Menu

Robert

I już po VI kolejce...

  Wczoraj w sobotnie popołudnie po raz kolejny spotkaliśmy się na rozgrywkach MLF-u w Skale. Była to już VI kolejka, a dopiero co rozpoczynaliśmy. Kolejkę rozpoczęli wczoraj zawodnicy grupy I.

W pierwszej konfrontacji "rękawice podjęli" Blancos LKS Maszycanka ze Starsami. Wszyscy dobrze pamiętamy, iż mecze tych drużyn są zawsze bardzo ciekawe, pada dużo bramek i emocje są do samego końca. Tak było i wczoraj. Pierwsza połowa to wymiana ognia z obu stron. Zaczęli Starsy prowadząc 2-0, wtedy to doświadczenie Blancos pozwoliło im wyjść na prowadzenie 4-2. Ale końcówka połówki znów należy do Starsów i wynikiem 4-4 kończy się pierwsza połowa. Drugą otwierają Blancosi i prowadzą 6-4. Wzięty czas przez Starsów mobilizuje ich do tego stopnia, że najpierw doprowadzają do remisu, a potem dwie bramki Sz. Szlęka szczególnie ta ostatnia w okienko była szczególnej urody. Nadmienić trzeba, iż wczoraj "strzelbami" w swoich zespołach byli D. Bubak w Blancos (3) i K. Jakubek (5) bramek. Blancos wystąpili w nowych strojachz napisem Fryzjernia u Pawła.

W kolejnym meczu faworyzowany i liderujący Złoty Orzeł zmierzył się z Wielmożą. Znając charaktery jednych i drugich była to przede wszystkim walka psychologiczna. Co ciekawe bardziej zaangażowani do meczu przystąpili Wielmożanie i to oni wygrali pierwszą partię 2-1. Dobry mecz w bramce Wielmoży rozegrał A. Przybek. Taktycznie grający w drugiej połowie Wielmożanie przyjmowali Złotych na swojej połowie, wyprowadzając wiele kontr. Mecz kończy się może nie sensacją ale na pewno niespodzianką, czyli zwycięstwem Wielmoży 4-2.

W derbach Skały Askar Fani W. podejmowali Aferę. Drużyny jak sami o tym głośno mówią są ze sobą zaprzyjaźnione. Ale wczoraj nie było na parkiecie sentymentów. Skalanie pokazali , iż drzemią w nich wielkie umiejętności i charaktery. Aferzyści do przerwy prowadzą 2-1. Druga połowa to dalej wyrównana walka przynosząca remis 4-4, a zwycięstwo Fani W zapewnili sobie dopiero na czterdzieści sekund przed końcem meczu. Jak mówili zawodnicy Fanów zawsze ciężko gra im się z Aferzystami, wczoraj padło jeszcze jedno zdanie, iż gra ich nie zachwyciła ale punkty cieszą. Aferzyści pokazali znów niezły kawałek futsalu, jednak druga połowa i końcówka (co często się im zdarza) jest słabsza od pierwszej. Może tu tkwi jakiś problem tej drużyny?

 Pędzący spotkali się wczoraj z FC Barceliną, która w meczu próbowała przeciwstawić się wiceliderowi, ale armat i składu wczoraj zabrakło na Pędzących. 7-1 do przerwy pozwoliło na spokojną grę oraz kształcenie gry z lotnym bramkarzem w drugiej połowie Pędzącym. Wczoraj o swoich umiejętnościach strzeleckich przypomniał M. Nawrot aplikując przeciwnikom 7 bramek. O sile zespołu Pędzących niech świadczy, iż wczoraj zagrali "goła" piątką. Mecz kończy się wynikiem 15-5 i "wszystko jasne". Pędzący ponownie na fotelu lidera.

W meczu Suwary Team One Brzozówka z Olimpią Łobzów nie było zdecydowanego faworyta. I jedni i drudzy nieźle w tym sezonie prezentują się na parkiecie. A i zdobycze punktowe są wcale niemałe. Każdy więc wczoraj miał "chrapkę" na trzy punkty. Pokazała to pierwsza połowa zakończona wynikiem 2-2. Po przerwie chyba krótsza ławka rezerwowych oraz umiejętności strzeleckie M. Kubiaka rozwiały apetyt Łobzowian na punkty tego dnia. Suwara zwiększała swoją przewagę, a na koniec meczu byli o cztery bramki lepsi od Olimpii. 9-5 dla Suwary z czego najbardziej cieszyli się kibice byłych Listonoszy na trybunach.

Druga grupa w szóstej kolejce tez znamionowała kilka ciekawych meczy.

Jako pierwsi weszli na parkiet zawodnicy Huraganu i TT Teamu. Według układu tabeli to Fiołki były raczej faworytem tego spotkania. Jednak jak pisałem w zapowiedziach Huragan do tej pory grał całkiem nieźle, tyle, iż na koncie nie dopisał jeszcze punktów. Miało "ztrybić" i "zatrybiło" wczoraj. Do przerwy lepiej prezentowali się chłopaki Huraganu wygrywając ją 3-0. W drugiej połowie Fiołki musiały zaatakować i próbowały, jednak więcej sytuacji do strzelenia bramek miała drużyna Huraganu i gdyby nie Sz. Boroń w bramce Fiołków to Huragan uciekłby na bezpieczną odległość. Niewykorzystane sytuacje jednak komplikują często życie. Tak było również i wczoraj. Bo to Fiołki dochodzą na jedną bramkę różnicy. Gdy wydawało się, że wynik zmieni się na korzyść Fiołków, bramkarz Huraganu M. Iżyk (dobry również występ) podwyższa na 4-2 i pierwsze punkty pokazały się na koncie Huraganu. 

 Dobre spotkanie wczoraj rozegrali również zawodnicy No Namu i K.S. Asfaltu. Pojedynek bardzo wyrównany, na dwie bramki E. Dudy Roadmeni odpowiadają również dwoma trafieniami i do przerwy jest 2-2. Po przerwie sytuacje z jednej i drugiej strony doprowadzają do wyniku 4-4. W ostatnich minutach meczu drużyny grają dobrze ale mało skutecznie. Pada jednak jeszcze jedna bramka dla Asfaltowych i to oni wygrywają, pokonując Bezimiennych 5-4. No Name znów stracił punkty w dziwnych okolicznościach na własne życzenie. potwierdził się również charakter Roadmenów, czyli gra do końca. W Roadmenach przypomniał o sobie T. Katarzyński strzelając dwie bramki.

Konfrontacja Seniorów Serie C z GIGĄinternetem miała być łatwa i spokojna dla liderów. Jednak wczoraj nie szło strzelanie bramek Seniorom i wynikiem 2-1 do przerwy kończy się walka Gigantycznych z naporem liderów. Zasługa w tym wielkiego zaangażowania w grze GIGIinternetu oraz bardzo dobra dyspozycja M. Paluszkiewicza. W drugiej połowie Seniorzy zagrali na tyle skutecznie, że doprowadzili do wyniku 6-1 i w swoim stylu zlekceważyli rywala. A Gigantyczni postarali się o strzelenie dwóch bramek (a mogli strzelić ich więcej). Wynik 6-3 to punkty dla liderów ale i podniesienie wiary w swoje możliwości w drużynie Gigantycznych. Nadmienić również trzeba chyba paradę kolejki M. Paluszkiewicza, gdy instynktownie ręką wybił piłkę z okienka bramki stojąc do strzału tyłem.

Mecz Orange Teamu i PKS-u Skała pokazał status quo w tabeli. Oranżadowi (znów bez swojego kierownika, Kwater popraw się) łatwo wygrywają z PKS-ami 9-0. W bramce PKS-ów zadebiutował P. Nakonieczny i zobaczył, iż gra na hali w bramce wcale nie jest ani łatwa ani lekka. Trzy armaty Oranżadowych - Furgał P, Mitela P, i Grzywnowicz M zaaplikowali dziewięć bramek rywalom. W bramce Orage Teamu drugi mecz pod nieobecność M. Kurkiewicza rozegrał Lichwa P i był to kolejny udany mecz. 

