 do przerwy. To co działo się w drugiej połowie zadziwiło wszystkich zgromadzonych kibiców. Mozolnie powoli Roadmeni dochodzą liderów na jedną bramkę i mają w ostatnich sekundach stuprocentową sytuację i słupek. Zakończyło się wynikiem 5-4 dla Seniorów, którzy sami zgotowali sobie horror na koniec meczu. Wyróżniam nowego zawodnika Roadmenów, pierwszy mecz - dwie bramki i dobry występ Kamil Mosur.

W meczu kolejnym PKS Skała podejmował FL-ki. Drugi występ PKS-u był już o wiele lepszy niż pierwszy, więcej zaangażowania. Gdyby jeszcze w meczu zagrał nominalny bramkarz mogłoby być jeszcze lepiej. FL-ki od początku przejęły kontrolę nad scenariuszem spotkania strzelając trzy bramki. Jednak ambitnie walczący zespół PKS-u strzela do przerwy dwie bramki autorstwa doświadczonego M. Basonia. Fl-ki również strzelają dwie i do przerwy jest wynik 5-2.
Po przerwie widoczne większe doświadczenie FL-ek, a końcowy wynik 11-3 to efekt skuteczności pary Kuca K. - Bosak N.

Na parkiecie zameldowali się Gigantyczni w meczu z Oranżadowymi. Bardzo wyrównane spotkanie, długo utrzymuje się wynik bezbramkowy, to efekt dobrej gry bramkarzy M. Paluszkiewicza i M. Kurkiewicza. Tylko trzy razy w pierwszej połowie piłka ląduje w siatce, dwa razy strzelają Oranżadowi, a raz Gigantyczni. Z wielkim zaciekawieniem czekaliśmy na drugą połową meczu. Po doprowadzeniu do remisu 2-2 zdarzyła się chyba najgorsza forma scenariusza dla Gigi, najlepiej prezentujący się obrońca R. Dłubisz ręką broni piłkę w bramce. Efekt - czerwień i rzut karny wykorzystany. Bez filara obrony Gigantyczni nie mogą przeciwstawić się sile M. Grzywnowicza i przegrywają spotkanie 7-4. Nadmienić muszę i nie jest to tylko subiektywne odczucie, ale wyróżnić w drużynie Oranżadowych należy za jego grę nie tylko w tym meczu K. Pysza, filara gry obronnej Orange Teamu.

Przedostatni mecz miał być meczem kolejki w grupie drugiej. Young Boysi podejmowali TT Team. Mecz rozpoczął się dość nerwowymi akcjami z jednaj i drugiej strony. Bardzo dobrzy bramkarze Sz. Boroń i A. Sobczyk doprowadzili do tego, iz w pierwszej połowie zobaczyliśmy tylko jedną bramkę P. Rożka dla Boysów. A po przerwie niemoc strzelecka Fiołków trwała dalej, a Boysi skrupulatnie to wykorzystywali. Doprowadzili do wyniku 5-0. Niemoc napastników Fiołków przerwał... ich bramkarz strzelając "za kołnierz" stojącemu wysoko bramkarzowi Boysów. Doczekaliśmy się jeszcze jednej kontry Tetetek i bramki ale wynik 5-2 pokazał wyższość w tym dniu Boysów nad Tetetkami. Pozdrowienia dla uroczej fotoreporterki Boysów.

Ostatnie spotkanie wieczoru pomiędzy Huraganem a No Name tylko do 15 minuty było spotkaniem wyrównanym. Nawet dwa razy na prowadzenie wychodzili zawodnicy Huraganu. Znani jednak z ambicji Bezimienni dali z siebie "maksa" i to była poprzeczka zbyt wysoka dla drużyny Huraganu. 5-2 do przerwy a 9-4 na koniec meczu to efekt bardzo dobrej, ambitnej i mądrej gry No Namu. A Huraganowi zabrakło chyba troszeczkę siły po wcześniejszym uczestnictwie w innym turnieju.

Zapraszamy na kolejną część sezonu w sobotę od godziny 15.00.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS