Menu

Robert

W niedzielę VII kolejka naszej ligi.

   W niedzielne popołudnie a nie w sobotnie, przyjdzie nam rozegrać VII kolejkę sezonu 2015 naszej ligi. Mecze zaplanowane powinny przynieść dużo atrakcji i to nie tylko trzymając nas w napięciu, ale również pokazać powinny pełnię możliwości drużyn jak i zaangażowanie w zdobycze punktowe. Coraz więcej wiedzieć będziemy, kto będzie się liczył w walce o medale i awanse, a kto będzie musiał przygotować drużynę na jesień aby walczyć o utrzymanie.

 Zaczną jako pierwsi zawodnicy grupy II w której do walki o awans jest aż sześć drużyn.

 15.00 - Huragan - Seniorzy Serie C - mecz drużyn z przeciwległych miejsc w tabeli. Zaznaczyć jednak należy pierwsze punkty Huraganu w poprzedniej kolejce i chyba zadyszkę Seniorów, choć popartą trzema punktami. Jeżeli Huragan zagra tak jak w ostatnim meczu i bardziej skutecznie, może znowu myśleć o punktach  i "nabałaganić" w zamiarach Seniorów, którzy prą do "elity" z dużym rozpędem. Seniorom zaś polecam większą uwagę, gdyż Huraganu nie można lekceważyć.

15.45 - jeden z meczy drużyn walczących o awans. I K.S. Asfalt i Orange Team to drużyny już "ułożone" i wiedzące o jakie cele grają. Oranżadowi w poprzedniej kolejce łatwo pokonali PKS a Roadmeni po bardzo zaciętej walce wygrali ważny mecz z No Name. Zapewne i jedni i drudzy położą na szalę wszystkie swoje możliwości aby zdobyć trzy punkty i nie tracić kontaktu z Young Boysami i Seniorami. Każdy wynik w tym meczu jest możliwy a kilku typerów na pewno nie trafi wyniku tego meczu.

16.30 - małe skalskie derby pomiędzy GIGĄinternetem a FL-kami przyniosą wiele walki i zaangażowania. Powiedzenie z tamtego sezonu "byle nad GIGĄ" nie jest już aktualne. Gigantyczni walczą w każdym meczu i za punkt honoru postawią sobie zwycięstwo w tych derbach. A FL-ki jeśli zabezpieczą się przed wzorowo wyprowadzanymi kontrami Gigantycznych i zagrają skuteczniej również nie stoją na straconej pozycji. O wyniku meczu zadecyduje zapewne gra defensywna, bo na wiele bramek w tym meczu liczyć chyba nie możemy. 

17.15 - spotkanie PKS-u z Young Boysami będzie miało swojego faworyta w postaci Boysów. Nie zawsze jednak faworyci wygrywają. PKS-om brakuje jeszcze zgrania oraz obycia na parkiecie ale starają się i widać to "gołym" okiem, iż starania te dają coraz większy efekt w grze. Wydaje się również, iż PKS-om brakuje trochę kondycji, gdyż większość bramek strzelają im przeciwnicy pod koniec meczy. Boysi zaś chcąc walczyć o awans nie mogą w takich meczach dopuszczać nawet w myślach strat punktowych. Pewnie i tak będzie ale futsal ma wiele nieprzewidywalności.

18.00 - drugie ze spotkań drużyn walczących o utrzymanie kontaktu punktowego z czołówką. TT Team zagra z No Namem. Straty punktów w poprzedniej kolejce obydwóch drużyn były raczej zaskakujące a typerzy stracili kilka oczek na ich wynikach. Ta sytuacja doprowadzić musi do tego, że trzy punkty w tym meczu to priorytet do dalszego "liczenia" się w lidze. Szybkościowo i kondycyjnie lepiej prezentują się Bezimienni, po stronie Fiołków zaś na pewno stoi doświadczenie. Jednym i drugim potrzebna jest w tym meczu większa skuteczność aby myśleć o zwycięstwie.

Po przerwie na parkiet wejdą zawodnicy "elity". 

19.00 - to termin spotkania Blancos LKS Maszycanka Maszyce z liderującymi Pędzącymi. Jeżeli Blancosi zagrają bardzo uważnie w obronie a bramkarz stanie na wysokości zadania utrudni to zadanie Pędzącym jakim jest kolejne zwycięstwo. Siła Pędzących jest tak duża, że nie będzie to łatwe i Blancosi muszą zagrać nie tylko z wielkim zaangażowaniem ale również w jak najlepszym składzie. Pędzący zaś aby spokojnie myśleć o punktach w tym meczu muszą dobrze rozpocząć co do tej pory zawsze było ich "pietą Achillesową". Wiemy, iż drugie połowy są zdecydowanie lepsze w wykonaniu Pędzących. Czy będziemy świadkami niespodzianki w niedzielę?

19.45 - kolejne ciekawe spotkanie. I Wielmoża i Askar Fani W pokazali w poprzedniej kolejce chart ducha walki. Wielmożanie odprawili Złoty Orzeł chociaż faworytem nie byli a Fani po wyrównanej konfrontacji zapunktowali na Aferzystach. Mecz będzie również miał podłoże psychologiczne, gdyż i jedni i drudzy nie lubią przegrywać. Wtedy wyzwala się w nich "dziwne" zachowanie. Mamy nadzieję jednak, iż w niedzielę obejrzymy niezły futsal w tym pojedynku a o zwycięstwie decydować będą umiejętności oraz taktyka a nie "inne" sprawy.

20.30 - w spotkaniu FC Barceliny z Suwarą Team One Brzozówka po ostatnich meczach faworytem jest drużyna Suwary. Chłopaki z Celin jednak tanio skóry nie sprzedadzą i zapewne walczyć będą o punkty, które pozwolą im opuścić miejsce "czerwonej latarni" w lidze. Do tego potrzebna jest koncentracja w destrukcji, odcinająca M. Kubiaka od piłki oraz wyprowadzanie solidnych i efektywnych kontr. Cóż można napisać o grze Suwary, zespół skomponowany przez kierownictwo posiada swoją moc. Tyle, że w meczach na "styku" czasami nie udaje się wyciągnąć zwycięstwa a "remisy dwa, to mniej punktów niż wygrana i przegrana". Nie można zlekceważyć Barceliny bo efekt może być mało przyjemny.

21.15 - według układu tabeli mecz kolejki i o miejsce na pudle. Starsy zagrają ze Złotym Orłem. Mecz z podtekstami, poprzedni sezon, gdy bezpośrednie spotkanie zadecydowało o trzecim miejscu na koniec sezonu. Teraz mecz będzie trudniejszy dla Starsów, w drużynie pozostała młodzież. która w ofensywie jest naprawdę niezła, gorzej idzie w destrukcji. A Złoci doposażyli się na ten sezon i gdyby nie wpadka z Wielmożą dalej zapewne byliby liderami ligi. Co może przechylić szalę zwycięstwa na jedną bądź drugą stronę? U Starsów lepsza gra obronna i skuteczność a u Złotych większa koncentracja w trakcie gry oraz nie wprowadzanie podwyższonej atmosfery zarówno na parkiecie, ławce jak i trybunach. Polecam ten mecz.

22.00 - na zakończenie kolejki mecz beniaminków Afery Skała i Olimpii Łobzów. Z poprzedniego sezonu zapewne w pamięci Aferzystów pozostaną dwie porażki z Olimpią. Mając również w zamysłach przedmeczowych zwycięstwo Aferzyści zamiast "nakręcać" się w trakcie meczu muszą więcej dać z siebie w jego trakcie na parkiecie. Olimpia z dobrze broniącym M. Grzywnowiczem w bramce jest drużyną potrafiącą zagrać ciekawe i zwycięskie spotkania. Jednak krótka ławka rezerwowych czasami decyduje o "jakimś braku" w zdobyczach punktowych. Mecz zapewne pokaże wiele zaangażowania oraz walki o każdy centymetr parkietu. Będzie co oglądać.

   Zapraszam na niedzielne popołudnie, będzie ciekawie, atrakcyjnie i emocjonująco.

I już po VI kolejce...

  Wczoraj w sobotnie popołudnie po raz kolejny spotkaliśmy się na rozgrywkach MLF-u w Skale. Była to już VI kolejka, a dopiero co rozpoczynaliśmy. Kolejkę rozpoczęli wczoraj zawodnicy grupy I.

W pierwszej konfrontacji "rękawice podjęli" Blancos LKS Maszycanka ze Starsami. Wszyscy dobrze pamiętamy, iż mecze tych drużyn są zawsze bardzo ciekawe, pada dużo bramek i emocje są do samego końca. Tak było i wczoraj. Pierwsza połowa to wymiana ognia z obu stron. Zaczęli Starsy prowadząc 2-0, wtedy to doświadczenie Blancos pozwoliło im wyjść na prowadzenie 4-2. Ale końcówka połówki znów należy do Starsów i wynikiem 4-4 kończy się pierwsza połowa. Drugą otwierają Blancosi i prowadzą 6-4. Wzięty czas przez Starsów mobilizuje ich do tego stopnia, że najpierw doprowadzają do remisu, a potem dwie bramki Sz. Szlęka szczególnie ta ostatnia w okienko była szczególnej urody. Nadmienić trzeba, iż wczoraj "strzelbami" w swoich zespołach byli D. Bubak w Blancos (3) i K. Jakubek (5) bramek. Blancos wystąpili w nowych strojachz napisem Fryzjernia u Pawła.

W kolejnym meczu faworyzowany i liderujący Złoty Orzeł zmierzył się z Wielmożą. Znając charaktery jednych i drugich była to przede wszystkim walka psychologiczna. Co ciekawe bardziej zaangażowani do meczu przystąpili Wielmożanie i to oni wygrali pierwszą partię 2-1. Dobry mecz w bramce Wielmoży rozegrał A. Przybek. Taktycznie grający w drugiej połowie Wielmożanie przyjmowali Złotych na swojej połowie, wyprowadzając wiele kontr. Mecz kończy się może nie sensacją ale na pewno niespodzianką, czyli zwycięstwem Wielmoży 4-2.

W derbach Skały Askar Fani W. podejmowali Aferę. Drużyny jak sami o tym głośno mówią są ze sobą zaprzyjaźnione. Ale wczoraj nie było na parkiecie sentymentów. Skalanie pokazali , iż drzemią w nich wielkie umiejętności i charaktery. Aferzyści do przerwy prowadzą 2-1. Druga połowa to dalej wyrównana walka przynosząca remis 4-4, a zwycięstwo Fani W zapewnili sobie dopiero na czterdzieści sekund przed końcem meczu. Jak mówili zawodnicy Fanów zawsze ciężko gra im się z Aferzystami, wczoraj padło jeszcze jedno zdanie, iż gra ich nie zachwyciła ale punkty cieszą. Aferzyści pokazali znów niezły kawałek futsalu, jednak druga połowa i końcówka (co często się im zdarza) jest słabsza od pierwszej. Może tu tkwi jakiś problem tej drużyny?

 Pędzący spotkali się wczoraj z FC Barceliną, która w meczu próbowała przeciwstawić się wiceliderowi, ale armat i składu wczoraj zabrakło na Pędzących. 7-1 do przerwy pozwoliło na spokojną grę oraz kształcenie gry z lotnym bramkarzem w drugiej połowie Pędzącym. Wczoraj o swoich umiejętnościach strzeleckich przypomniał M. Nawrot aplikując przeciwnikom 7 bramek. O sile zespołu Pędzących niech świadczy, iż wczoraj zagrali "goła" piątką. Mecz kończy się wynikiem 15-5 i "wszystko jasne". Pędzący ponownie na fotelu lidera.

W meczu Suwary Team One Brzozówka z Olimpią Łobzów nie było zdecydowanego faworyta. I jedni i drudzy nieźle w tym sezonie prezentują się na parkiecie. A i zdobycze punktowe są wcale niemałe. Każdy więc wczoraj miał "chrapkę" na trzy punkty. Pokazała to pierwsza połowa zakończona wynikiem 2-2. Po przerwie chyba krótsza ławka rezerwowych oraz umiejętności strzeleckie M. Kubiaka rozwiały apetyt Łobzowian na punkty tego dnia. Suwara zwiększała swoją przewagę, a na koniec meczu byli o cztery bramki lepsi od Olimpii. 9-5 dla Suwary z czego najbardziej cieszyli się kibice byłych Listonoszy na trybunach.

Druga grupa w szóstej kolejce tez znamionowała kilka ciekawych meczy.

Jako pierwsi weszli na parkiet zawodnicy Huraganu i TT Teamu. Według układu tabeli to Fiołki były raczej faworytem tego spotkania. Jednak jak pisałem w zapowiedziach Huragan do tej pory grał całkiem nieźle, tyle, iż na koncie nie dopisał jeszcze punktów. Miało "ztrybić" i "zatrybiło" wczoraj. Do przerwy lepiej prezentowali się chłopaki Huraganu wygrywając ją 3-0. W drugiej połowie Fiołki musiały zaatakować i próbowały, jednak więcej sytuacji do strzelenia bramek miała drużyna Huraganu i gdyby nie Sz. Boroń w bramce Fiołków to Huragan uciekłby na bezpieczną odległość. Niewykorzystane sytuacje jednak komplikują często życie. Tak było również i wczoraj. Bo to Fiołki dochodzą na jedną bramkę różnicy. Gdy wydawało się, że wynik zmieni się na korzyść Fiołków, bramkarz Huraganu M. Iżyk (dobry również występ) podwyższa na 4-2 i pierwsze punkty pokazały się na koncie Huraganu. 

 Dobre spotkanie wczoraj rozegrali również zawodnicy No Namu i K.S. Asfaltu. Pojedynek bardzo wyrównany, na dwie bramki E. Dudy Roadmeni odpowiadają również dwoma trafieniami i do przerwy jest 2-2. Po przerwie sytuacje z jednej i drugiej strony doprowadzają do wyniku 4-4. W ostatnich minutach meczu drużyny grają dobrze ale mało skutecznie. Pada jednak jeszcze jedna bramka dla Asfaltowych i to oni wygrywają, pokonując Bezimiennych 5-4. No Name znów stracił punkty w dziwnych okolicznościach na własne życzenie. potwierdził się również charakter Roadmenów, czyli gra do końca. W Roadmenach przypomniał o sobie T. Katarzyński strzelając dwie bramki.

Konfrontacja Seniorów Serie C z GIGĄinternetem miała być łatwa i spokojna dla liderów. Jednak wczoraj nie szło strzelanie bramek Seniorom i wynikiem 2-1 do przerwy kończy się walka Gigantycznych z naporem liderów. Zasługa w tym wielkiego zaangażowania w grze GIGIinternetu oraz bardzo dobra dyspozycja M. Paluszkiewicza. W drugiej połowie Seniorzy zagrali na tyle skutecznie, że doprowadzili do wyniku 6-1 i w swoim stylu zlekceważyli rywala. A Gigantyczni postarali się o strzelenie dwóch bramek (a mogli strzelić ich więcej). Wynik 6-3 to punkty dla liderów ale i podniesienie wiary w swoje możliwości w drużynie Gigantycznych. Nadmienić również trzeba chyba paradę kolejki M. Paluszkiewicza, gdy instynktownie ręką wybił piłkę z okienka bramki stojąc do strzału tyłem.

Mecz Orange Teamu i PKS-u Skała pokazał status quo w tabeli. Oranżadowi (znów bez swojego kierownika, Kwater popraw się) łatwo wygrywają z PKS-ami 9-0. W bramce PKS-ów zadebiutował P. Nakonieczny i zobaczył, iż gra na hali w bramce wcale nie jest ani łatwa ani lekka. Trzy armaty Oranżadowych - Furgał P, Mitela P, i Grzywnowicz M zaaplikowali dziewięć bramek rywalom. W bramce Orage Teamu drugi mecz pod nieobecność M. Kurkiewicza rozegrał Lichwa P i był to kolejny udany mecz. 

Ostatni mecz kolejki pomiędzy FL-kami a Young Boysami według tabeli miał swojego faworyta w postaci wicelidera grupy II Young Boysów. Mecz rozpoczął się od dwóch bramek dla Boysów i kontroli scenariusza meczu mającego przynieść im trzy punkty. 2-0 do przerwy, a po niej podwyższenie wyniku na 3-0 dla Boysów autorstwa K. Krzystanka (hat-trick). Gdy FL-ki strzeliły pierwszą bramkę wydawało się, iż zawalczą o jakąkolwiek zdobycz punktową. Nic bardziej mylnego na parkiecie pokazał się P. Krzysztonek strzelając dwie bramki. Przy wyniku 5-1 rozmiary porażki zmniejsza Przemek Montero Pęgiel wślizgiem strzelając bramkę na 5-2.    

W przyszłym tygodniu spotykamy się w niedzielę i oczekujemy znów wielkiego futsalu.

   

A przed nami VI kolejka.

   Już pojutrze jak zwykle od 15.00 rozegrana zostanie VI kolejka naszej ligi.  Zaczynamy od spotkań grupy I.

15.00 - Blancos LKS Maszycanka - Starsy - obydwie drużyny ruszyły z miejsca po ostatnim weekendzie zdobywając komplet punktów. Nie przyszło to i jednym i drugim w łatwy sposób ale dało się widzieć w grze zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Jak pokazało ostatnie spotkanie tych drużyn, możemy liczyć na dobry mecz. Kolejne punkty zdobyte przez jedną czy drugą drużynę będą bardzo ważne dla układu tabeli.

15.45 - spotkanie Złotego Orła (lidera tabeli) z Wielmożą pokaże jak Złoci reagować będą na twardą i nieustępliwą grę chłopaków z Wielmoży. Czy doświadczenie i chyba lepsze przygotowanie techniczne dadzą zwycięstwo liderowi? Zapewne nie  będzie to mecz łatwy, gdyż nieustępliwość i przemyślany charakter gry Wielmoży nie jest łatwy do "przejścia".

16.30 - w meczu Pędzących oraz FC Barceliny zdecydowanym faworytem są Pędzący. Czy zawodnicy z Celin będą w stanie przeciwstawić się sile ofensywnej Pędzących? FC Barcelina pokazuje w każdym meczu swój nieustępliwy charakter i bardzo długo grają jak równy z równym. Jednak w końcowej fazie meczu tracą na swojej wartości. Za to drugie połowy to specjalizacja Pędzących. Jak będzie w sobotę.

17.15 - derby skalskie pomiędzy zaprzyjaźnionymi drużynami Afery i Askaru Fanów W. Drużyny grają na niezłym poziomie tylko jednak punktują inaczej. Fani po meczach walki wygrywają a Aferzyści starają się jak potrafią, jednak punktów na ich koncie nie ma zbyt dużo. Mecz zapewne według scenariusza - ataki Fanów i szybkie kontry Afery. Na pewno obejrzymy ciekawe widowisko.

18.00 - Suwara Team One Brzozówka kontra Olimpia Łobzów. Według mnie to będzie mecz tej kolejki w grupie I. Dlaczego? Obydwie drużyny dość dobrze zaczynają grać w tym sezonie a,że jest już ponad połowa rundy powinno nastąpić apogeum ich formy. W Suwarze coraz więcej do powiedzenia ma M. Kurzdym, rozgrywający który umie przyspieszyć i zwolnic akcję. O sile Olimpii świadczy niezmienny skład i gra zespołowa.

Po przerwie zagrają zawodnicy grupy II.

19.00 - Huragan - TT Team mecz drużyn, które w poprzednim sezonie walczyły o awans do elity. W tym sezonie "w grze" o elitę na razie pozostają Fiołki. I choć dalej uważam (subiektywne odczucie), iż więcej można wyciągnąć z gry Fiołków, to oni powinni być faworytami sobotniego meczu. Tylko czy grający naprawdę nieźle Huragan wreszcie nie "zatrybi"? I zrobi się ciekawie.

o 19.45 - zacznie się ciekawy pojedynek No Namu z K.S. Asfalt. Drużyny z górnych rejonów tabeli powinny pokazać ciekawe widowisko. O umiejętnościach jednych i drugich świadczy zapewne ich zdobycz punktowa. Jednak w ostatnim meczu coś się stało z Roadmenami, przegrali drugą połowę, która była do tej pory ich atrybutem. No Name gra na swoim poziomie i tylko co dawniej im się nie przytrafiało częściej teraz Bezimienni muszą wynik "gonić" jak utrzymywać.

20.30 - liderujący Seniorzy Serie C zagrają z GIGĄinternetem. Jak już przytoczyłem liderzy grupy II Seniorzy Serie C staną w roli faworytów w spotkaniu z Gigantycznymi. Doświadczenie oraz taktyka Seniorów już nie raz pokazała, iż urwanie punktu im jest rzeczą bardzo trudną. I chociaż progres w grze Gigantycznych jest aż nadto widoczny, to chyba w tym meczu punktów nie będzie. 

21.15 - kolejne spotkanie drużyn w którym jedna z nich jest zdecydowanym faworytem. Orange Team podejmować będzie PKS Skała. Stałość składu (od czasu do czasu wzmacniana jej kierownikiem) Oranżadowych to zapewne klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu. PKS-y pokazały w ostatnim meczu, iż powoli dochodzą do spłaty kredytu debiutanta, to chyba jednak za mało na Oranżadowych. W PKS-ach potrzeba dwóch-trzech zawodników do pomocy (krótka ławka rezerwowa).

22.00 - mecz pomiędzy FL-kami a Young Boysami przyniesie nam wiele emocji. Podejrzewam scenariusz tego meczu. Pierwsza połowa meczu bardzo wyrównana, w drugiej jednak Boysi powinni przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Punkty z tego meczu potrzebne są zarówno FL-kom jak i Young Boysom. Trzy po stronie FL-ek to ucieczka z dołów tabeli, trzy po stronie Boysów to utrzymanie się w walce o elitę.

Wszystkim uczestnikom sobotniego weekendu na hali życzę wielu emocji, panowania nad nimi oraz euforii a nie "małych" sarkazmów w wyrażaniu tychże emocji.      

IV kolejka - analiza

  W walentynkowe popołudnie skalska hala już od 14.15 przypomniała o naszych rozgrywkach. Tak wczesne rozpoczęcie było odpowiedzią organizatorów na prośbę kierownictwa Orange Teamu o zmianę terminu meczu. Bardzo fajnie do prośby podeszli Seniorzy Serie C, którzy przystali na proponowaną zmianę. W nagrodę obydwie drużyny pokazały bardzo dobry futsal. a Ci, którzy wcześniej zameldowali się na hali obejrzeli bardzo zacięte spotkanie. obydwie drużyny dały "maksa" i wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie o jedną bramkę lepsi okazali się Seniorzy wygrywając mecz 7-6.

Po tym "przedmeczu" rywalizację rozpoczęli zawodnicy "elity". Już pierwsze spotkanie stało na wysokim poziomie. W którym Złoty Orzeł podejmował drużynę Suwary Teamu One Brzozówka. Mecz pokazał wyższość Złotych, którzy wygrali 4-1, ale wynik nie jest w stu procentach odzwierciedleniem tego co działo się na parkiecie. Mecz naprawdę wyrównany, a o zwycięstwie Złotych zadecydowała lepsza koncentracja i skuteczność (Bryła, Kromka) oraz dobra postawa Prochala w bramce. 

W drugim spotkaniu również mecz stojący na dobrym poziomie. Jednak scenariusz meczu pokazał jak nieprzewidywalny jest futsal. Przez 35 minut meczu Blancos LKS Maszycanka byli drużyną lepszą od Olimpii Łobzów. Udokumentowali to czterema bramkami i kontrolowaniem przebiegu spotkania. Ostatnie pięć minut to kompletna zmiana hegemonii w tym meczu. Pierwsza strzelona bramka przez Olimpię tak pobudziła zawodników tej drużyny, że uwierzyli w zdobycz punktową w tym wydawałoby się przegranym meczu. Wiara czyni cuda i Olimpia Łobzów wygrywa mecz 5-4.

W kolejnym meczu FC Barcelina podejmowała młodzież Starsów. Mecz bardzo wyrównany co pokazuje wynik do przerwy 4-4. Po przerwie FC Barcelina odskakuję od Starsów na dwie bramki i utrzymuje to prowadzenie do 37 minuty meczu. Wtedy to bardziej "agresywne" wyjście wyżej pod zawodników FC Barceliny dało dwie bramki Starsom. A na 17 sekund przed końcowa syreną Starsy wychodzą na prowadzenie 8-7, którego już nie oddają. Chłopaki ze Starsów pokazali charakter i może uwierzą, iż w każdym meczu można powalczyć o zdobycze punktowe. W FC Barcelinie bardzo dobry występ bramkarza , gdyby nie jego interwencje wynik meczu byłby wcześniej rozstrzygnięty.

Czwarte spotkanie kolejki w "elicie" to konfrontacja Afery z Wielmożą. Mecz twardej walki i wielu niewykorzystanych sytuacji dzięki bardzo dobrym postawom bramkarzy (Srebnicki i Imiołek). Długo bramki nie padały. Na prowadzenie Wielmoże wyprowadził Ferdek strzałem zza linii wznowień w piłce ręcznej. 1-0 do przerwy zapowiadało dalsza walkę, W drugiej połowie wzmożone ataki Aferzystów nie dają efektów. Na 2-0 bramkę strzela D. Bąk i wydawało się, iż jest po meczu. Aferzyści jednak znani ze swojego nieustępliwego charakteru, strzelają bramkę kontaktową, wprowadzają bramkarza "lotnego" i gdy wydaje się, iż uratują choćby punkt, M. Bąk strzela trzecią bramkę i Wielmoża inkasuje pierwsze swoje punkty wygrywając 3-1.        

Hitem kolejki miało być spotkanie Pędzących i Askaru Fanów W i na pewno było. Pierwsza połowa to obustronne badanie możliwości rywala. Pierwsi bramkę strzelają Pędzący, do wyrównania główką doprowadza P. Srebnicki (Felek). Mecz pokazuje możliwości wysokie z obu stron. Lepsza gra Fanów W daje im prowadzenie 4-2. Wtedy to Pędzący wycofują bramkarza, grając spokojnie atak pozycyjny, doprowadzają do remisu. Gdy wydawało się, iż takim wynikiem zakończy się ten mecz na szczycie, "spokojniejsi" Pędzący strzelają piątą i szóstą bramkę i wygrywają ten mecz na szczycie 6-4.

Po przerwie powróciliśmy do rozgrywek grupy II i meczu K.S. Asfaltu z PKS-em Skała. Mecz pod kontrolą Roadmenów kończy się ich zwycięstwem 9-1 i mocnym usadowieniem się w tabeli z możliwością dalszej walki o awans do pierwszej ligi.

Zapewne bardzo dobry mecz obejrzeli kibice w konfrontacji Huraganu i Young Boysów. Po wyrównanym meczu trzy punkty zlokalizowane zostały na koncie Boysów. Opowieści z tego meczu przekazuję, że mecz ten mógłby również być wygrany przez Huragan. Brakło jednak w końcówce szczęścia i młodzieży Huraganu doświadczenia.

Skalskie derby pomiędzy GIGĄinternetem i TT Teamem pokazały wyższość Fiołków, którzy wczoraj zagrali wreszcie skutecznie. Wszyscy kibice Fiołków uważają, iż ten mankament gry jest do poprawienia. Wynik 9-3 to właśnie odzwierciedlenie większego doświadczenia Fiołków.

Ostatnie spotkanie sobotniej kolejki pomiędzy No Name a FL-kami pokazuje po raz drugi, iż FL-ki nie wytrzymują albo kondycyjnie albo psychicznie meczy w drugich połowach. Po raz drugi prowadzą do przerwy i po raz drugi schodzą z parkietu pokonani. Wczoraj na przeciwko mieli drużynę z wielkimi aspiracjami na "elitę", więc porażka tak niska pokazuje, iż w grze FL-ek widoczny jest progres. 

Przypominam kierownikom drużyn, iż należy popatrzeć na zawieszenia zawodników w piątej kolejce. Pozdrawiam. 

 

 

Subskrybuj to źródło RSS