Ostatni mecz kolejki pomiędzy FL-kami a Young Boysami według tabeli miał swojego faworyta w postaci wicelidera grupy II Young Boysów. Mecz rozpoczął się od dwóch bramek dla Boysów i kontroli scenariusza meczu mającego przynieść im trzy punkty. 2-0 do przerwy, a po niej podwyższenie wyniku na 3-0 dla Boysów autorstwa K. Krzystanka (hat-trick). Gdy FL-ki strzeliły pierwszą bramkę wydawało się, iż zawalczą o jakąkolwiek zdobycz punktową. Nic bardziej mylnego na parkiecie pokazał się P. Krzysztonek strzelając dwie bramki. Przy wyniku 5-1 rozmiary porażki zmniejsza Przemek Montero Pęgiel wślizgiem strzelając bramkę na 5-2.    

W przyszłym tygodniu spotykamy się w niedzielę i oczekujemy znów wielkiego futsalu.

   

A przed nami VI kolejka.

   Już pojutrze jak zwykle od 15.00 rozegrana zostanie VI kolejka naszej ligi.  Zaczynamy od spotkań grupy I.

15.00 - Blancos LKS Maszycanka - Starsy - obydwie drużyny ruszyły z miejsca po ostatnim weekendzie zdobywając komplet punktów. Nie przyszło to i jednym i drugim w łatwy sposób ale dało się widzieć w grze zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Jak pokazało ostatnie spotkanie tych drużyn, możemy liczyć na dobry mecz. Kolejne punkty zdobyte przez jedną czy drugą drużynę będą bardzo ważne dla układu tabeli.

15.45 - spotkanie Złotego Orła (lidera tabeli) z Wielmożą pokaże jak Złoci reagować będą na twardą i nieustępliwą grę chłopaków z Wielmoży. Czy doświadczenie i chyba lepsze przygotowanie techniczne dadzą zwycięstwo liderowi? Zapewne nie  będzie to mecz łatwy, gdyż nieustępliwość i przemyślany charakter gry Wielmoży nie jest łatwy do "przejścia".

16.30 - w meczu Pędzących oraz FC Barceliny zdecydowanym faworytem są Pędzący. Czy zawodnicy z Celin będą w stanie przeciwstawić się sile ofensywnej Pędzących? FC Barcelina pokazuje w każdym meczu swój nieustępliwy charakter i bardzo długo grają jak równy z równym. Jednak w końcowej fazie meczu tracą na swojej wartości. Za to drugie połowy to specjalizacja Pędzących. Jak będzie w sobotę.

17.15 - derby skalskie pomiędzy zaprzyjaźnionymi drużynami Afery i Askaru Fanów W. Drużyny grają na niezłym poziomie tylko jednak punktują inaczej. Fani po meczach walki wygrywają a Aferzyści starają się jak potrafią, jednak punktów na ich koncie nie ma zbyt dużo. Mecz zapewne według scenariusza - ataki Fanów i szybkie kontry Afery. Na pewno obejrzymy ciekawe widowisko.

18.00 - Suwara Team One Brzozówka kontra Olimpia Łobzów. Według mnie to będzie mecz tej kolejki w grupie I. Dlaczego? Obydwie drużyny dość dobrze zaczynają grać w tym sezonie a,że jest już ponad połowa rundy powinno nastąpić apogeum ich formy. W Suwarze coraz więcej do powiedzenia ma M. Kurzdym, rozgrywający który umie przyspieszyć i zwolnic akcję. O sile Olimpii świadczy niezmienny skład i gra zespołowa.

Po przerwie zagrają zawodnicy grupy II.

19.00 - Huragan - TT Team mecz drużyn, które w poprzednim sezonie walczyły o awans do elity. W tym sezonie "w grze" o elitę na razie pozostają Fiołki. I choć dalej uważam (subiektywne odczucie), iż więcej można wyciągnąć z gry Fiołków, to oni powinni być faworytami sobotniego meczu. Tylko czy grający naprawdę nieźle Huragan wreszcie nie "zatrybi"? I zrobi się ciekawie.

o 19.45 - zacznie się ciekawy pojedynek No Namu z K.S. Asfalt. Drużyny z górnych rejonów tabeli powinny pokazać ciekawe widowisko. O umiejętnościach jednych i drugich świadczy zapewne ich zdobycz punktowa. Jednak w ostatnim meczu coś się stało z Roadmenami, przegrali drugą połowę, która była do tej pory ich atrybutem. No Name gra na swoim poziomie i tylko co dawniej im się nie przytrafiało częściej teraz Bezimienni muszą wynik "gonić" jak utrzymywać.

20.30 - liderujący Seniorzy Serie C zagrają z GIGĄinternetem. Jak już przytoczyłem liderzy grupy II Seniorzy Serie C staną w roli faworytów w spotkaniu z Gigantycznymi. Doświadczenie oraz taktyka Seniorów już nie raz pokazała, iż urwanie punktu im jest rzeczą bardzo trudną. I chociaż progres w grze Gigantycznych jest aż nadto widoczny, to chyba w tym meczu punktów nie będzie. 

21.15 - kolejne spotkanie drużyn w którym jedna z nich jest zdecydowanym faworytem. Orange Team podejmować będzie PKS Skała. Stałość składu (od czasu do czasu wzmacniana jej kierownikiem) Oranżadowych to zapewne klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu. PKS-y pokazały w ostatnim meczu, iż powoli dochodzą do spłaty kredytu debiutanta, to chyba jednak za mało na Oranżadowych. W PKS-ach potrzeba dwóch-trzech zawodników do pomocy (krótka ławka rezerwowa).

22.00 - mecz pomiędzy FL-kami a Young Boysami przyniesie nam wiele emocji. Podejrzewam scenariusz tego meczu. Pierwsza połowa meczu bardzo wyrównana, w drugiej jednak Boysi powinni przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Punkty z tego meczu potrzebne są zarówno FL-kom jak i Young Boysom. Trzy po stronie FL-ek to ucieczka z dołów tabeli, trzy po stronie Boysów to utrzymanie się w walce o elitę.

Wszystkim uczestnikom sobotniego weekendu na hali życzę wielu emocji, panowania nad nimi oraz euforii a nie "małych" sarkazmów w wyrażaniu tychże emocji.      

IV kolejka - analiza

  W walentynkowe popołudnie skalska hala już od 14.15 przypomniała o naszych rozgrywkach. Tak wczesne rozpoczęcie było odpowiedzią organizatorów na prośbę kierownictwa Orange Teamu o zmianę terminu meczu. Bardzo fajnie do prośby podeszli Seniorzy Serie C, którzy przystali na proponowaną zmianę. W nagrodę obydwie drużyny pokazały bardzo dobry futsal. a Ci, którzy wcześniej zameldowali się na hali obejrzeli bardzo zacięte spotkanie. obydwie drużyny dały "maksa" i wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie o jedną bramkę lepsi okazali się Seniorzy wygrywając mecz 7-6.

Po tym "przedmeczu" rywalizację rozpoczęli zawodnicy "elity". Już pierwsze spotkanie stało na wysokim poziomie. W którym Złoty Orzeł podejmował drużynę Suwary Teamu One Brzozówka. Mecz pokazał wyższość Złotych, którzy wygrali 4-1, ale wynik nie jest w stu procentach odzwierciedleniem tego co działo się na parkiecie. Mecz naprawdę wyrównany, a o zwycięstwie Złotych zadecydowała lepsza koncentracja i skuteczność (Bryła, Kromka) oraz dobra postawa Prochala w bramce. 

W drugim spotkaniu również mecz stojący na dobrym poziomie. Jednak scenariusz meczu pokazał jak nieprzewidywalny jest futsal. Przez 35 minut meczu Blancos LKS Maszycanka byli drużyną lepszą od Olimpii Łobzów. Udokumentowali to czterema bramkami i kontrolowaniem przebiegu spotkania. Ostatnie pięć minut to kompletna zmiana hegemonii w tym meczu. Pierwsza strzelona bramka przez Olimpię tak pobudziła zawodników tej drużyny, że uwierzyli w zdobycz punktową w tym wydawałoby się przegranym meczu. Wiara czyni cuda i Olimpia Łobzów wygrywa mecz 5-4.

W kolejnym meczu FC Barcelina podejmowała młodzież Starsów. Mecz bardzo wyrównany co pokazuje wynik do przerwy 4-4. Po przerwie FC Barcelina odskakuję od Starsów na dwie bramki i utrzymuje to prowadzenie do 37 minuty meczu. Wtedy to bardziej "agresywne" wyjście wyżej pod zawodników FC Barceliny dało dwie bramki Starsom. A na 17 sekund przed końcowa syreną Starsy wychodzą na prowadzenie 8-7, którego już nie oddają. Chłopaki ze Starsów pokazali charakter i może uwierzą, iż w każdym meczu można powalczyć o zdobycze punktowe. W FC Barcelinie bardzo dobry występ bramkarza , gdyby nie jego interwencje wynik meczu byłby wcześniej rozstrzygnięty.

Czwarte spotkanie kolejki w "elicie" to konfrontacja Afery z Wielmożą. Mecz twardej walki i wielu niewykorzystanych sytuacji dzięki bardzo dobrym postawom bramkarzy (Srebnicki i Imiołek). Długo bramki nie padały. Na prowadzenie Wielmoże wyprowadził Ferdek strzałem zza linii wznowień w piłce ręcznej. 1-0 do przerwy zapowiadało dalsza walkę, W drugiej połowie wzmożone ataki Aferzystów nie dają efektów. Na 2-0 bramkę strzela D. Bąk i wydawało się, iż jest po meczu. Aferzyści jednak znani ze swojego nieustępliwego charakteru, strzelają bramkę kontaktową, wprowadzają bramkarza "lotnego" i gdy wydaje się, iż uratują choćby punkt, M. Bąk strzela trzecią bramkę i Wielmoża inkasuje pierwsze swoje punkty wygrywając 3-1.        

Hitem kolejki miało być spotkanie Pędzących i Askaru Fanów W i na pewno było. Pierwsza połowa to obustronne badanie możliwości rywala. Pierwsi bramkę strzelają Pędzący, do wyrównania główką doprowadza P. Srebnicki (Felek). Mecz pokazuje możliwości wysokie z obu stron. Lepsza gra Fanów W daje im prowadzenie 4-2. Wtedy to Pędzący wycofują bramkarza, grając spokojnie atak pozycyjny, doprowadzają do remisu. Gdy wydawało się, iż takim wynikiem zakończy się ten mecz na szczycie, "spokojniejsi" Pędzący strzelają piątą i szóstą bramkę i wygrywają ten mecz na szczycie 6-4.

Po przerwie powróciliśmy do rozgrywek grupy II i meczu K.S. Asfaltu z PKS-em Skała. Mecz pod kontrolą Roadmenów kończy się ich zwycięstwem 9-1 i mocnym usadowieniem się w tabeli z możliwością dalszej walki o awans do pierwszej ligi.

Zapewne bardzo dobry mecz obejrzeli kibice w konfrontacji Huraganu i Young Boysów. Po wyrównanym meczu trzy punkty zlokalizowane zostały na koncie Boysów. Opowieści z tego meczu przekazuję, że mecz ten mógłby również być wygrany przez Huragan. Brakło jednak w końcówce szczęścia i młodzieży Huraganu doświadczenia.

Skalskie derby pomiędzy GIGĄinternetem i TT Teamem pokazały wyższość Fiołków, którzy wczoraj zagrali wreszcie skutecznie. Wszyscy kibice Fiołków uważają, iż ten mankament gry jest do poprawienia. Wynik 9-3 to właśnie odzwierciedlenie większego doświadczenia Fiołków.

Ostatnie spotkanie sobotniej kolejki pomiędzy No Name a FL-kami pokazuje po raz drugi, iż FL-ki nie wytrzymują albo kondycyjnie albo psychicznie meczy w drugich połowach. Po raz drugi prowadzą do przerwy i po raz drugi schodzą z parkietu pokonani. Wczoraj na przeciwko mieli drużynę z wielkimi aspiracjami na "elitę", więc porażka tak niska pokazuje, iż w grze FL-ek widoczny jest progres. 

Przypominam kierownikom drużyn, iż należy popatrzeć na zawieszenia zawodników w piątej kolejce. Pozdrawiam. 

 

 

II Zimowy Turniej MLF w Skale

W niedzielę rano przywitał nas biały śnieg, a nasypało go na tyle dużo, iż nazwa II Zimowy Turniej MLF w Skale miał odzwierciedlenie i w przyrodzie. Od rana bo niektóre drużyny przyjechały przed ósmą pojawiały się na skalskiej hali ekipy aby wziąć udział w turnieju. Do turnieju przystąpiły drużyny: Krakusa Swoszowice, WAP Młodzi Przebojem, AP Przebój Wolbrom, Wisła Rząska, Orbita Bukowno, AP MT Krzeszowice oraz dwie drużyny T.S. Skalanka. Po rozgrywkach w grupach wyglądały one następująco:
Gr I - 1. Krakus Swoszowice 2. WAP Młodzi Przebojem, 3. AP Przebój Wolbrom, 4. Wisła Rząska.
Gr.II - 1. Orbita Bukowno, 2. T. S. Skalanka II, 3. AP MT Krzeszowice, 4. T. S. Skalanka I.
Tak wiec w pierwszym półfinale spotkały się drużyny Krakusa ze Skalanką II (2-1) w drugim półfinale Orbita - WAP (4-0). Mecz o 7/8 miejsce Wisła Rząska - T.S. SkalankaI (1-0) a o 5/6 AP MT Krzeszowice - AP Przebój Wolbrom (4-0). W małym finale T.S. Skalanka pokonuje WAP Młodzi Przebojem (1-0), a w finale Orbita Bukowno wygrywa z Krakusem Swoszowice (2-0).
Ilość kibiców oraz doping drużyn stał naprawdę na wysoko sportowym poziomie. Nagrody wręczali Burmistrz Miasta Skała pan Tadeusz Durłak oraz Prezes MLF w Skale Robert Błachno.

   Po zakończeniu turnieju dla rocznika 2003 ich miejsce na skalskiej hali zajęli młodsi adepci piłki nożnej z roczników 2005 i młodszych. Do turnieju przystąpiły drużyny: Clepardii Kraków, WAP Młodzi Przebojem I i II, Wielmożanki, Orbity Bukowno, Przemszy Klucze oraz dwie drużyny T.S. Skalanki. Mecze w grupach były bardzo zacięte i przyniosły wiele emocji licznej widowni. Dały one taki oto efekt:
Gr.I - 1. T.S. Skalanka I, 2. Clepardia Kraków, 3. Przemsza Klucze, 4. WAP Młodzi Przebojem II
Gr.II - 1. WAP Młodzi Przebojem I, 2. Orbita Bukowno, 3. T.S. Skalanka II 4. Wielmożanka.
W meczu o 7/8 miejsce WAP II Młodzi Przebojem (Żaczki) pokonały Wielmożankę, mecz o miejsca 5/6 pomiędzy Przemszą Klucza a T.S. Skalanką II wygrała Przemsza.
Półfinały:
Clepardia Kraków - WAP Młodzi Przebojem 1-0
T.S. Skalanka - Orbita Bukowna 0-2
W małym finale T.S. Skalanka wygrywa z WAP Wolbrom I 1-0 a finał to zwycięstwo krakowskiej Clepardii nad Orbitą Bukowno.
Nagrodziliśmy również indywidualnie:
Super Bramkarza Jakuba Godulę - Clepardia,
Super Strzelca Bartosza Paszczelę - WAP Młodzi Przebojem I
MVP Turnieju Jakuba Rosia - T.S. Skalanka.
Serdecznie Zarząd MLF w Skale dziękuje wszystkim zaangażowanym w organizację Turnieju (wolontariuszom, sponsorom, rodzicom).

Subskrybuj to źródło RSS